Spis treści
Ukraińskie drony uderzają w Wildberries. Zniszczone obiekty w Rosji
Intensywna kampania wymierzona w lidera rosyjskiego handlu internetowego rozpoczęła się w połowie lipca 2026 roku. Ukraińskie aparaty latające dalekiego zasięgu metodycznie bombardują hale magazynowe oraz centra dystrybucyjne firmy Wildberries. Nie mamy tu do czynienia z przypadkowymi zdarzeniami, lecz z zaplanowaną operacją wymierzoną w kręgosłup rosyjskiego handlu elektronicznego. Zasięg nalotów obejmuje strategiczne punkty w obwodzie moskiewskim, okolicach Petersburga, a także na terytorium okupowanego Krymu. Przez zaledwie dwa tygodnie zniszczono około dziesięciu kompleksów, a pod koniec lipca ofiarą ukraińskich maszyn padło również zaplecze logistyczne Ozona, czyli drugiego co do wielkości gracza na tamtejszym rynku.
Bilans tych uderzeń jest katastrofalny, ponieważ pożary wywołane eksplozjami całkowicie pochłaniają budynki pełne asortymentu. Zgodnie z oficjalnymi komunikatami śmierć poniosło dziewięć osób, będących w większości zatrudnionymi tam pracownikami. Oszacowano, że lipcowe bombardowania pozbawiły spółkę ponad dziewięciu procent całkowitej powierzchni składowej. Ten cios jest niezwykle dotkliwy ze względu na model operacyjny platformy, który przypomina funkcjonowanie Amazona. System opiera się na udostępnianiu przestrzeni tysiącom drobnych dostawców, co sprawia, że spalone zapasy stanowiły własność prywatnych przedsiębiorców, którzy nagle stracili cały swój towar.
Miliardowe straty Wildberries. Rosyjskie banki reagują na kryzys
Gospodarcze echo tych incydentów jest odczuwalne w wielu sektorach państwa. Według szacunków opublikowanych 21 lipca przez rosyjską edycję magazynu „Forbes”, początkowe dwa ataki doprowadziły do wyparowania majątku o wartości 1,87 miliarda dolarów. Kolejne osiem trafionych obiektów oznacza, że ostateczna skala zniszczeń okaże się nieporównywalnie większa. Dramatyzm sytuacji sprzedawców potęguje decyzja władz firmy z 7 lipca o nagłej zmianie warunków świadczenia usług. Przedsiębiorstwo uznało ataki z powietrza za okoliczność siły wyższej, eliminując w ten sposób prawny obowiązek wypłaty odszkodowań za strawiony przez ogień dobytek.
Skutki tego kryzysu bardzo szybko dotarły do instytucji finansowych. Państwowy Sbierbank przekazał, że trzysta zadłużonych u nich podmiotów gospodarczych złożyło wnioski o zawieszenie rat lub restrukturyzację kredytów ze względu na poniesione straty. Taras Skworcow, odpowiadający za finanse tego banku, nie wykluczył konieczności powiększenia rezerw kapitałowych na poczet niespłaconych zobowiązań. Biznes założony przed dwudziestu laty przez byłą nauczycielkę obsługuje aktualnie przeszło połowę krajowych zamówień w sieci. Tatiana Kim, posiadająca według Bloomberga aktywa rzędu 8,1 miliarda dolarów, zadeklarowała częściowe wyrównanie szkód swoim partnerom handlowym. Eksperci wątpią jednak w możliwość całkowitej rekompensaty, biorąc pod uwagę przewidywany zysk całej korporacji na 2025 rok w kwocie 2,1 miliarda dolarów.
Oskarżenia Moskwy o uderzanie w infrastrukturę cywilną spotykają się z twardą ripostą ze strony Kijowa. Przywódca Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził niedawno, że atakowane obiekty służą bezpośrednio do zaopatrywania wojsk agresora w kluczowe technologie. Prezydent odniósł się do początkowej fazy operacji 18 lipca, mówiąc: „Agresor wykorzystywał je do dostarczania objętych sankcjami komponentów do produkcji dronów oraz sprzętu nawigacyjnego”. Choć w wypowiedzi nie padła bezpośrednia nazwa platformy, intencje ukraińskiego dowództwa są całkowicie przejrzyste.