Spis treści
- Reforma PIP w Sejmie. Ważą się losy pieniędzy z KPO
- Inspektorzy pracy zyskają potężne narzędzie. Koniec fikcyjnych B2B?
- Procedura odwoławcza. Adam Szłapka zapowiada wzmocnienie sądów
- Donald Tusk zablokował pierwotny projekt. Był zbyt restrykcyjny
- Miliony Polaków na śmieciówkach. Resort rodziny podaje dane
- ZUS i Skarbówka pomogą w kontrolach. Nowe uprawnienia PIP
- Realizacja reformy PIP jest jednym z kamieni milowych KPO, co warunkuje otrzymanie przez Polskę unijnych funduszy.
- Według danych GUS na umowach zlecenia i podobnych pracuje obecnie rekordowa liczba 1,5 mln Polaków.
- Pierwotna wersja projektu została zmieniona po sprzeciwie Donalda Tuska, który uznał ją za zbyt restrykcyjną.
- Decyzje inspektorów nie będą natychmiastowo wykonalne – pracodawcom przysługuje droga odwoławcza do sądu.
Reforma PIP w Sejmie. Ważą się losy pieniędzy z KPO
Rządowy projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy zostanie poddany pod pierwsze czytanie w środę o godzinie 18:30. Polska działa pod presją czasu, ponieważ unijna dyrektywa musi zostać zaimplementowana do krajowego porządku prawnego najpóźniej do 30 czerwca 2025 roku. Przeforsowanie tych zmian jest jednym z kluczowych kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy, a brak reformy grozi zablokowaniem wypłaty środków europejskich.
Inspektorzy pracy zyskają potężne narzędzie. Koniec fikcyjnych B2B?
Najważniejsza zmiana dotyczy nowych kompetencji okręgowych inspektorów pracy. Będą oni mogli samodzielnie orzekać, czy dana umowa B2B lub cywilnoprawna w rzeczywistości spełnia warunki etatu. Urzędnik będzie miał do wyboru kilka ścieżek: wydanie nakazu, decyzję administracyjną potwierdzającą stosunek pracy lub skierowanie sprawy do sądu. Istnieje również opcja polubownego zakończenia sporu – jeśli strony dobrowolnie podpiszą umowę o pracę, inspektor zakończy postępowanie bez dalszych konsekwencji.
Procedura odwoławcza. Adam Szłapka zapowiada wzmocnienie sądów
Mechanizm ten przeszedł gruntowną przebudowę po fali krytyki. Wycofano się z rygoru natychmiastowej wykonalności, co oznacza, że decyzja inspektora pozostaje zawieszona do czasu prawomocnego wyroku sądu. Na wniesienie odwołania przysługuje 30 dni – najpierw do instancji nadrzędnej w PIP, a następnie do sądu pracy, który również ma miesiąc na rozpatrzenie sprawy. Minister Adam Szłapka obiecał, że sądy zostaną odpowiednio dofinansowane i wzmocnione kadrowo, by podołać nowym zadaniom.
Donald Tusk zablokował pierwotny projekt. Był zbyt restrykcyjny
Pierwsza wersja przepisów, przygotowana przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej, spotkała się ze stanowczym oporem szefa rządu. Premier Donald Tusk ocenił, że przyznanie urzędnikom zbyt szerokich uprawnień byłoby „destrukcyjne dla firm” i mogłoby skutkować zwolnieniami pracowników. Opublikowany pod koniec stycznia nowy projekt jest łagodniejszy – uwzględnia on bardziej przejrzystą ścieżkę odwoławczą i rezygnuje z automatycznego egzekwowania decyzji inspektorów.
Miliony Polaków na śmieciówkach. Resort rodziny podaje dane
Skala nadużywania umów niepracowniczych jest w Polsce ogromna. Dane ministerstwa wskazują, że na koniec II kwartału 2025 roku liczba osób zatrudnionych wyłącznie na umowach zlecenia i pokrewnych sięgała blisko 1,5 mln. Jest to historyczny rekord w statystykach GUS. Celem reformy jest eliminacja tak zwanych pozornych umów cywilnoprawnych, w których pracownik wykonuje obowiązki typowe dla etatu, ale formalnie rozliczany jest na gorszych warunkach jako zleceniobiorca lub firma.
ZUS i Skarbówka pomogą w kontrolach. Nowe uprawnienia PIP
Projekt nowelizacji wprowadza zabezpieczenia dla zatrudnionych – pracodawca nie będzie mógł zwolnić pracownika, powołując się na decyzję inspektora o zmianie umowy. Przewidziano również usprawnienie wymiany informacji między PIP, ZUS a Krajową Administracją Skarbową w celach kontrolnych. Inspektorzy zyskają możliwość przeprowadzania kontroli zdalnych, a kary za naruszanie praw pracowniczych zostaną zaostrzone. Choć związki zawodowe popierają zmiany, przedsiębiorcy wciąż obawiają się nadmiernej ingerencji państwa w swobodę gospodarczą.