Spis treści
- Netflix oficjalnie porzuca plany przejęcia Warner Bros. Discovery.
- Paramount Skydance ma teraz wolną rękę do zakupu całego imperium, łącznie z TVN i CNN.
- Gigant streamingowy otrzyma 2,8 mld dolarów tytułem rekompensaty za zerwanie umowy.
- W tle transakcji wyraźnie widać naciski polityczne administracji Donalda Trumpa.
Decyzja Netflixa. Dlaczego gigant zrezygnował z zakupu WBD?
Informację o zakończeniu starań przekazali w czwartek współprezesi Netflixa, Ted Sarandos i Greg Peters. Menadżerowie oświadczyli, że spółka Netflix nie przedstawi nowej propozycji zakupu Warner Bros. Discovery. Przyczyna tego kroku jest czysto biznesowa. Koszty przebicia oferty złożonej przez Paramount Skydance byłyby tak wysoke, że cała inwestycja stałaby się dla platformy nieopłacalna.
„Wynegocjowana przez nas transakcja przyniosłaby zysk akcjonariuszom i zapewniłaby jasną ścieżkę do uzyskania zgody organów regulacyjnych” – napisali w oświadczeniu. „Przy cenie wymaganej do wyrównania najnowszej oferty Paramount Skydance umowa nie jest już dla nas atrakcyjna finansowo” – dodali wprost.
Pierwotne porozumienie między Netflixem a WBD zostało zawarte w grudniu minionego roku. Zakładało ono przejęcie aktywów po cenie 27,75 dolara za akcję, ale z wyłączeniem tradycyjnej telewizji. Zgodnie z tamtym planem, kanały takie jak CNN, TVN, TNT czy MTV miały pozostać w rękach dotychczasowych właścicieli i nie trafić do portfela streamingowego giganta.
Paramount Skydance przejmuje imperium. Szczegóły nowej oferty
Zarząd Warner Bros. Discovery nie miał wątpliwości i jednogłośnie uznał propozycję Paramount Skydance za korzystniejszą dla spółki. Nowy inwestor zaoferował 31 dolarów za akcję, przebijając poprzednią stawkę o dolara. Dodatkowo w umowie zawarto mechanizm karnego dopłacania 25 centów za każdy kwartał zwłoki w finalizacji przejęcia, licząc od października tego roku.
Kluczowa różnica polega na zakresie transakcji. W przeciwieństwie do planów Netflixa, Paramount zamierza kupić całe przedsiębiorstwo bez dzielenia go na części. W praktyce oznacza to, że stacje TVN, CNN, TNT oraz MTV przejdą pod kontrolę grupy Paramount Skydance.
„Nasza oferta jest niezwykle korzystna cenowo, co przekłada się na większą wartość dla akcjonariuszy WBD, pewność i szybkość sfinalizowania transakcji.” - skomentował szef Paramount David Ellison.
Miliardowe odszkodowanie dla Netflixa za zerwanie kontraktu
Rezygnacja z walki o WBD wiąże się dla Netflixa z potężnym zastrzykiem gotówki. Na mocy wcześniejszych ustaleń, Paramount jest zobowiązany wypłacić niedoszłemu nabywcy aż 2,8 mld dolarów rekompensaty za unieważnienie poprzedniej umowy. Z kolei gdyby organy regulacyjne zablokowały fuzję Paramount z WBD, to kupujący musiałby zapłacić gigantyczną karę w wysokości 7 mld dolarów.
Polityka w tle transakcji. Wpływy Trumpa i Ellisona
Proces sprzedaży Warner Bros. Discovery od samego początku toczył się w cieniu wielkiej polityki. Według doniesień medialnych, oferta Paramount Skydance cieszyła się poparciem administracji Donalda Trumpa. Były i przyszły prezydent wielokrotnie sugerował, że zmiana właściciela WBD powinna doprowadzić do przetasowań w CNN, którą oskarża o brak obiektywizmu.
Przeciwnikami transakcji z udziałem Netflixa byli również przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości. Republikańscy prokuratorzy generalni z 11 stanów złożyli wniosek do Departamentu Sprawiedliwości o zablokowanie fuzji, argumentując to ryzykiem monopolizacji rynku streamingowego.
Na czele zwycięskiego Paramount Skydance stoi David Ellison, syn miliardera Larry'ego Ellisona, znanego ze wspierania Trumpa. W ostatnim czasie firmy należące do tej rodziny przejęły kontrolę nad koncernem Paramount (w tym stacją CBS) oraz amerykańskim oddziałem TikToka. W obu przypadkach pojawiały się zarzuty o ingerencję w treści medialne na korzyść narracji Białego Domu.
W dniu ogłoszenia decyzji Ted Sarandos miał zaplanowaną wizytę w Białym Domu. Atmosfera wokół firmy była napięta, gdyż w zeszłym tygodniu Trump domagał się usunięcia z Rady Dyrektorów Netflixa Susan Rice. Była doradczyni Baracka Obamy skrytykowała korporację za „ugięcie się” pod presją polityczną nowej administracji.