- Posłanka zwraca uwagę, że program "Aktywny Rodzic" może być jedynie kosztownym transferem socjalnym, który nie rozwiązuje realnych problemów rodzin.
- W interpelacji skierowanej do resortu rodziny padają pytania o całkowite koszty, liczbę beneficjentów oraz skalę odmów przyznania świadczenia.
- Autorka zapytania chce wiedzieć, czy rząd rozważa przesunięcie części pieniędzy z programu na rozwój publicznych żłobków.
„Babciowe” pod lupą. Czy rządowy program spełnia swoje obietnice?
Program „Aktywny Rodzic” od początku był przedstawiany przez rząd jako kluczowe rozwiązanie ułatwiające rodzicom łączenie pracy zawodowej z wychowaniem dzieci. Jednak, jak wskazuje w swojej interpelacji posłanka Magdalena Filipek-Sobczak, po kilkunastu miesiącach jego funkcjonowania narastają wątpliwości co do jego rzeczywistych efektów.
Zdaniem posłanki, istnieją obawy, że program stał się przede wszystkim „kosztownym transferem socjalnym”. W jej ocenie nie rozwiązuje on podstawowych problemów polskich rodzin, takich jak ograniczona dostępność miejsc w żłobkach, wysokie koszty życia czy pogarszająca się sytuacja demograficzna.
Twarde dane na stół. Posłanka pyta o koszty, beneficjentów i realny wpływ programu
W związku z wątpliwościami, Magdalena Filipek-Sobczak skierowała do ministerstwa rodziny serię szczegółowych pytań. Chce poznać dokładną liczbę rodziców, którzy złożyli wnioski i pobierają poszczególne świadczenia: „Aktywni rodzice w pracy” (tzw. babciowe), „Aktywnie w żłobku” oraz „Aktywnie w domu”.
Posłanka domaga się również informacji o całkowitym koszcie programu od momentu jego uruchomienia oraz o wydatkach zaplanowanych na kolejne lata. W interpelacji pyta także, czy resort przeprowadził analizy dotyczące wpływu programu na aktywność zawodową rodziców oraz na wskaźniki dzietności w Polsce.
Polecany artykuł:
Kontrola wydatków i przyszłość świadczenia. Czy kryteria zostaną zaostrzone?
Istotną część interpelacji stanowią pytania o mechanizmy kontroli. Posłanka chce wiedzieć, ilu rodzicom odmówiono przyznania świadczenia lub je odebrano, a także ile przeprowadzono kontroli dotyczących prawidłowości pobierania środków. Pyta również o wartość stwierdzonych nienależnie pobranych świadczeń.
Autorka pisma domaga się odpowiedzi, czy ministerstwo planuje zmiany w zasadach funkcjonowania programu, w tym ewentualne zaostrzenie kryteriów. Jedno z kluczowych pytań dotyczy tego, czy resort rozważa przesunięcie części środków z „babciowego” na rozwój infrastruktury opieki nad dziećmi, w szczególności na tworzenie nowych miejsc w żłobkach.
W podsumowaniu interpelacji posłanka Magdalena Filipek-Sobczak podkreśla, że polityka rodzinna państwa nie może ograniczać się do transferów finansowych. Wskazuje, że rodziny oczekują przede wszystkim stabilnych warunków życia, bezpieczeństwa ekonomicznego i realnego dostępu do usług publicznych.