Atak hakerski na Binance. Z giełdy wyparowało ponad 6 miliardów dolarów

Bezprecedensowy atak hakerski na Binance wywołał wstrząs na globalnym rynku cyfrowych aktywów. Łupem cyberprzestępców padły kryptowaluty wyceniane na ponad 6 miliardów dolarów, co stanowi absolutny rekord w dziejach branży. Zarząd platformy natychmiast zablokował wypłaty, gwarantując jednocześnie pełne bezpieczeństwo środków należących do użytkowników.

Ręka osoby trzymającej smartfon z logo Binance na tle wykresów giełdowych. O ataku hakerskim przeczytasz na Eska.
Autor: Shutterstock

Atak hakerski na Binance i kradzież ponad 6 mld dolarów

Sektor cyfrowych finansów mierzy się z gigantycznym kryzysem po tym, jak największa globalna giełda kryptowalut Binance padła ofiarą bezprecedensowego włamania. Z danych szacunkowych wynika, że cyberprzestępcy wyprowadzili z platformy aktywa warte od 5,9 do nawet 6,3 miliarda dolarów. Choć były prezes firmy, Changpeng Zhao, w pierwszych komunikatach oceniał straty na kwotę przekraczającą miliard dolarów, bardzo szybko wyszło na jaw, że rzeczywisty rozmiar kradzieży jest znacznie większy.

Rozmiar tego incydentu najlepiej obrazuje zestawienie z wcześniejszymi tego typu zdarzeniami. Obecna kradzież jest niemal czterokrotnie większa niż dotychczasowy rekord z lutego 2025 roku, kiedy to podczas ataku na platformę Bybit hakerzy zrabowali 1,5 miliarda dolarów. Takiego uderzenia w branżę kryptowalut jeszcze nie odnotowano. W efekcie cały rynek wstrzymał oddech, a miliony użytkowników z całego świata z niepokojem zastanawiają się nad losem swoich oszczędności.

Quiz. Dopasuj cytat Marka Kondrata do odpowiedniego filmu
Pytanie 1 z 10
"Wiem, ale nie powiem!":

Giełda Binance blokuje wypłaty i deklaruje zwrot skradzionych środków

Władze zaatakowanej platformy zareagowały na kryzys błyskawicznie. W wydanym oświadczeniu kategorycznie podkreślono: „Środki użytkowników są bezpieczne”. W praktyce deklaracja ta oznacza, że zarząd giełdy Binance zobowiązał się do pokrycia stu procent powstałych strat, wykorzystując w tym celu własny kapitał oraz specjalny fundusz rezerwowy SAFU (Secure Asset Fund for Users).

Równolegle rozpoczęto zakrojoną na szeroką skalę operację mającą na celu zablokowanie zrabowanych funduszy. Działania te przyniosły częściowy sukces dzięki wsparciu wydawców tzw. stablecoinów, będących wirtualnymi odpowiednikami amerykańskiego dolara. Stojący na czele spółki Tether Paolo Ardoino przekazał informację o unieruchomieniu tokenów USDT wycenianych na około 1,6 miliarda dolarów. Z kolei prezes firmy Circle, Jeremy Allaire, ogłosił zamrożenie przeszło 800 milionów dolarów w tokenach USDC.

Wszystkie wpłaty i wypłaty zostały tymczasowo zawieszone na czas prowadzenia audytów bezpieczeństwa, zamrażania aktywów oraz ścisłej współpracy z organami ścigania – przekazało kierownictwo Binance.

Z perspektywy inwestorów sytuacja jest jednoznaczna, ponieważ mimo gwarancji odzyskania kapitału, obecnie nikt nie może wypłacić swoich pieniędzy.

Jak hakerzy włamali się na Binance? Zawiódł czynnik ludzki

Specjaliści z branży cyberbezpieczeństwa intensywnie badają, w jaki sposób przełamano ochronę serwisu obsługującego każdego dnia wielomiliardowe transakcje. Z pierwszych analiz wynika, że zaawansowane systemy kryptograficzne zadziałały prawidłowo, natomiast głównym powodem włamania okazał się niezwykle częsty w takich przypadkach błąd ludzki.

Wstępne dochodzenie wykazało, że złodzieje przeprowadzili historyczny atak na Binance po przejęciu kontroli nad laptopem jednego z inżynierów zespołu DevOps. Wykorzystując dostęp do tego urządzenia, cyberprzestępcy przedostali się do tak zwanego kontenera usługowego. Z tego poziomu generowali fałszywe dyspozycje wypłat, które wewnętrzny system rozpoznawał jako w pełni autoryzowane. Środki masowo trafiały na nowo otwarte rachunki, a administracja giełdy wykryła nieprawidłowości zbyt późno, by zablokować wszystkie wychodzące przelewy.

Spadki cen kryptowalut po ataku na Binance. Jak reaguje Bitcoin?

Informacja o włamaniu błyskawicznie obiegła media, wywołując na giełdach falę paniki. Masowa wyprzedaż aktywów przez przerażonych inwestorów natychmiast doprowadziła do załamania kursów, przez co najważniejsze kryptowaluty zaliczyły dotkliwe straty.

• Wycena Bitcoina (BTC) spadła o blisko 5 procent.

• Wartość Ethereum (ETH) zmniejszyła się o niemal 6 procent.

• Kurs bezpośrednio powiązanego z zaatakowaną giełdą tokena BNB runął w dół o prawie 10 procent.

Najnowszy kryzys stanowi niezwykle poważne ostrzeżenie dla całego sektora finansów cyfrowych. Udowadnia on, że nawet najwięksi liderzy rynkowi, uchodzący za w pełni bezpiecznych, nie są całkowicie chronieni przed zagrożeniami w sieci. Z punktu widzenia klientów to bolesna przestroga pokazująca, iż w świecie wirtualnych walut oprócz samych zabezpieczeń równie ważna jest skuteczność procedur awaryjnych w sytuacjach kryzysowych. Najbliższa przyszłość pokaże, ile czasu zajmie platformie Binance odbudowa zaufania oraz czy ten incydent na stałe zmieni podejście do kwestii bezpieczeństwa na rynku kryptowalut.

Źródło: Bankier.pl.

Złoty Laur 2026 - Osobowość roku - Andrzej Poczobut

ROLKI