Donald Tusk zapowiada kluczowe 48 godzin. Czy program CPN powróci?

2026-08-05 15:00

Rząd rozważa stanowcze kroki w związku z wysokimi cenami na stacjach benzynowych. Premier Donald Tusk dał sobie 48 godzin na podjęcie ostatecznej decyzji. Ewentualne wsparcie dla kierowców, w tym wznowienie programu CPN, zależy m.in. od rozwoju sytuacji wokół cieśniny Ormuz.

Donald Tusk i najbliższe 48 godzin. Jaka decyzja ws. cen paliw?

Szef rządu uspokaja zmotoryzowanych, zastrzegając jednak, że ostateczne postanowienia wymagają jeszcze chwili namysłu. Zgodnie z informacją przekazaną przez Donalda Tuska w środę, władze potrzebują jeszcze dwóch dób, zanim ogłoszą plan działań związanych z kosztami tankowania. Ten bufor czasowy jest kluczowy do przeanalizowania globalnych trendów, które są mocno uzależnione od sygnałów płynących z Waszyngtonu.

To efekt oświadczenia Donalda Trumpa, który zasugerował, że po negocjacjach z irańskimi władzami, w ciągu najbliższych 48 godzin może dojść do wznowienia ruchu w cieśninie Ormuz, która jest kluczowa dla globalnego handlu ropą. Zespół premiera Tuska deklaruje gotowość do interwencji w 2026 r., jednak to najbliższe dwa dni wskażą kierunek. Szef rządu zwrócił uwagę na już widoczne uspokojenie na rynku i systematyczny spadek notowań surowca od trzech dni.

– Każdego dnia będziemy przygotowani do ewentualnej reakcji, gdyby znowu coś złego się zdarzyło, ale poczekajmy te 48 godzin – powiedział premier Donald Tusk.

Powrót programu CPN? Donald Tusk negocjuje z resortem finansów

Wśród rozważanych mechanizmów pomocowych na prowadzenie wysuwa się powrót do wcześniejszych rozwiązań z państwowej kasy. Donald Tusk przyznał, że trwają konsultacje z ministrem finansów Andrzejem Domańskim, dotyczące ponownego uruchomienia programu CPN, co byłoby istotnym wsparciem w okresie wzmożonego ruchu na drogach po sezonie letnim. Już wcześniej pojawiały się głosy z resortu finansów o możliwości wdrożenia takich kroków w obliczu gwałtownego skoku notowań surowca.

Program "Ceny Paliwa Niżej" przewidywał m.in. zredukowany podatek VAT oraz nałożenie limitów cenowych na określone produkty. Zgodnie z wyliczeniami udostępnionymi przez resort finansów, poprzednia edycja pochłonęła z publicznej kasy rzędu 4,7 mld zł. Aktualnie trwa poszukiwanie źródeł finansowania kolejnej odsłony takiego wsparcia.

Donald Tusk ostro o prezydencie Nawrockim. Chodzi o podatek dla koncernów

Źródłem finansowania tańszego tankowania miał być podatek narzucony na gigantów paliwowych, generujących ponadprzeciętne dochody. Losy tej regulacji zablokował jednak prezydent Karol Nawrocki, decydując się na przełomie lipca i sierpnia na odesłanie jej do Trybunału Konstytucyjnego. W ocenie pałacu prezydenckiego, zaproponowane zapisy stały w sprzeczności z fundamentalną zasadą nie działania prawa wstecz.

Donald Tusk stanowczo skrytykował ten ruch. Zaznaczył, że obciążenie to miało dotyczyć całego sektora, a nie tylko państwowego Orlenu, obejmując wszystkie podmioty inkasujące gigantyczne marże w okresie cenowych wstrząsów. W opinii szefa rządu, wstrzymanie nowych przepisów przez Karola Nawrockiego to wyraźne opowiedzenie się po stronie wielkich korporacji naftowych ze stratą dla portfeli zwykłych kierowców.

– Jak (Orlen - PAP) nie będzie miał takich zysków, to ten podatek nie będzie bolesny. Niestety w ogóle nie mamy o czym rozmawiać, bo prezydent Nawrocki stanął po stronie koncernów, (...) nie tylko polskich, po stronie koncernów, nie po stronie kierowców – stwierdził premier Donald Tusk.

Z jakiego kraju jest ten samochód? Nie martw się o błędy, u nas nie ma punktów karnych!
Pytanie 1 z 10
Na początek coś łatwego. Skoda to samochód...
Miłosz Motyka, minister Energii [IMPACT 2026]