NBP może po latach wyjść na plus. Szykuje się potężny zastrzyk gotówki dla rządu

2026-10-19 11:01

Narodowy Bank Polski po pięciu latach generowania strat ma wreszcie szansę zamknąć rok z dodatnim wynikiem. Taki scenariusz oznacza gigantyczne wsparcie finansowe dla gabinetu Donalda Tuska. Ostateczny bilans będzie jednak zależał od rynkowych wahań w ostatnich dniach grudnia.

Prezes NBP Adam Glapiński przemawia za pulpitem na tle stosu banknotów 100-złotowych. O zysku banku przeczytasz w Eska.
Autor: Artur Hojny, Shutterstock Adam Glapiński, prezes NBP, przemawiający za mównicą na tle rozsypanych banknotów studziesięciozłotowych. Mężczyzna w ciemnym garniturze i krawacie w bordowe kropki gestykuluje prawą dłonią. Na portalu Super Biznes przeczytasz o zwrocie w sprawie prezesa NBP.

RPP sygnalizuje zysk NBP. Co to oznacza dla budżetu?

Końcówka roku może przynieść niezwykle pozytywne informacje dla państwowej kasy. Kierowany przez Adama Glapińskiego Narodowy Bank Polski prawdopodobnie przerwie pięcioletnią passę strat i wreszcie wypracuje zysk. Taką optymistyczną wizję przedstawił Ludwik Kotecki z Rady Polityki Pieniężnej, opierając się na wstępnych wyliczeniach instytucji. Członek RPP nie zdradził szczegółowych kwot, jednak sama zapowiedź dodatniego bilansu jest kluczowa z perspektywy rządu Donalda Tuska.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, bank centralny musi przekazać w kolejnym roku aż 95 procent swojego rocznego zysku prosto do budżetu państwa. Jeśli zapowiedzi się potwierdzą, państwowa kasa w 2027 roku zyska potężny przelew. Politycy mogliby przeznaczyć te środki na redukcję deficytu lub sfinansowanie najważniejszych projektów. Stanowiłoby to całkowity zwrot akcji, ponieważ w minionych latach działalność NBP przynosiła finansom publicznym wyłącznie gigantyczne straty.

Zysk NBP pod lupą. Jak wylicza się wynik banku centralnego?

Mechanizm ustalania rocznego bilansu Narodowego Banku Polskiego jest skomplikowany. Instytucja nie funkcjonuje na zasadach zwykłego przedsiębiorstwa nastawionego na sprzedaż, a ostateczny wynik zależy od wielu rynkowych zmiennych. Najważniejszą rolę odgrywają tu notowania walut. NBP trzyma ogromne rezerwy w dolarach, euro czy złocie, jednak jego oficjalne księgi muszą być prowadzone w polskim złotym.

W praktyce oznacza to, że silny złoty obniża wartość zagranicznych rezerw po ich przeliczeniu na naszą walutę, co tworzy tak zwaną niezrealizowaną stratę. Ten właśnie mechanizm odpowiadał za fatalny bilans NBP w ubiegłym roku, kiedy sama ujemna wycena kursowa pochłonęła niemal 37 mld zł. Kurs złotego z ostatniego dnia grudnia odgrywa tu absolutnie kluczową rolę, a zaledwie kilka groszy wahań może zmienić końcowy wynik o całe miliardy. Na ostateczny bilans wpływają również zyski z inwestowania rezerw oraz koszty operacji monetarnych, w tym odsetki wypłacane bankom komercyjnym za sprzedawane im bony.

QUIZ. Czwartkowy test z geografii. Waluty z całego świata. Wychodzimy ze strefy euro, miliony za 12/15
Pytanie 1 z 15
Na początek coś prostego. Jaka jest waluta w USA?

Koniec z wielomiliardowymi stratami NBP z 2025 roku?

Ostatnie pięć lat to dla Narodowego Banku Polskiego pasmo ciągłych strat. Zdecydowanie najgorzej zapisał się ubiegły, 2025 rok, kiedy bank odnotował potężny minus w wysokości 35,7 mld zł. Bezpośrednią przyczyną tego załamania były wspomniane wyżej różnice kursowe. Obecnie jednak wahania na globalnych rynkach finansowych zdają się grać na korzyść polskiego banku centralnego.

Październikowe prognozy zysku należy jednak traktować jako wstępne szacunki. Do zakończenia roku obrotowego pozostały jeszcze ponad dwa miesiące, a na rynkach walutowych trendy potrafią zmieniać się błyskawicznie. Ewentualny, choćby symboliczny zysk NBP będzie stanowił potężny przełom po latach notorycznych spadków i przyniesie realne korzyści dla budżetu państwa. Oficjalne potwierdzenie tych doniesień otrzymamy jednak dopiero na początku 2027 roku, wraz z publikacją pełnego sprawozdania finansowego instytucji.

"Nie boimy się gróźb Prezydenta!" Minister Motyka uderza w Nawrockiego, Czarnka i NBP

ROLKI