Spis treści
Unia Europejska wprowadza cło na tanie paczki
Unijne instytucje zmieniają zasady handlu w internecie. Od 2026 roku paczki z takich platform jak Temu i AliExpress będą droższe z powodu nowych opłat. Zniesienie zwolnienia z cła oraz opłata 3 euro za każdy produkt w przesyłce mogą położyć kres wyjątkowo tanim zakupom.
Setki tysięcy Polaków regularnie kupują tanie artykuły na takich stronach jak Temu i AliExpress. Od połowy 2026 roku te transakcje mogą jednak okazać się dużo droższe. Jak donosi portal Wprost, Unia Europejska kończy z ulgą celną dla przesyłek wartych mniej niż 150 euro. Oznacza to dodatkowe koszty dla osób zamawiających drobne przedmioty spoza Unii, głównie z Chin i innych państw azjatyckich.
Zmiana ta jest efektem decyzji Rady UE z 11 lutego 2026 roku. Europejscy urzędnicy tłumaczą, że dotychczasowe przepisy były coraz częściej wykorzystywane do omijania prawa i dawały nieuzasadnioną przewagę zagranicznym platformom handlowym.
Koniec zwolnienia z cła dla paczek do 150 euro
Do tej pory paczki o wartości nieprzekraczającej 150 euro nie podlegały opłatom celnym. Dzięki temu kupujący mogli nabywać bardzo tanie towary bez dodatkowych obciążeń importowych. Dotyczyło to przede wszystkim ubrań, sprzętu elektronicznego, sprzętu sportowego czy małych gadżetów oferowanych przez takie serwisy jak Temu i AliExpress.
Od 1 lipca 2026 roku przepisy ulegną zmianie. Zwolnienie z opłat celnych przestanie obowiązywać, a UE wprowadzi nowy mechanizm. W okresie przejściowym każdy przedmiot w paczce zostanie objęty stałą opłatą w wysokości 3 euro. Należy zaznaczyć, że nie jest to jednorazowa opłata za całą paczkę, lecz za każdą osobną rzecz w niej umieszczoną. W rzeczywistości oznacza to, że zakup kilku drobnych produktów może drastycznie podnieść ostateczny koszt. Jeśli klient zamówi trzy koszulki lub kilka małych akcesoriów, opłata zostanie doliczona do każdego z tych przedmiotów osobno. Dla wielu konsumentów, którzy przywykli do wyjątkowo tanich zakupów z Azji, może to być niemiłe zaskoczenie przy kasie.
Bruksela tłumaczy zmiany zaniżaniem wartości przesyłek
Unia Europejska wyjaśnia, że obecne zasady były masowo wykorzystywane do unikania kosztów. Komisja Europejska zwraca uwagę przede wszystkim na praktyki zaniżania wartości paczek oraz celowe dzielenie większych zamówień na mniejsze przesyłki. Zgodnie ze stanowiskiem unijnych organów gwałtowny wzrost popularności e-handlu spoza Europy spowodował, że stare regulacje nie przystają już do dzisiejszego rynku.
Nowe przepisy mają stanowić tarczę ochronną dla europejskich firm, które zmuszone są konkurować z niezwykle tanimi produktami importowanymi spoza Unii. Celem jest również zwiększenie dochodów do kasy unijnej oraz budżetów poszczególnych państw członkowskich.
Temu i AliExpress odczują nowe opłaty
Najsilniej nowe przepisy uderzą w platformy, które specjalizują się w oferowaniu bardzo tanich artykułów dostarczanych wprost z Azji. W ostatnich latach Temu i AliExpress zyskały w Polsce ogromną rzeszę klientów, kusząc ich niskimi cenami i intensywnymi kampaniami promocyjnymi. Zbliżające się cła i opłaty mogą jednak zmniejszyć opłacalność takich zakupów. Klienci będą zmuszeni do bardziej ostrożnego szacowania całkowitych kosztów, szczególnie jeśli do wirtualnego koszyka trafi wiele produktów.
Szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda przekazał już, że systemy teleinformatyczne w Polsce są w trakcie dostosowywania do nowych wymogów. Za pobieranie opłat odpowiedzialni będą operatorzy pocztowi oraz firmy importujące towary. Zgodnie z obecnym planem, samo zwolnienie z cła przestanie obowiązywać od 1 lipca 2026 roku, a opłata w wysokości 3 euro wejdzie w życie od 1 listopada.
Opłata 3 euro to rozwiązanie przejściowe
Unia Europejska deklaruje, że nowe opłaty mają charakter jedynie tymczasowy. System pobierania 3 euro za każdą pozycję ma działać do 1 lipca 2028 roku. Po tym terminie wszystkie produkty importowane spoza Unii Europejskiej, których wartość nie przekracza 150 euro, zostaną objęte standardowymi opłatami celnymi, dostosowanymi do kategorii danego towaru. Oznacza to, że w nadchodzących latach tanie zakupy z Chin mogą stać się jeszcze bardziej kosztowne.
Zmiany w polityce celnej wpisują się w szerszy plan Unii Europejskiej dotyczący taniej produkcji odzieży i narastającego problemu odpadów tekstylnych. Przedstawiciele Brukseli zwracają uwagę, że tanie ubrania i dodatki są często niskiej jakości i błyskawicznie stają się odpadami. Koszty ich utylizacji spadają ostatecznie na samorządy lokalne i podatników.
Ten problem stał się szczególnie wyraźny w związku z wprowadzeniem obowiązku segregacji tekstyliów, który zacznie obowiązywać w 2025 roku. Unia Europejska przygotowuje obecnie kolejne przepisy, które zmuszą producentów — w tym tych spoza Europy — do współfinansowania procesów recyklingu i zagospodarowania odpadów.
