Spis treści
Bon senioralny już obowiązuje
Dla wielu aktywnych zawodowo osób opieka nad starszym członkiem rodziny to niemal drugi etat. Konieczność robienia zakupów, dbania o dom, wizyty w przychodni czy pomoc w codziennej toalecie bywa trudna do pogodzenia z obowiązkami służbowymi. Zadaniem bonu senioralnego jest częściowe odciążenie pracujących bliskich poprzez zaangażowanie wykwalifikowanych opiekunów.
Regulacje w tej sprawie zaczęły obowiązywać 7 sierpnia 2026 roku. Na realizację programu państwo przeznaczy okrągły miliard złotych.
Maksymalna kwota dofinansowania wynosi 2150 zł miesięcznie w przeliczeniu na jednego seniora. W rzeczywistości pozwoli to opłacić do 50 godzin profesjonalnej opieki w ciągu miesiąca.
Kto dostanie bon senioralny?
Należy pamiętać, że wsparcie nie będzie przyznawane automatycznie wszystkim seniorom. Prawo określa konkretne wymagania, które trzeba spełnić.
Pomoc trafi do osób spełniających następujące kryteria:
- mają ukończone 65 lat,
- ich średnie miesięczne dochody brutto z ostatnich trzech miesięcy nie przekraczają 3410 zł,
- potrzebują wsparcia w codziennym funkcjonowaniu.
Kluczowa jest też sytuacja zawodowa krewnego. Z dofinansowania będą mogły skorzystać te rodziny, w których osoba obarczona obowiązkiem opiekuńczym wykonuje pracę na podstawie umowy o pracę, umowy cywilnoprawnej lub prowadzi własną firmę.
Warto zaznaczyć, że w ostatecznym kształcie przepisów zrezygnowano z planowanych wcześniej progów dochodowych dla pracujących bliskich.
Zamiast pieniędzy będzie opiekun
Ważna kwestia dotyczy formy wsparcia. Bon senioralny nie będzie wypłacany jako gotówka czy przelew na konto. Senior nie otrzyma do ręki kwoty 2150 zł.
Przyznane środki pokryją koszty konkretnych świadczeń opiekuńczych realizowanych w domu starszej osoby.
Zakres pomocy może dotyczyć między innymi:
- robienia sprawunków i gotowania,
- wsparcia w sprzątaniu,
- pomocy w codziennej toalecie,
- asystowania podczas wizyt u lekarza,
- towarzyszenia w kontaktach społecznych i aktywizacji.
Wymiar czasowy usług opiekuńczych będzie dopasowywany do konkretnych potrzeb danej osoby.
Aż 80 proc. Polaków chce takiej pomocy
Z ankiety przeprowadzonej przez serwis InterviewMe wynika, że inicjatywa spotkała się z ogromnym zainteresowaniem. Aż 80 proc. rodaków deklaruje gotowość skorzystania z bonu w sytuacji, gdyby ich bliski wymagał regularnej pomocy.
Zastanawiający jest jednak fakt, że 37 proc. respondentów nie miało dotąd pojęcia o takim wsparciu.
W gronie osób chętnych do skorzystania ze świadczenia przeważa aprobata dla formy rzeczowej, czyli opłacania konkretnych usług opiekuńczych zamiast transferów pieniężnych.
Dla 59 proc. ankietowanych zapewnienie profesjonalnej opieki to lepsze wyjście, podczas gdy 26 proc. preferowałoby wypłatę gotówki.
Pracujący opiekunowie mają dostać oddech
Głównym atutem nowego rozwiązania ma być ulga dla aktywnych zawodowo bliskich. Pracownik nie będzie już musiał brać dni wolnych, by załatwić sprawy medyczne rodzica, zrobić mu zakupy czy pomóc w podstawowych obowiązkach domowych.
Czterech na pięciu pracujących Polaków dostrzega w bonie szansę na zharmonizowanie pracy zawodowej z obowiązkami opiekuńczymi wobec starszych krewnych.
Polecany artykuł:
– Największym deficytem pracujących opiekunów nie są wyłącznie pieniądze, ale przede wszystkim czas i ręce do pracy –
zauważa Żaneta Spadło z InterviewMe.
Gmina musi uruchomić program
Zainteresowani nie muszą jednak spieszyć się ze składaniem dokumentów. Samo obowiązywanie ustawy nie jest równoznaczne z tym, że każdy urząd gminy natychmiast zacznie przyjmować podania.
Wniosek powinien złożyć sam senior w swojej gminie albo lokalnym ośrodku pomocy społecznej. Kolejnym krokiem jest podpisanie stosownej umowy pomiędzy starszą osobą a samorządem.
Konieczne jest, aby władze lokalne oficjalnie wdrożyły program na swoim terytorium. Dopiero po tym fakcie ruszy nabór wniosków.
To rozwiązanie ma szansę stać się sporym ułatwieniem dla tysięcy zapracowanych osób. Opiekunowie nie będą już musieli wybierać między etatem a wsparciem rodzica, gdyż część ich codziennych trosk przejmą wykwalifikowani asystenci.