Spis treści
- Ataki hakerskie na lokalnych dostawców internetu paraliżują gminy
- Skutki ataków DDoS odczuwają zwykli Polacy
- Na czym polegają ataki DDoS i ile kosztuje obrona sieci?
- Hakerzy żądają okupu w kryptowalutach od operatorów
- Ministerstwo Cyfryzacji i Krzysztof Gawkowski tworzą specjalny zespół
- Nowe centrum ISAC pomoże w walce z cyberzagrożeniami
Ataki hakerskie na lokalnych dostawców internetu paraliżują gminy
Cyberprzestępcy coraz częściej obierają sobie za cel mniejszych, lokalnych operatorów sieci. Sytuacja staje się niezwykle poważna, ponieważ skuteczny atak na tego typu infrastrukturę potrafi całkowicie sparaliżować codzienne funkcjonowanie mieszkańców wielu gmin oraz powiatów.
Już kilkadziesiąt mniejszych firm telekomunikacyjnych na terenie naszego kraju musiało zmierzyć się z uderzeniami typu DDoS. W związku z rosnącym zagrożeniem Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało wdrożenie specjalnych rozwiązań, które pomogą przedsiębiorcom skutecznie odpierać działania hakerów.
Skutki ataków DDoS odczuwają zwykli Polacy
Temat rosnącej skali cyberzagrożeń poruszono na forum sejmowej komisji cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii. Jak przekazał reprezentujący grupę Małych i Średnich Operatorów Telekomunikacyjnych (MŚOT) Tomasz Proś, dotychczasowe ataki DDoS wymierzone były w niemal stu lokalnych dostawców usług internetowych.
Tego rodzaju przedsiębiorstwa dostarczają zazwyczaj sygnał do domów na obszarze jednego bądź kilku powiatów. W przeciwieństwie do ogólnopolskich gigantów telekomunikacyjnych, mniejsze podmioty nie posiadają jednak tak potężnych budżetów ani zaawansowanych systemów obronnych.
Konsekwencje cyfrowych uderzeń bywają dla lokalnych społeczności wyjątkowo bolesne. Kiedy regionalny dostawca zmaga się z awarią wywołaną przez hakerów, odbiorcy z dnia na dzień tracą dostęp do kluczowych usług niezbędnych w codziennym życiu.
„Jego klienci niestety są wyłączeni z możliwości korzystania czy to z usług finansowych, czy z terminali płatniczych w sklepach, czy chociażby możliwości realizacji recept w aptekach” – alarmował Tomasz Proś.
Na czym polegają ataki DDoS i ile kosztuje obrona sieci?
Mechanizm ataków typu DDoS opiera się na celowym zablokowaniu sieci lub serwera poprzez wygenerowanie gigantycznej liczby fałszywych zapytań w jednym momencie. Przeciążona infrastruktura natychmiast przestaje działać, co odcina zwykłych internautów od sieci. Zjawisko to przypomina sytuację, w której tłum tysięcy ludzi próbuje naraz przecisnąć się przez drzwi małego sklepu, całkowicie blokując wejście prawdziwym klientom.
Ogromnym wyzwaniem dla branży pozostaje także rażąca dysproporcja w kosztach. Przedstawiciele sektora telekomunikacyjnego zwracają uwagę, że zorganizowanie takiego uderzenia jest dla cyberprzestępców stosunkowo tanie, natomiast sfinansowanie skutecznej tarczy ochronnej może pochłonąć wielomiesięczne zyski małego operatora.
Hakerzy żądają okupu w kryptowalutach od operatorów
Część z tych incydentów wygląda na działanie grup nastawionych po prostu na szybkie wzbogacenie się. Główny specjalista ds. bezpieczeństwa z grupy MŚOT Marcin Marciniak ujawnił, że niektórzy zaatakowani dostawcy internetu otrzymywali od hakerów żądania okupu w zamian za przerwanie blokady sieci, a część firm uległa presji i zapłaciła.
Zastanawiający jest jednak fakt, że w wielu przypadkach przestępcy w ogóle nie wypłacali przelanych w kryptowalutach środków. Poszkodowani właściciele firm, którzy zdecydowali się na opłacenie haraczu po wcześniejszych konsultacjach z ekspertami, dokładnie monitorowali ruchy na wskazanych przez szantażystów wirtualnych portfelach.
Według Marciniaka takie zachowanie sprawców sugeruje, że motyw finansowy wcale nie musi być głównym celem wszystkich przeprowadzanych uderzeń. Specjalista zasugerował istnienie zupełnie innych powodów tych działań i zaapelował do odpowiednich służb państwowych o pilne zbadanie tego zjawiska.
Ministerstwo Cyfryzacji i Krzysztof Gawkowski tworzą specjalny zespół
Wobec narastającego kryzysu konkretne kroki podejmuje Ministerstwo Cyfryzacji. Pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa Krzysztof Gawkowski zdecydował o powołaniu specjalnego zespołu doradczego z udziałem ekspertów resortu oraz Urzędu Komunikacji Elektronicznej, który wesprze lokalnych operatorów w odpieraniu zagrożeń.
Jak zapewnił wicedyrektor Departamentu Cyfryzacji w MC Michał Strzelczyk, urzędnicy zdążyli już zaktualizować wytyczne dotyczące zabezpieczania sieci przed hakerami. Przedstawiciel ministerstwa zaznaczył jednocześnie, że skuteczna obrona przed cyberatakami jest niezwykle trudnym zadaniem z uwagi na nieustannie modyfikowane metody działania przestępców.
Równie alarmujące statystyki płyną bezpośrednio z Komisji Nadzoru Finansowego. Dyrektor pionu bezpieczeństwa w Urzędzie KNF Krzysztof Dąbrowski przekazał, że tylko w minionym roku częstotliwość występowania ataków DDoS zwiększyła się aż kilkukrotnie.
Nowe centrum ISAC pomoże w walce z cyberzagrożeniami
Następnym etapem budowania cyfrowej odporności ma być bliższa kooperacja instytucji państwowych z prywatnymi firmami. W strukturach Krajowej Izby Komunikacji Ethernetowej (KIKE) zostanie utworzony specjalny zespół ISAC, pełniący funkcję centrum analiz oraz wymiany informacji o zagrożeniach występujących w przestrzeni internetowej.
Nowa komórka pozwoli przedsiębiorcom telekomunikacyjnym oraz podmiotom publicznym na błyskawiczne raportowanie o trwających incydentach i wzajemne przekazywanie sobie sprawdzonych metod obrony sieci.
Gra toczy się o bezpieczeństwo bardzo wielu obywateli, gdyż uderzenie w nawet niewielkiego dostawcę uderza rykoszetem w tysiące użytkowników. W dzisiejszych czasach awaria internetu oznacza nie tylko brak dostępu do witryn sieciowych, lecz także realne problemy z płatnościami za codzienne zakupy czy wykupieniem niezbędnych leków w aptece.