Spis treści
Co z kredytami? Decyzja RPP na horyzoncie
Od wtorku trwa dwudniowe spotkanie Rady Polityki Pieniężnej, które przyciąga wzrok zarówno analityków finansowych, jak i osób spłacających kredyty. Według ekspertów obecne posiedzenie nie przyniesie zmian w stawkach procentowych. Dziennik Gazeta Prawna sugeruje jednak, że uwaga skupi się na czwartkowej konferencji Adama Glapińskiego, która może zdradzić plany NBP na listopad.
-
Nikt nie zakłada, że Rada zmieni na nim stopy procentowe, ale możemy w tym tygodniu usłyszeć, że RPP jest gotowa do podwyżek na kolejnych posiedzeniach. Stawka rynkowa najbliższej konferencji prasowej prezesa NBP będzie duża
Zauważają analitycy z Banku Pekao. Wrześniowy wskaźnik inflacji poszybował do poziomu 4 proc., przekraczając zakładany przez NBP przedział od 1,5 do 3,5 proc. Taka sytuacja budzi obawy, że wysokie ceny utrzymają się na dłużej. Choć obecnie presja cenowa wynika w dużej mierze z wydarzeń na Bliskim Wschodzie i kosztów paliw, istnieje ryzyko rozprzestrzenienia się tych trendów na całą gospodarkę.
Wpływ programu CPN na wskaźniki inflacji
Dodatkowe zamieszanie wprowadza przywrócony przez rząd program „CPN – Ceny Paliwa Niżej”. Mechanizm ten, obowiązujący do końca bieżącego roku, obniża koszty tankowania, co z kolei wpływa na sztuczne zaniżenie statystyk inflacyjnych.
Analitycy z Erste Bank Polska szacują, że inicjatywa CPN zredukuje odczyty inflacji konsumenckiej o około 0,7–0,8 punktu procentowego. Nie eliminuje to jednak zagrożeń długoterminowych. Prognozy na październik wskazują na inflację w okolicach 3,8 proc. zamiast przewidywanych wcześniej 4,5 proc., co oznacza, że do grudnia wskaźnik może utrzymać się poniżej 4 proc. Sytuacja ta wymusza na RPP decyzję, czy brać pod uwagę rzeczywiste koszty, czy też opierać się na korygowanych wskaźnikach.
Wśród ekonomistów nie ma zgody co do kolejnych kroków RPP. Część z nich twierdzi, że listopad to dobry moment na podniesienie stóp o 0,25 punktu procentowego, aby szybko załagodzić problem. Z kolei specjaliści z Credit Agricole BP obawiają się, że interwencje rządu w ceny paliw mogą odroczyć tę decyzję.
Jastrzębie stanowisko NBP a przyszłość stóp procentowych
Niezależnie od decyzji podjętych w listopadzie, eksperci ostrzegają, że wyższa inflacja zostanie z nami na dłużej. Przewidują, że wskaźnik ten utrzyma się powyżej celu ustalonego przez NBP aż do drugiego kwartału 2029 roku. Co więcej, wygaszenie programu CPN na początku 2027 roku może wywindować inflację nawet do poziomu 5 proc.
Zdaniem analityków, inflacja spadnie poniżej 3,5 proc. dopiero w 2030 roku. Taka perspektywa to poważne wyzwanie dla Rady Polityki Pieniężnej. Zmianę w podejściu NBP można zaobserwować już teraz. Jeszcze w lipcu Adam Glapiński sugerował łagodniejsze, „gołębie” nastawienie w nadziei na stabilizację sytuacji międzynarodowej, jednak obecnie jego wypowiedzi są znacznie bardziej stanowcze.
-
Oczywiście to się rozwiało całkowicie. Jest nastrój zimowy, taki jastrzębi
Powiedział szef NBP w ubiegłym tygodniu, zwiastując bardziej rygorystyczne działania.
Taka postawa oznacza gotowość do podniesienia stóp procentowych w celu zwalczenia inflacji. Co istotne, polska gospodarka znajduje się w dobrej kondycji. We wtorek Główny Urząd Statystyczny zrewidował w górę przewidywania dotyczące wzrostu PKB w 2027 roku, określając go na poziomie 3,8 proc. Daje to RPP swobodę w podejmowaniu decyzji bez ryzyka nagłego załamania gospodarczego. Nadchodzące tygodnie pokażą, w jaki sposób te zapowiedzi wpłyną na portfele osób posiadających kredyty.