Inflacja w Polsce w 2027 roku wzrośnie. Nowa projekcja NBP nie zostawia złudzeń

Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła wysokości stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego. Znacznie istotniejsza od samej decyzji okazała się jednak zaktualizowana projekcja inflacji NBP. Wynika z niej, że w 2027 roku wskaźnik wzrostu cen w kraju może dotrzeć aż do poziomu 5,3 proc., co wyraźnie przewyższa prognozy sprzed kilku miesięcy.

Prezes NBP Adam Glapiński przemawia przy pulpicie. O nowej projekcji inflacji na 2027 rok przeczytasz na Eska.
Autor: ARTUR HOJNY / SUPER EXPRESS Prezes NBP Adam Glapiński

- Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie 3,75 proc.

- Narodowy Bank Polski opublikował najnowszą, listopadową projekcję dotyczącą inflacji.

- Przewidywany wskaźnik inflacji na 2027 rok wyraźnie wzrósł i mieści się teraz w widełkach od 3,1 do 5,3 proc.

- Członkowie RPP zwrócili uwagę na główne zagrożenia, wśród których są działania rządu, koszty energii oraz koniunktura globalna.

WIELKI QUIZ. Waloryzacja, inflacja, monopol. Ekonomiczny quiz, który sprawdzi, czy jesteś bogaty w wiedzę!
Pytanie 1 z 15
Co to jest PKB?
QUIZ PRL. Waloryzacja, inflacja, deflacja. Ekonomiczny quiz, który sprawdzi, czy jesteś bogaty w wiedzę!

Stopy procentowe NBP bez zmian. Listopadowa projekcja inflacji zaskakuje

Listopadowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej nie przyniosło niespodzianki, a decyzja pokryła się z wcześniejszymi przewidywaniami rynkowych ekspertów. Utrzymanie dotychczasowych stawek oznacza, że główna stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego nadal wynosi 3,75 proc., podczas gdy stopę lombardową pozostawiono na poziomie 4,25 proc., a depozytową na pułapie 3,25 proc.

W środowym komunikacie sama informacja o utrzymaniu stóp na poziomie 3,75 proc. schodzi jednak na dalszy plan. Najważniejsze okazały się bowiem dokumenty, które trafiły na stół członków Rady tuż przed głosowaniem. Mowa o opracowanej przez analityków banku centralnego listopadowej projekcji inflacji oraz PKB. Nowe wyliczenia ekspertów NBP rysują zdecydowanie bardziej pesymistyczny scenariusz na nadchodzący rok i to właśnie one stanowią najważniejszy punkt ostatnich wydarzeń.

Nowa projekcja inflacji NBP na 2027 rok. Ceny pójdą w górę

Najnowsze wyliczenia ekonomistów banku centralnego bazują na informacjach zebranych do 15 października 2026 roku. W porównaniu z lipcowym raportem obecna prognoza na przyszły, 2027 rok, wypada zdecydowanie gorzej i daje znacznie mniej powodów do optymizmu.

Takie dane sugerują, że zmagania z wysokimi cenami potrwają dłużej, niż pierwotnie zakładano. Z aktualnych wyliczeń NBP wynika, że w 2027 roku inflacja w Polsce z 50-procentowym prawdopodobieństwem ukształtuje się w granicach od 3,1 do nawet 5,3 proc. Stanowi to drastyczną korektę w stosunku do szacunków sprzed czterech miesięcy, kiedy to maksymalny zakładany przez bank centralny wzrost cen wynosił 4 proc. Górny pułap oczekiwań podniesiono zatem aż o 1,3 punktu procentowego.

Analitycy odświeżyli również swoje przewidywania dotyczące tempa rozwoju rodzimej gospodarki, choć w tym przypadku korekty okazały się znacznie łagodniejsze. Zgodnie z nową projekcją wzrost polskiego PKB w 2027 roku zamknie się w przedziale od 1,9 do 3,8 proc.

Zgodnie z projekcją – przygotowaną przy założeniu niezmienionych stóp procentowych NBP oraz uwzględniającą dane dostępne do 15 października 2026 r. – roczna dynamika cen znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 3,1 – 3,2 proc. w 2026 r. (wobec 2,4 – 3,3 proc. w projekcji z lipca br.), 3,1 – 5,3 proc. w 2027 r. (wobec 1,5 – 4 proc.) oraz 1,4 – 4,4 proc. w 2028 r. (wobec 0,8 – 3,9 proc.) - można przeczytać w komunikacie NBP.

Czy RPP podniesie stopy procentowe? Kluczowa polityka rządu Donalda Tuska

Gorsze perspektywy na kolejny rok rodzą pytania o ewentualne podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, jednak obecnie nic nie zapowiada takiego kroku. W oficjalnym oświadczeniu po spotkaniu zaznaczono, że „dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji”. Oznacza to w praktyce, że RPP wstrzymuje się z gwałtownymi ruchami, zamierzając monitorować wskaźniki i reagować na bieżąco.

Przedstawiciele Rady wskazali jednocześnie szereg elementów, które w nadchodzących miesiącach mogą zdestabilizować sytuację i przełożyć się na wysokość cen w kraju. Wyliczenie to stanowi wyraźną wskazówkę pokazującą, jakie dokładnie zjawiska gospodarcze wymagają teraz szczególnej obserwacji.

Wśród najważniejszych zagrożeń wymieniono następujące kwestie.

- Politykę fiskalną państwa, a więc skalę oraz kierunki wydatkowania środków publicznych przez rządzących.

- Rozstrzygnięcia w obszarze cen energii, czyli przyszłość tarcz osłonowych, które zabezpieczają domowe budżety przed skokiem opłat za gaz i prąd.

- Koniunkturę międzynarodową, ze szczególnym uwzględnieniem kondycji gospodarczej sąsiednich państw oraz wyceny surowców na rynkach.

- Dynamikę wzrostu wynagrodzeń, ponieważ zbyt szybkie podwyżki pensji mogą stać się dodatkowym paliwem dla inflacji.

Z przekazu Rady Polityki Pieniężnej jasno wynika, że kolejne kroki w sprawie stóp procentowych NBP są uzależnione od wielu zmiennych, w tym od działań gabinetu Donalda Tuska oraz wahań na globalnych rynkach. Choć obecnie koszt pieniądza się nie zmienia, to w przypadku zbyt wolnego hamowania inflacji scenariusz zakładający podwyżki stóp w 2027 roku pozostaje całkowicie realny. Pewne jest natomiast to, że wizja rychłego zejścia do wynoszącego 2,5 proc. celu inflacyjnego NBP po raz kolejny przesunęła się w czasie.

Złoty Laur 2026 - Andrzej Poczobut

ROLKI