Ceny ropy wystrzeliły w górę. Blokada cieśniny paraliżuje światowy handel

2026-03-02 7:46

Wybuch otwartego konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie wywołał panikę na rynkach paliw. Po tym, jak Iran zdecydował się na zamknięcie strategicznej Cieśniny Ormuz, notowania ropy Brent poszybowały, osiągając pułap 77,91 USD. Inwestorzy z niepokojem obserwują sytuację, która wywindowała ceny do poziomu niewidzianego od stycznia 2025 roku.

Gwałtowny skok cen ropy. Reakcja rynków na wybuch wojny w Iranie

i

Autor: Fxquadro Mapa Cieśniny Ormuz, rafinerie i wykresy giełdowe z rosnącymi strzałkami. Obraz symbolizuje gwałtowny wzrost cen ropy na Bliskim Wschodzie po wybuchu konfliktu. Więcej o wpływie wojny na rynki przeczytasz na Super Biznes.
  • Notowania surowca otworzyły się gwałtownym skokiem o około 7 proc., lecz w kolejnych godzinach rynek oddał blisko połowę tych zysków w reakcji na doniesienia z Bliskiego Wschodu.
  • Decyzja o zablokowaniu Cieśniny Ormuz unieruchomiła przynajmniej 150 tankowców, odcinając szlak dla nawet jednej trzeciej morskiego handlu ropą.
  • Ceny baryłki Brent skoczyły do poziomu 77,91 USD w wyniku obaw o ciągłość dostaw, wywołanych wojną z udziałem USA, Izraela i Iranu.
  • Planowane przez OPEC+ zwiększenie wydobycia o 206 tys. baryłek dziennie od kwietnia jest przez analityków postrzegane jako ruch zbyt słaby, by uspokoić nastroje.

Kurs ropy WTI i Brent po ataku

Reakcja rynków finansowych na dramatyczne wieści z frontu była błyskawiczna. Za baryłkę West Texas Intermediate (WTI) w kontraktach kwietniowych na giełdzie w Nowym Jorku trzeba obecnie zapłacić 71,45 USD, co przekłada się na wzrost o 6,61 proc. Jeszcze wyraźniej drożeje europejska odmiana Brent, której wycena podskoczyła o 6,92 proc. do poziomu 77,91 USD. Należy podkreślić, że początek poniedziałkowej sesji przyniósł jeszcze gwałtowniejsze ruchy. W szczytowym momencie ropa Brent zyskiwała na wartości nawet 13 proc., ustanawiając cenowe maksimum od stycznia 2025 roku. Choć później emocje nieco opadły i wytracono połowę zwyżki, był to najsilniejszy jednodniowy skok notowań od czterech lat, obrazujący nerwowość inwestorów szacujących skutki wojny.

Konsekwencje blokady Cieśniny Ormuz

Źródłem rynkowego chaosu jest gwałtowna eskalacja działań militarnych, zapoczątkowana sobotnim atakiem rakietowym Stanów Zjednoczonych na cele w Iranie. Operacja wymierzona w reżim zakończyła się śmiercią Najwyższego Przywódcy, Ajatollaha Alego Chameneiego. W ramach odwetu Teheran przeprowadził zmasowane uderzenia na Izrael oraz amerykańskie instalacje wojskowe w Katarze, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Ten otwarty konflikt wprowadza globalny rynek surowców w nową, krytyczną fazę. Bezpośrednim skutkiem starć jest całkowita blokada Cieśniny Ormuz przez irańską Gwardię Rewolucyjną. Ten strategiczny przesmyk, przez który przepływa do jednej trzeciej światowego transportu ropy, został zamknięty dla żeglugi. W Zatoce Perskiej utknęło natychmiast co najmniej 150 jednostek z ropą i gazem LNG, a kolejne statki czekają na wjazd. Jest to jedyny szlak eksportowy dla gigantów takich jak Kuwejt, Irak, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Arabia Saudyjska, co oznacza paraliż dostaw z całego regionu.

Prognozy OPEC+ i opinie ekspertów

W cieniu militarnych zmagań państwa zrzeszone w formacie OPEC+ postanowiły zareagować, decydując się na zwiększenie podaży surowca. Od pierwszego dnia kwietnia dzienne wydobycie ma wzrosnąć o 206 tys. baryłek. Choć jest to wolumen nieco wyższy niż grudniowa podwyżka o 137 tys. baryłek, eksperci sceptycznie oceniają wpływ tej decyzji na stabilizację giełd. Jak ocenia Jorge Leon, szef analiz geopolitycznych w firmie konsultingowej Rystad Energy AS:

„Ten ruch raczej nie uspokoi rynków - to jest jedynie sygnał, a nie rozwiązanie.”

Analitycy zgodnie twierdzą, że o przyszłości cen zadecydują najbliższe dni i ewentualna deeskalacja napięcia. Haris Khurshid, pełniący funkcję dyrektora ds. inwestycji w Karobaar Capital LP, kreśli dwa potencjalne scenariusze rozwoju wydarzeń.

„Jeśli ruch tankowców w Cieśninie Ormuz zostanie szybko wznowiony albo dojdzie do wiarygodnej deeskalacji lub zakulisowych rozmów dyplomatycznych, to możemy zobaczyć, że sytuacja może się uspokoić” – powiedział.

Ekspert zaznaczył również, co stanie się w przypadku braku porozumienia dyplomatycznego, dodając, że:

„prawdopodobnie ceny ropy będą się konsolidować na podwyższonych poziomach”

Wojna na Bliskim Wschodzie. USA i Izrael zaatakował Iran