Spis treści
- Ogromny boom na urlopy w Polsce. Rezerwacje mocno w górę
- Bałtyk wygrywa rankingi. Turyści oczekują czegoś więcej niż noclegu
- Wypoczynek w górach i nad jeziorami zyskuje nowych zwolenników
- Ceny hoteli zaskakują turystów. Ile zapłacimy za dobę pobytu?
- Wolne miejsca w hotelach szybko znikają. Eksperci radzą się spieszyć
- Polska jest bezpieczna dla turystów. Komfort i stabilność przyciągają
- Kto chce zaoszczędzić, wybiera apartament z kuchnią zamiast drogiego pokoju
Ogromny boom na urlopy w Polsce. Rezerwacje mocno w górę
Krajowa turystyka wyraźnie wraca do łask, na co wskazują najnowsze statystyki serwisu Travelist.pl. Platforma odnotowała w tym roku gigantyczny skok zainteresowania wypoczynkiem w Polsce. W zestawieniu z analogicznym okresem minionego roku, wskaźnik założonych rezerwacji podskoczył aż o czterdzieści procent.
Polecany artykuł:
"To bardzo wysoka dynamika. Jeszcze dwa, trzy lata temu wzrost wynosił najwyżej kilkanaście procent" – mówi Eugeniusz Triasun z Travelist.pl.
Bałtyk wygrywa rankingi. Turyści oczekują czegoś więcej niż noclegu
Bezapelacyjnym zwycięzcą tegorocznych wakacji pozostaje wybrzeże Morza Bałtyckiego. To właśnie nad Bałtyk kieruje się blisko połowa użytkowników wspomnianej platformy. Podróżnych przyciągają rozbudowane obiekty oferujące parki wodne oraz dedykowane rozrywki dla najmłodszych, ponieważ standardowy pokój przestał już wystarczać.
"Basen stał się absolutnym standardem. Rodziny oczekują też sal zabaw, animatorów i specjalnych stref dla dzieci" – tłumaczy Triasun.
Wypoczynek w górach i nad jeziorami zyskuje nowych zwolenników
Na drugiej pozycji w zestawieniu najpopularniejszych kierunków uplasowały się górskie szlaki, natomiast równie widoczny wzrost zainteresowania widać obecnie w przypadku krajowych pojezierzy.
To właśnie w tych naturalnych rejonach urlopowicze pragną odciąć się od największych skupisk ludzkich, stawiając na ciszę oraz spokojną regenerację na łonie natury.
Ceny hoteli zaskakują turystów. Ile zapłacimy za dobę pobytu?
Chociaż popyt jest gigantyczny, stawki w krajowych obiektach stoją w miejscu, a średnio spadły nawet o około jeden procent względem ubiegłego sezonu. W ten sposób właściciele hoteli próbują udowodnić wczasowiczom, że odpoczynek w ojczyźnie stanowi świetną konkurencję dla zagranicznego all inclusive.
Największe wydatki czekają podróżujących na północ kraju, gdzie rodzice z pociechą muszą przeznaczyć na dobę w przybliżeniu 740 złotych. Nieco łagodniejsze dla portfela są regiony południowe oraz mazurskie, w których za nocleg trzeba zapłacić blisko 600 zł. Najtańszą opcją pozostają wycieczki do dużych metropolii.
Wolne miejsca w hotelach szybko znikają. Eksperci radzą się spieszyć
Przedstawiciele branży turystycznej ostrzegają, aby zbytnio nie zwlekać z ostateczną decyzją o rezerwacji. Najatrakcyjniejsze apartamenty rodzinne wyprzedają się w zawrotnym tempie, a znacznie szybsze działanie nierzadko pozwala zachować w budżecie pokaźną kwotę.
"Różnice między wcześniejszą rezerwacją a ofertą last minute sięgają nawet kilkudziesięciu procent" – przekonuje Triasun.
Polska jest bezpieczna dla turystów. Komfort i stabilność przyciągają
Specjaliści analizujący rynek zwracają uwagę na jeszcze jeden niezmiernie istotny aspekt. Ich zdaniem nasz kraj zyskuje obecnie olbrzymią przewagę dzięki wysokiemu poczuciu bezpieczeństwa oraz ogólnej stabilności wewnętrznej.
"Polska staje się kierunkiem wybieranym ze względu na komfort i spokój" – mówi Małgorzata Szwarc-Sroka z JW Construction.
Kto chce zaoszczędzić, wybiera apartament z kuchnią zamiast drogiego pokoju
Nie każdy turysta uważa jednak aktualne stawki za w pełni przystępne. Z informacji udostępnionych przez serwis Airbnb wynika, że ponad pięćdziesiąt procent podróżujących z bliskimi napotkało spore przeszkody przy szukaniu właściwego lokum. Powodem były wygórowane opłaty lub drastyczny brak wolnych miejsc noclegowych.
W rezultacie znaczna część urlopowiczów decyduje się na wynajem samodzielnych domków i mieszkań z własnym aneksem, co daje szansę na redukcję sporych kosztów wyżywienia. Eksperci rynku jednoznacznie zapowiadają, że letni sezon w 2026 roku z pewnością również upłynie pod znakiem krajowych wojaży.