Spis treści
Jadwiga Emilewicz o cenach prądu. Zimą rachunki mogą być wstrząsające
Obecna ekspertka Instytutu Sobieskiego oraz była wicepremier i minister rozwoju nie pozostawia suchej nitki na działaniach obecnej władzy. Goszcząc na antenie Radia Wnet, Jadwiga Emilewicz uznała ostatnie trzy lata za czas całkowicie stracony dla polskiej energetyki. Według niej rządzący nie mają żadnej koncepcji na zagwarantowanie obywatelom taniego i stabilnego prądu, a konsekwencje tej bierności staną się odczuwalne już za kilka miesięcy.
Powiedziałabym, że te ostatnie trzy lata w sprawach polityki energetycznej państwa zostały zmarnowane – stwierdziła wprost Jadwiga Emilewicz.
Dla przeciętnego obywatela taka sytuacja oznacza brak stabilności oraz perspektywę drastycznych podwyżek. Była szefowa resortu rozwoju zwraca uwagę, że w sezonie 2026/2027 ceny prądu mogą okazać się dotkliwie wysokie, o czym przekonamy się już pod koniec listopada, kiedy firmy energetyczne zaprezentują nowe propozycje taryf. Zdaniem Emilewicz gabinet Donalda Tuska nie wypracował żadnego skutecznego planu, zastępując rozwiązania systemowe doraźnym gaszeniem pożarów na ostatnią chwilę.
Polityk zaznacza, że zamiast tworzyć spójny i wieloletni program, obecna koalicja rządząca ogranicza się wyłącznie do chwilowych interwencji. W rozmowie z Radiem Wnet była wicepremier oceniła, że bezpieczeństwo energetyczne Polski jest dziś poważnie zagrożone właśnie przez brak systematycznej pracy oraz długofalowej strategii. W praktyce oznacza to, że przemyślany plan zastąpiono liczeniem na łagodną zimę.
Pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce. Jadwiga Emilewicz ocenia działania rządu
Mimo ostrej krytyki Jadwiga Emilewicz dostrzega jeden obszar, w którym gabinet Donalda Tuska słusznie kontynuuje dzieło poprzedników. Chodzi o utrzymanie ciągłości projektu budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, co była wicepremier uznaje za dobrą decyzję. Zwraca uwagę, że na starcie obecnej kadencji pojawiały się koncepcje przeniesienia inwestycji z Choczewa w inne miejsce, a taki krok mógłby całkowicie pogrzebać ten projekt.
Inwestycja wciąż jednak mierzy się z dużymi trudnościami, do których należą kwestie finansowe oraz negocjacje i współpraca z amerykańskim partnerem. W trakcie wywiadu Emilewicz podzieliła się jednak zupełnie nową i potencjalnie bardzo optymistyczną wiadomością w tej sprawie.
Minister [Wojciech - przyp. red.] Wrochna na naszej konferencji tydzień temu przekazał wiadomość, ona w domenie publicznej jest po raz pierwszy, że udało się polskiemu rządowi spiąć finansowanie z bankami. Jeśli jest to prawdą, to to jest bardzo dobra wiadomość – oceniła była wicepremier.
Nawet przy założeniu, że ten niezwykle istotny etap udało się sfinalizować, była minister szybko studzi emocje i przypomina, że energetyka jądrowa to perspektywa odległej przyszłości. Jadwiga Emilewicz podkreśla, że nawet zakończona sukcesem budowa elektrowni jądrowej nie rozwiąże bieżących problemów Polaków, którzy już tej zimy będą musieli zmierzyć się z rachunkami za ogrzewanie i energię elektryczną.
Atom to nie jest ciepło na zimę w tym sezonie i to nie jest prąd dla odbiorców wrażliwych – podsumowała.
Ubóstwo energetyczne i brak wsparcia. Jadwiga Emilewicz krytykuje NFOŚiGW
Co zatem powinno zrobić państwo, skoro atom nie zapewni nam ciepła w nadchodzących miesiącach? Zdaniem Jadwigi Emilewicz rządzący muszą skupić się teraz na absolutnych podstawach, czyli zabezpieczeniu dostaw węgla i pelletu oraz stworzeniu tarczy dla gospodarstw domowych, które są najbardziej narażone na ubóstwo energetyczne, a także na weryfikacji krajowych zapasów surowców.
Polityk zwraca uwagę, że w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy funkcjonowały takie inicjatywy jak „Czyste Powietrze” oraz „Mój Prąd”. Według niej programy te stanowiły realne wsparcie przy termomodernizacji budynków i montażu odnawialnych źródeł energii, co bezpośrednio dawało efekt w postaci czystszego powietrza i niższych opłat. Obecnie, jak zauważa była minister rozwoju, kluczowa instytucja odpowiedzialna za realizację takiego wsparcia po prostu zaspała i nie wykazuje żadnej inicjatywy.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska śpi w tym zakresie od trzech lat i tutaj się naprawdę nic nie dzieje, co mogłoby tych ubogich energetycznie wspierać. Zawsze na koniec jest modlitwa o to, żeby zima nie była długa i ciężka – stwierdziła gorzko.
Bierność najważniejszych instytucji oraz brak odczuwalnej pomocy dla rodzin to w ocenie Jadwigi Emilewicz kolejny dowód na to, że ekipa Donalda Tuska poważnie zaniedbuje bezpieczeństwo energetyczne Polski. Była wicepremier zauważa również, że ostatnie propozycje osłonowe przygotowane przez rząd trafiają przede wszystkim do przemysłu energochłonnego, podczas gdy przeciętny obywatel zostaje ze swoimi problemami całkowicie sam.
Wysokie ceny energii uderzają w polski przemysł. Jadwiga Emilewicz ostrzega
Rosnące koszty ogrzewania i prądu dla domów to niejedyny powód do niepokoju, na który zwraca uwagę była minister. Jadwiga Emilewicz kreśli znacznie szerszy, pesymistyczny scenariusz dla całej polskiej gospodarki, która jej zdaniem dryfuje dziś bez kapitana. Polityk alarmuje, że wysokie ceny energii uderzają w fundamenty polskiego przemysłu i branże energochłonne, które już od wielu miesięcy toczą walkę o utrzymanie się na rynku.
To znaczy, że ta łódź nie ma sternika. Gospodarka polska nie ma dzisiaj sternika – stwierdziła obrazowo Emilewicz.
Była wicepremier zauważa, że polskie przedsiębiorstwa muszą samotnie mierzyć się z gigantycznymi kosztami, podczas gdy ich rywale z Francji czy Niemiec otrzymują niezwykle hojne wsparcie od swoich państw. Choć przepisy Unii Europejskiej dopuszczają stosowanie pomocy publicznej, to z tego mechanizmu korzystają przede wszystkim najbogatsze kraje. Zasada jest prosta i sprowadza się do tego, że państwa z zasobniejszym budżetem mogą znacznie mocniej dotować swoje rodzime firmy.
Doskonałym przykładem tych nierówności jest branża stalowa. Choć w naszym kraju funkcjonują huty, a popyt na stal utrzymuje się na ogromnym poziomie, to do Polski wciąż sprowadzane są wyroby z Niemiec, co pokazuje, że rodzimi wytwórcy nie mogą rywalizować na równych zasadach. Według Jadwigi Emilewicz przez brak spójnej polityki gospodarczej rządu Tuska polskie firmy przegrywają konkurencję na wspólnym rynku europejskim. Konkluzja z tej analizy jest jednoznaczna i pokazuje, że bez przemyślanej, wieloletniej strategii straty poniosą zarówno zwykłe rodziny, jak i cały krajowy przemysł.