NBP pokazał nową inflację bazową. Wiemy, co z presją cenową

2026-07-16 15:41

Konsumenci narzekają na koszty żywności oraz paliw, jednak eksperci analizują dodatkowo inny parametr. Narodowy Bank Polski zaprezentował świeże dane dotyczące inflacji bazowej. W czerwcu zeszła ona do 3 proc. To kolejny znak wskazujący na to, że gospodarka łapie oddech po fali drastycznych wzrostów.

Czerwona strzałka spadkowa na tle banknotów i logotypów NBP. O nowym poziomie inflacji bazowej przeczytasz na Eska.
Autor: (2)/ Shutterstock Czerwona strzałka spadkowa na tle banknotów i monet NBP, symbolizująca spadek inflacji we wrześniu 2025 roku, niższy od prognoz analityków. O szczegółach zaskakujących danych GUS, w tym o znacznym spadku cen sprzętu telekomunikacyjnego, przeczytasz na Super Biznes.

Główny urząd z nowymi wyliczeniami inflacji bazowej

Konsumenci oceniają sytuację na podstawie sklepowych paragonów i rachunków za prąd. Specjaliści mają jednak szersze spojrzenie na rynkowe trendy.

Według Narodowego Banku Polskiego inflacja bazowa w czerwcu, po wyeliminowaniu kosztów jedzenia i nośników energii, zatrzymała się na poziomie 3 proc. rdr. Oznacza to niewielki spadek w porównaniu z majowym odczytem 3,1 proc.

Główny wskaźnik CPI, odzwierciedlający standardowy koszyk dóbr, ukształtował się w szóstym miesiącu roku na poziomie 2,5 proc.

Dlaczego bank centralny wyłącza z pomiaru żywność i paliwa?

Wielu uważa takie podejście za nietypowe, skoro domowe budżety opierają się przede wszystkim na energii i wyżywieniu.

Instytucja uzasadnia to tym, że koszty tych surowców reagują głównie na zawirowania międzynarodowe, konflikty zbrojne lub przepisy. Wartość produktów spożywczych jest z kolei mocno związana z warunkami atmosferycznymi i urodzajem.

Analitycy decydują się więc na pominięcie tych zmiennych, by ocenić stabilność cen na pozostałym rynku usług oraz towarów.

"Świat według Kiepskich", czy "Miodowe lata"? Rozwiąż quiz i pokaż, że jesteś prawdziwym fanem
Pytanie 1 z 10
Bohaterowie której serii mieszkali przy ulicy Ćwiartki 3/4 we Wrocławiu?

Dobre informacje dla Rady Polityki Pieniężnej i stóp procentowych

Świeże raporty udowadniają, że spowolnienie obejmuje nie tylko powszechnie stosowaną miarę inflacji.

Po wyeliminowaniu najbardziej wahających się pozycji wyliczono redukcję z 3,3 do 2,8 proc. Wskaźnik, w którym odrzucono opłaty ustalane urzędowo, spadł z 2,8 do 2,1 proc.

O 0,5 pkt proc. obniżyła się również średnia obcięta pozbawiona najbardziej skrajnych wartości – zatrzymując się na 2,8 proc.

Wskazuje to wyraźnie, że w wielu obszarach podwyżki wyhamowują w zadowalającym tempie.

Co oznacza wskaźnik bazowy z perspektywy banków?

W fachowym słowniku nazywa się go „ukrytą temperaturą” kondycji rodzimego państwa.

Jeśli jest on podwyższony, pokazuje to, że koszty życia rosną powszechnie, również w drobnych usługach, a nie jedynie na skutek np. drogiego paliwa.

Jeżeli notowany jest zjazd, to dla instytucji finansowych jasny komunikat, iż wewnętrzne parcie na podwyżki łagodnieje.

Czy Polacy odczują realne obniżki podczas zakupów?

Choć zestawienia urzędników przynoszą optymizm, obywatele wciąż odczuwają w kieszeni efekty poprzednich drastycznych zawirowań rynkowych.

Zjawisko wyhamowania inflacji nie przekłada się niestety na powrót do starych cen na półkach, a jedynie oznacza ich wolniejszy przyrost.

Zestawiając to jednak z sytuacją sprzed ponad roku, widać gigantyczną poprawę, bo pamiętamy jeszcze wskaźniki w okolicach dwudziestu procent.

Narodowy Bank Polski stale kontroluje poziom inflacji

W każdym miesiącu publikowane są statystyki obejmujące aż cztery oddzielne metody wyliczania wartości bazowej. Daje to szansę trafnie przewidzieć nadchodzące ruchy cenowe w różnych gałęziach ekonomii.

Podsumowanie szóstego miesiąca napawa umiarkowanym pozytywizmem. Drożyzna oczywiście pozostaje z nami, ale powoli traci na dynamice, co na pewno cieszy posiadaczy obciążeń finansowych.

SOBOŃ Z NBP AMBITNIE: CHCEMY MIEĆ 700 TON W SKARBCACH! | Poranny Ring