Klientka spojrzała na paragon z Carrefoura i zamarła. Zobaczyła, ile z 65 zł zabiera państwo

2026-03-27 9:40

Niepozorne zakupy za kilkadziesiąt złotych zakończyły się sporym zaskoczeniem. Pewna kobieta po wizycie w markecie Carrefour dokładnie przeanalizowała swój rachunek na 65 złotych. Wnioskami postanowiła podzielić się w sieci, aby uświadomić innym, jak dużą część kwoty pochłaniają dodatkowe opłaty.

Tłumy gorzowian pojawiły się na otwarciu hipermarketu Carrefour w pasażu handlowym S1

i

Autor: pci Tłum ludzi czeka przed wejściem do hipermarketu Carrefour, którego logo widnieje nad przeszklonymi drzwiami. Po bokach wejścia dekoracje z balonów w barwach narodowych. Scena ilustruje otwarcie nowego obiektu handlowego w Gorzowie, o czym więcej przeczytasz na portalu Super Biznes.
  • Klientka Carrefour zauważyła na paragonie dwie różne kwoty – jedna nie uwzględnia kaucji
  • System kaucyjny dolicza 50 gr lub 1 zł do napojów, ale nie widać tego w cenie na półce
  • Faktyczna kwota do zapłaty często znajduje się na dole paragonu i jest mniej widoczna
  • Ministerstwo Finansów potwierdza, że to zgodne z przepisami, ale rozważa zmiany
  • Coraz więcej Polaków dokładnie sprawdza paragony przez rosnącą drożyznę

Zakupy jak co dzień, ale paragon już nie taki zwykły. Klientka Carrefour zwróciła uwagę na coś, co może zaskoczyć wielu klientów – różnicę między tym, co widzimy na półce, a tym, co faktycznie płacimy przy kasie.

Jak podaje "Fakt", Kobieta wydała około 65 zł i dopiero po dokładnym sprawdzeniu rachunku zauważyła, że widnieją na nim dwie różne kwoty. Jedna wygląda jak końcowa suma zakupów, ale prawdziwa kwota do zapłaty znajduje się niżej i jest nieco wyższa.

Kaucja podbija rachunek

Za różnicę odpowiada system kaucyjny, który działa w Polsce od października 2025 roku. Przy zakupie napojów doliczana jest opłata za butelki i puszki – zwykle 50 groszy lub 1 zł.

Problem w tym, że nie jest ona uwzględniona w cenie widocznej na półce. W efekcie klient widzi jedną kwotę, a przy kasie płaci więcej.

Dwie kwoty na paragonie

Dodatkowo sposób prezentowania tych kwot na paragonie może być mylący. Kwota bez kaucji jest często bardziej widoczna, a ta właściwa – z doliczoną opłatą – pojawia się dopiero na końcu.

To sprawia, że część klientów może nie zauważyć, ile naprawdę zapłaciła za zakupy.

Ministerstwo zapowiada możliwe zmiany

Do sprawy odniosło się Ministerstwo Finansów. Resort wyjaśnia, że zgodnie z przepisami na paragonie mogą być pokazane dwie kwoty – z kaucją i bez niej.

Jednocześnie urzędnicy przyznają, że analizowane są możliwe zmiany, które miałyby poprawić czytelność takich rachunków.

Polacy zaczynają sprawdzać paragony

W czasach rosnących cen coraz więcej osób zaczyna dokładnie sprawdzać paragony i kontrolować swoje wydatki.

Jak pokazuje ten przypadek, nawet drobne opłaty mogą zrobić różnicę – szczególnie gdy pojawiają się przy każdym zakupie napojów. 

Pieniądze to nie wszystko | Marcin Zieliński
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u
Pytanie 1 z 15
Kiedy pytaliście mamę "Kiedy obiad?", odpowiadała:
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u