Spis treści
Rządowa specustawa ma przyspieszyć budowę polskiej gigafabryki AI
Gabinet Donalda Tuska szuka prawnego rozwiązania, aby sprostać bardzo rygorystycznym ramom czasowym narzuconym przez Komisję Europejską. Zwycięzca planowanego przetargu otrzyma zaledwie osiemnaście miesięcy na pełne uruchomienie centrum obliczeniowego. Zegar zacznie tykać zaraz po parafowaniu kontraktu, co zaplanowano na pierwsze miesiące 2027 roku.
Zwykła ścieżka administracyjna potrwa stanowczo zbyt długo. Dziennikarze „Gazety Wyborczej” obliczyli, że samo nabycie gruntów, uzyskanie zgód budowlanych oraz zapewnienie odpowiednich przyłączy energetycznych i wydajnego chłodzenia zajmie więcej niż zakładane półtora roku. Dodatkowo montaż i niezbędne testy zaawansowanych urządzeń pochłoną kolejne dwanaście miesięcy.
Gabinet rozważa więc zastosowanie nadzwyczajnych środków prawnych, co potwierdził wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.
Nie wykluczam stworzenia projektu specustawy, jeśli projekt gigafabryki w Polsce zostanie zaakceptowany przez Komisję Europejską, w związku z czym będą zapewnione środki na jej uruchomienie – przekazał PAP wiceminister Dariusz Standerski.
Nowe przepisy miałyby gruntownie uprościć biurokrację lub wręcz całkowicie znieść część wymogów, dając szansę na zmieszczenie się w unijnym harmonogramie. Przedstawiciel resortu cyfryzacji zamierza zaprezentować ten pomysł biznesowi, aby zachęcić prywatne podmioty do zawiązania konsorcjum i startu w przetargu. Władze dają tym samym jasny sygnał o gotowości do walki z urzędniczymi barierami.
Komisja Europejska rozda siedem fabryk sztucznej inteligencji. Polska walczy z czasem
Pośpiech wokół nowych przepisów wynika z faktu, że mowa o największym europejskim programie infrastrukturalnym w obszarze sztucznej inteligencji. Bruksela zaplanowała stworzenie na kontynencie siedmiu potężnych obiektów, w tym trzech wielkich i czterech średnich. Głównym zamysłem jest uniezależnienie państw unijnych od technologicznych korporacji z Ameryki oraz Azji i stworzenie rodzimej bazy do trenowania zaawansowanych algorytmów.
Nasz kraj zabiega o lokalizację jednego ze średnich ośrodków. Zwycięstwo w tym wyścigu oznacza budowę centrum wyposażonego w minimum 75 tysięcy specjalistycznych akceleratorów obliczeniowych. Chętnych nie brakuje, ponieważ podobne aspiracje zgłaszają rządy Finlandii, Francji, Danii oraz Czech, co zwiastuje zaciętą rywalizację.
Zespół Donalda Tuska kładzie duży nacisk na ten projekt. Miesiące wakacyjne przyniosły oficjalne włączenie Polski do europejskiej inicjatywy poprzez podpis wiceministra Dariusza Standerskiego pod stosownym porozumieniem. Krajowa deklaracja zakłada zaangażowanie kwoty ponad 400 milionów złotych, jednak środki te zasilą budżet zakupu mocy z już działającego ośrodka, a nie sam proces budowlany.
Założenia są niezwykle odważne, ponieważ polska placówka ma docelowo obsługiwać całą Europę Środkowo-Wschodnią w zakresie usług obliczeniowych. Państwa takie jak Litwa, Węgry, Chorwacja i Słowacja już zgłosiły chęć korzystania z tej infrastruktury. Zwycięstwo w przetargu pozwoliłoby zbudować lokalne centrum innowacji, przyciągające wybitnych specjalistów i największe rynkowe projekty.
Koszty inwestycji w gigafabrykę spadną na prywatny biznes. Zainteresowany jest Sebastian Kulczyk
Szacunkowe koszty przedsięwzięcia przekraczają 10 miliardów złotych, ale unijne procedury zakazują finansowania samej budowy ze środków publicznych. Postawienie hal oraz instalacja sprzętu spadnie wyłącznie na barki prywatnego konsorcjum, które wygra postępowanie przetargowe.
Zadaniem organów państwowych oraz Unii Europejskiej pozostaje natomiast zapewnienie zyskowności takiego centrum. Instytucje publiczne staną się głównymi nabywcami usług w pierwszych latach działalności, co ułatwi inwestorom zebranie niezbędnego kapitału. Suma publicznego wsparcia w formie opłat za moc obliczeniową może osiągnąć pułap miliarda euro. Wypłaty zaplanowano na dwa etapy, z czego 200 milionów euro popłynie w latach 2029-2030, a pozostałe 800 milionów wpłynie na konta operatora w kolejnej dekadzie.
Z owoców tej gigantycznej inwestycji skorzysta wiele środowisk. Ośrodek zaoferuje gigantyczną przestrzeń obliczeniową dla szerokiej grupy docelowej. Z zasobów nowej infrastruktury będą mogły czerpać:
- przedsiębiorstwa i młode spółki technologiczne tworzące oprogramowanie oparte na sztucznej inteligencji
- jednostki naukowe i centra badawcze
- instytucje administracji państwowej i samorządowej
Najwięksi rynkowi gracze już śledzą rozwój wypadków. Korporacje takie jak Allegro czy Orange Polska nie ukrywają zainteresowania tematem. Najpoważniejsze sygnały docierają ze strony firmy Beyond.pl należącej do Sebastiana Kulczyka. Przedsiębiorstwo to dysponuje obecnie jedynym komercyjnym centrum obliczeniowym pod sztuczną inteligencję w naszym kraju.
Władze w Brukseli podejmą ostateczne decyzje lokalizacyjne na przełomie 2026 i 2027 roku. Krótki czas na przygotowania sprawia, że specjalna ustawa forsowana przez resort cyfryzacji może okazać się jedynym sposobem na realizację tak ogromnego projektu na terytorium Polski.
