Nauczyciele dostaną tylko 3 proc. podwyżki. Związkowcy oburzeni ofertą rządu

Gabinet Donalda Tuska zaoferował pracownikom oświaty wzrost pensji na poziomie zaledwie 3 proc. Taka propozycja spotkała się z ostrą reakcją Związku Nauczycielstwa Polskiego, który określa ją mianem upokarzającej. Pedagodzy walczą o 15 proc. wyższe zarobki, podczas gdy resort edukacji dorzuca jedynie niejasne plany finansowania szkolnych wycieczek.

Minister Barbara Nowacka w czerwonej marynarce z zamyśloną miną. O sporze o płace nauczycieli przeczytasz na Eska.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express

Ile wynoszą obecnie wynagrodzenia nauczycieli?

Rządowe decyzje wywołały olbrzymie niezadowolenie w gronie pracowników oświaty. Według najnowszego rozporządzenia przygotowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, pensje zasadnicze pedagogów wzrosną jedynie o 3 proc. Związkowcy przypominają, że w 2025 roku podwyżki wynosiły 5 proc., podczas gdy ogólnogospodarczy wzrost płac prognozowano na 8 proc. Wiceszefowa ZNP, Urszula Woźniak, otwarcie określiła tę ofertę jako poniżającą.

Jak podaje serwis INFOR, uwzględniając zaplanowaną waloryzację, w 2026 roku magistrowie z przygotowaniem pedagogicznym mogą liczyć na następujące wynagrodzenia brutto:

  • początkujący w zawodzie – 5308 zł,
  • posiadający stopień nauczyciela mianowanego – 5469 zł,
  • legitymujący się tytułem nauczyciela dyplomowanego – 6397 zł.

Tak symboliczne korekty zarobków mocno odbiegają od politycznych obietnic o przywracaniu godności zawodowi nauczyciela. Jak zauważają działacze związkowi, stosunek nauczycielskich wypłat do minimalnej i przeciętnej pensji krajowej wypada obecnie gorzej niż dwanaście lat temu. Minimalny wzrost dochodów nie przyciągnie do zawodu nowych kadr, co jest szczególnie bolesne w dobie trwającego kryzysu edukacyjnego.

Apelujemy do ministra finansów o podwyższenie wynagrodzeń nauczycieli od września - podkreśliła wiceprezes ZG ZNP, Urszula Woźniak.

Jakie są żądania nauczycieli?

Związkowcy zrzeszeni w ZNP odrzucają zaproponowane przez gabinet Tuska 3-procentowe podwyżki. Organizacja jasno komunikuje swoje oczekiwania i stawia warunki dotyczące zauważalnego zwiększenia zarobków w sektorze edukacji.

Według postulatów Związku, od września 2026 roku uposażenia nauczycielskie muszą wzrosnąć o 15 proc. Przedstawiciele pedagogów tłumaczą, że to jedyny sposób na zrekompensowanie wciąż rosnących kosztów utrzymania oraz inflacji, co pozwoliłoby też uatrakcyjnić pracę w szkole.

Kolejnym podnoszonym tematem jest zjawisko spłaszczania się pensji. Różnica w podstawowym wynagrodzeniu pomiędzy belfrem rozpoczynającym pracę a tym mianowanym wynosi teraz zaledwie 161 zł brutto. Brak finansowej zachęty sprawia, że nauczyciele nie mają motywacji do pokonywania kolejnych szczebli kariery.

Trzeci wymóg dotyczy powrotu do prac nad ustawą obywatelską „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”. Dokument ten miał trwale połączyć zarobki w oświacie z poziomem przeciętnego wynagrodzenia w kraju, eliminując tym samym problem corocznych negocjacji. Projekt jednak zablokowano w marcu 2025 roku w jednej z sejmowych podkomisji.

QUIZ PRL. Nauczyciele w PRL
Pytanie 1 z 10
1. Panie od pierwszaków faworyzowały kilka osób (głównie dziewczynek), ponieważ:
Quiz: Nauczyciele w PRL

Rekompensata za wycieczki szkolne, ale bez konkretów

INFOR przypomina również o nierozwiązanym problemie opłacania pracy podczas szkolnych wyjazdów. MEN zaprezentowało 9 marca 2026 r. zarys koncepcji rozliczania wycieczkowych nadgodzin w formie specjalnego ryczałtu uzależnionego od czasu trwania wydarzenia.

Urszula Woźniak wyjaśniła, że system różnicowałby dopłaty za wyjazdy jednodniowe i te wielodniowe. Niestety urzędnicy nie przedstawili żadnych propozycji kwotowych, tłumacząc to wciąż niezakończonymi negocjacjami z resortem finansów. Nic więc dziwnego, że związkowcy podeszli do tych zapowiedzi ze sporym dystansem.

To, co dziś usłyszeliśmy, to były bardzo wstępne propozycje i mieliśmy do tych propozycji dużo uwag – skomentował krótko Arkadiusz Boroń, prezes ZNP Okręg Małopolski.

Kwestia ta ciągnie się już od dłuższego czasu, a bazą do dyskusji jest wyrok Sądu Najwyższego z lutego 2025 r., w którym uznano opiekę na wycieczkach za pracę w godzinach nadliczbowych. Pomimo faktu, że od tamtej pory minął ponad rok, ministerstwo wciąż nie wypracowało stosownego rozwiązania. Nauczyciele uważają rzucane naprędce pomysły ryczałtowe za typową grę na czas, która potęguje ogólne niezadowolenie z warunków pracy.

Nauczyciele przeciwini likwidacji prac domowych?! CHCĄ PODWYŻKI!

ROLKI