Spis treści
Wzrost bezrobocia w Polsce. Nowe statystyki urzędów pracy
- Według najnowszych statystyk w lutym 2026 roku stopa bezrobocia w naszym kraju podskoczyła do 6,1 proc. W urzędach pracy figuruje już ponad 956 tysięcy obywateli, czyli o blisko 110 tysięcy więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.
- Podstawowym powodem negatywnych wskaźników są cięcia w Funduszu Pracy. Mniejsze finanse przełożyły się na gwałtowny spadek liczby bezrobotnych objętych programami aktywizacyjnymi – z 19,6 tysiąca do zaledwie 5,2 tysiąca w ujęciu rocznym.
- Pomimo gorszych wskaźników krajowych, Polska nadal może pochwalić się jednym z najniższych wyników w całej UE (3,1 proc. według Eurostatu). Dodatkowo w lutym blisko 50 tysięcy osób samodzielnie znalazło nowe zatrudnienie.
- Sytuacja w kolejnych miesiącach pozostaje dużą niewiadomą. Ministerstwo liczy na poprawę dzięki pracom sezonowym, jednak mocno ograniczone środki na aktywizację zawodową mogą utrwalić wyższe wskaźniki braku zatrudnienia.
Drugi miesiąc z rzędu przyniósł mało optymistyczne informacje z rynku zatrudnienia. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zaraportowało kolejny skok odsetka osób pozostających bez posady, powielając tym samym negatywny trend zapoczątkowany jeszcze w styczniu.
Na koniec lutego szacunkowa stopa bezrobocia rejestrowanego osiągnęła pułap 6,1 proc., notując wzrost o 0,1 punktu procentowego względem ubiegłego miesiąca. W rejestrach urzędów pracy znalazło się dokładnie 956,2 tysiąca osób. Oznacza to miesięczny przyrost o 22,1 tysiąca bezrobotnych oraz potężny skok aż o 109,6 tysiąca w porównaniu do lutego ubiegłego roku.
Przedstawiciele resortu uspokajają, że identyczne wzrosty o 0,1 punktu procentowego w lutym były stałym elementem lat ubiegłych. Warto zaznaczyć, że sytuacja jest silnie uzależniona od geografii. Najłatwiej o posadę jest w województwie wielkopolskim, gdzie wskaźnik wynosi 3,9 proc. Najgorzej statystyki wyglądają na Warmii i Mazurach – tam bezrobocie sięga 10,2 proc.
Powody rosnącego bezrobocia. Brakuje środków na aktywizację
Główny powód pogarszających się statystyk, w zestawieniu z danymi sprzed roku, jest bezpośrednio związany z państwowymi finansami. Z list bezrobotnych wykreśla się znacznie mniej osób, ponieważ pośredniaki dysponują drastycznie okrojonym budżetem na wspieranie ich powrotu na rynek pracy.
„Do spadku liczby wyrejestrowań w ujęciu rok do roku przyczyniło się głównie ograniczenie środków z Funduszu Pracy na finansowanie działań aktywizacyjnych” – wyjaśnia MRPiPS.
Same statystyki dobitnie obrazują skalę problemu. W drugim miesiącu bieżącego roku wsparciem z programów aktywizacyjnych objęto jedynie 5,2 tysiąca poszukujących pracy. Rok wcześniej w analogicznym czasie z takiej pomocy skorzystało 19,6 tysiąca obywateli. Drastyczne cięcia w budżecie Funduszu Pracy skutecznie paraliżują państwowe działania pomagające w znalezieniu zatrudnienia.
Dobre informacje dla szukających pracy. Polska gospodarka wciąż silna
W świetle rosnących statystyk bezrobocia rejestrowanego, resort pracy zwraca uwagę również na pewne pozytywne zjawiska. Okazuje się, że coraz większa grupa Polaków skutecznie poszukuje posady bez pomocy urzędników i subwencji. W lutym na podjęcie niesubsydiowanej pracy lub otwarcie własnej firmy zdecydowało się 49,5 tysiąca osób, co daje wynik o prawie 5 tysięcy lepszy niż dwanaście miesięcy wcześniej. Według resortu:
„oznacza to, że gospodarka pozostaje silna”
Nasz kraj nadal zajmuje bardzo mocne miejsce w europejskich zestawieniach. Analizy Eurostatu, oparte na odmiennej metodologii badawczej, wskazują, że w styczniu polskie bezrobocie uplasowało się na poziomie zaledwie 3,1 proc. Dzielimy tym samym zaszczytną pozycję lidera w całej Unii Europejskiej z Bułgarią.
Perspektywy na kolejne miesiące pozostają jednak mocno niepewne. Ministerstwo ma nadzieję, że nadchodzące miesiące i start prac sezonowych w usługach oraz szeroko pojętym budownictwie zauważalnie poprawią statystyki. Jednocześnie urzędnicy mają świadomość, że mniejsze finansowanie aktywizacji może zakotwiczyć bezrobocie rejestrowane na wyższym pułapie na znacznie dłużej. Najbliższy czas będzie więc całkowicie decydujący.
