Spis treści
Nowe firmy kurierskie otwierają się masowo
Internetowe zakupy Polaków generują coraz większą potrzebę dostarczania towarów bezpośrednio do rąk klientów, co stanowi motor napędowy dla przedsiębiorstw kurierskich.
Z informacji zebranych przez Dun&Bradstreet na zlecenie dziennika „Rzeczpospolita” wynika, że tylko w pierwszym półroczu bieżącego roku powstało prawie 830 nowych firm w tej branży.
W tym samym okresie zamknięto nieco ponad 430 działalności, co oznacza wyraźny wzrost liczby podmiotów na rynku.
W rezultacie, sektor kurierów, ekspresów i paczek (KEP) urósł o blisko 4 proc. w stosunku do końca 2025 roku, osiągając poziom około 10,8 tys. działających firm.
Polska branża KEP zbliża się do historycznego rekordu
Wkrótce rynek ten może przełamać kolejną barierę.
– Wszystko wskazuje na to, że pod koniec 2026 r. ich liczba, po raz pierwszy w historii, przekroczy 11 tys. – mówi Tomasz Starzyk, ekspert Dun&Bradstreet.
Stawia to Polskę w czołówce krajów Unii Europejskiej pod kątem liczby firm zajmujących się dostarczaniem przesyłek.
Jak podaje „Rzeczpospolita”, nad Wisłą zlokalizowanych jest około 18 proc. wszystkich przedsiębiorstw sektora KEP działających na terenie Wspólnoty.
Gwałtowny wzrost liczby nadawanych przesyłek w Polsce
Głównym motorem tego rozwoju są zakupy w sieci, bowiem zwiększona konsumpcja e-commerce oznacza więcej pracy dla kurierów.
Liczby mówią same za siebie. W ubiegłym, 2025 roku, operatorzy działający w Polsce wykonali ponad 2,26 mld różnego rodzaju usług pocztowych, odnotowując 5-procentowy wzrost w ujęciu rocznym.
Rynek paczek dowożonych przez kurierów rozwija się jeszcze bardziej dynamicznie – w minionym roku dostarczono ich aż 1,4 mld, co stanowi skok o ponad 14 proc.
Niewykluczone, że to dopiero przedsmak prawdziwego boomu.
Prognozy UKE: 1,7 mld dostarczonych paczek do 2027 roku
Zgodnie z przewidywaniami Urzędu Komunikacji Elektronicznej, wolumen przesyłek kurierskich może dojść do 1,55 mld sztuk już w 2026 roku.
Z kolei na rok 2027 prognozuje się dalszy wzrost, sięgający nawet 1,7 mld.
Tak ogromna liczba paczek przekłada się na szerokie zapotrzebowanie na kierowców, przestrzenie magazynowe, centra sortowania, flotę pojazdów oraz lokalnych dostawców tzw. ostatniej mili.
Sytuacja małych podmiotów kurierskich w cieniu gigantów
Mimo tak dużej skali, branża w Polsce opiera się głównie na małych, nierzadko jednoosobowych podmiotach.
Znaczna część z nich funkcjonuje jako podwykonawcy dla największych graczy, co ułatwia start w biznesie przy niskich nakładach, ale też uzależnia od polityki cenowej narzucanej przez wielkie korporacje.
To właśnie tu może leżeć źródło przyszłych trudności.
Nowe wyzwania dla branży KEP
Zwiększona liczba zamówień nie gwarantuje wysokich zysków, ponieważ przedsiębiorcy kurierscy borykają się z rosnącymi nakładami na działalność oraz wdrażaniem nowych przepisów.
O ile potężne firmy dysponują buforem finansowym pozwalającym na absorpcję tych obciążeń, małe firmy kurierskie mogą mieć z tym znacznie większy problem.
Z tego powodu, pomimo dynamicznego przyrostu nowych podmiotów, nie każdy utrzyma się na tak konkurencyjnym rynku w kolejnych latach.
Obecnie jednak sektor notuje hossę, a osiągnięcie bariery 11 tys. firm jest wysoce prawdopodobne jeszcze przed końcem roku, przy perspektywie obsługi nawet 1,7 mld przesyłek w nadchodzącym czasie.