Polska w G20 zamiast RPA. Kulisy decyzji USA
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił, że Polska otrzymała zaproszenie do grupy G20, określając nasz kraj mianem "przyjaciela" USA. Podkreśla to istotną pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Polskę w Waszyngtonie reprezentują minister finansów oraz prezes Narodowego Banku Polskiego. Zmiana ta jest pokłosiem amerykańskiego sporu z RPA, dotyczącego sytuacji białych farmerów. Polska, plasująca się w dwudziestce największych gospodarek globu, po raz pierwszy bierze udział w szczytach G20 jako pełnoprawny członek.
Skąd wzięła się nagła decyzja o włączeniu Polski do tego ekskluzywnego grona dwudziestu wiodących gospodarek świata? Powód wyjaśnił sam prezydent USA Donald Trump. Zapytany przez dziennikarzy o powody takiego kroku Stanów Zjednoczonych, pełniących rolę tegorocznego gospodarza, odpowiedział wprost przed wylotem do Las Vegas.
Polecany artykuł:
– Polska to wspaniały kraj. Bardzo go lubimy. Jesteśmy przyjaciółmi Polski. Prezydent wykonuje świetną robotę. Więc dlatego ją zaprosiliśmy – powiedział Donald Trump przed wylotem do Las Vegas.
Słowa te jednoznacznie tłumaczą oficjalne motywy działania administracji w Waszyngtonie. Już wcześniej, przy okazji obejmowania przewodnictwa w G20 przez Stany Zjednoczone, sekretarz stanu USA Marco Rubio zwracał uwagę na symboliczną transformację naszego państwa. Zauważył, że Polska, która kiedyś znajdowała się za żelazną kurtyną, a dziś należy do 20 czołowych gospodarek świata, dołącza do G20, by zająć należne sobie miejsce.
Podczas tego przełomowego spotkania, już na zasadach pełnego członkostwa, Polskę reprezentowali minister finansów Andrzej Domański oraz prezes NBP Adam Glapiński. Ich udział potwierdza, że Polska na stałe wkroczyła w orbitę najważniejszych globalnych dyskusji gospodarczych, gdzie zapadają decyzje kształtujące światową ekonomię. Obecność w G20 daje nam realny wpływ na te debaty.
Krok wykonany przez Donalda Trumpa jest ściśle związany z pogorszeniem stosunków na linii Waszyngton-Pretoria. Amerykanie od dłuższego czasu wyrażają dezaprobatę wobec rządu Republiki Południowej Afryki z powodu sytuacji białych rolników. Administracja USA zarzuca władzom RPA opieszałość, a nawet akceptację dla prześladowań, które otwarcie określa mianem "ludobójstwa".