Spis treści
Biedronka i Lidl wciąż z tanim masłem. Cena rynkowa idzie w górę
Od stycznia do sierpnia tego roku, jak wynika z analiz UCE Research, średnia cena masła o wadze 200 gramów spadała – z 6,89 zł aż do 4,96 zł. Jednak wrzesień przyniósł gwałtowne zmiany. W pierwszej połowie tego miesiąca kwota skoczyła do 5,61 zł, co daje wzrost o ponad 13 proc. To sygnał, że okres spadków może powoli odchodzić w zapomnienie.
Ekspertka Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland przestrzega przed pochopnymi wnioskami, zwracając uwagę, że na ostateczny obraz wpływają tymczasowe promocje organizowane w sieciach handlowych, a do analizy użyto jedynie wstępnych danych z początku września.
Biedronka i Lidl sprzedają masło za 2,49 zł
Obecnie to właśnie dyskonty przyciągają klientów najbardziej. Biedronka i Lidl postanowiły obniżyć cenę za kostkę masła do 2,49 zł, jednak aby z niej skorzystać, trzeba spełnić odpowiednie warunki.
W Biedronce przy zakupie trzech sztuk Masła Ekstra z Polskiej Mleczarni, zapłacimy właśnie tyle. Oferta trwa do 26 września, a limit to trzy opakowania dziennie na kartę lojalnościową. Regularna cena to 5,99 zł.
W Lidlu sytuacja jest bardzo podobna. Za masło Pilos (200 g) zapłacimy 2,49 zł przy zakupie trzech sztuk. Cena przed promocją wynosiła 4,99 zł, a oferta również kończy się 26 września. Łącznie za trzy promocyjne kostki wydamy więc 7,47 zł.
Takich promocji może być mniej
Jak długo potrwają takie okazje? Według analityków UCE Research sieci mogą zacząć wygaszać zaciekłą walkę na obniżki, co bezpośrednio wpłynie na cenniki. Dr Krzysztof Łuczak z Grupy Blix zaznacza, że rosnące ceny hurtowe połączone z końcem intensywnych promocji to prosty przepis na droższe zakupy.
Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa podaje, że na przełomie lipca i sierpnia ceny zbytu masła ekstra wzrosły o ponad 7 procent w stosunku do poprzedniego miesiąca. Podobnego zdania jest dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito, który uważa, że chociaż nie czeka nas szokowy wzrost cen, koszty transportu i produkcji będą stopniowo wypychać ceny w górę.
Przed świętami może zrobić się drożej
Nadejście jesieni to tradycyjnie czas większego popytu na tłuszcze, a perspektywa świąt Bożego Narodzenia dodatkowo napędza rynek. O tym, ile zapłacimy za wypieki, zdecydują koszty surowców oraz polityka sklepów. Julita Pryzmont przewiduje umiarkowane podwyżki: do 5,70 zł w październiku i nawet 6,10 zł w grudniu.
Z kolei dr Artur Fiks zakłada czarniejszy scenariusz, według którego już w listopadzie za 200-gramową kostkę możemy zapłacić od 7 do 9,50 zł. To na razie tylko symulacje ekspertów.
Maślana wojna może jeszcze wrócić
Mimo groźby podwyżek dyskonty wciąż mogą używać taniego masła jako wabika na klientów. Walka na najniższe ceny może powrócić, zwłaszcza przed zbliżającymi się świętami. Mechanizmy na rynku potrafią się zrównoważyć – wysoki popyt pcha ceny w górę, a rywalizacja hipermarketów trzyma je w ryzach.
Analitycy radzą, by powstrzymać się od panicznego robienia zapasów, co tylko niepotrzebnie podbije ceny. Tymczasem rynek wciąż daje nam sprzeczne sygnały – średnie ceny rosną, a Biedronka i Lidl kuszą najniższymi kwotami od miesięcy. To, czy zjawisko utrzyma się jesienią, będzie zależeć od dalszej polityki gigantów handlowych.