Jakie są rywalki w el. ME koszykarek?
W drugiej fazie kwalifikacji el. ME koszykarek reprezentacja Polski (22. miejsce w rankingu europejskim FIBA, 45. na świecie) zmierzy się w grupie I z Turcją, Czarnogórą i Izraelem. W pierwszym etapie Polki wygrały wszystkie sześć spotkań. Turczynki zajmują 8. pozycję w Europie (17. na świecie), reprezentacja Czarnogóry jest 12. (27. na świecie), a koszykarki Izraela klasyfikowane są na 24. miejscu w zestawieniu europejskim (51. na świecie).
Biało-czerwone, przed wznowieniem rozgrywek el. ME koszykarek, trenują w Gorzowie Wielkopolskim. Na początkowych treningach obecnych było 12 koszykarek występujących w PGE Basket Ligi Kobiet. W pełnym składzie, łącznie z pięcioma zawodniczkami z klubów zagranicznych, zespół będzie pracował od niedzieli. Do drużyny powołane zostały m.in. naturalizowana Stephanie Mavunga, Kamila Borkowska, Liliana Banaszak, Anna Makurat i Klaudia Wnorowska.
"Komfortu pracy nie mam, bo wszystkie dziewczyny będą miał dopiero w niedzielę. Na szczęście latem większość z obecnie powołanych pracowała na zgrupowaniach. Mam świadomość, że teraz, jak nigdy, wszystko jest w naszych rękach. Skupiamy się na każdym kolejnym meczu i nie wybiegamy w przyszłość. Niemniej doprowadzenie zespołu do udziału w Eurobaskecie to obecnie moje największe zawodowe marzenie" - podkreślił.
Gdzie odbędą się mecze Polek?
Z uwagi na sytuację geopolityczną, koszykarska reprezentacja Izraela domowe spotkania rozgrywa w Rydze, stolicy Łotwy. Karol Kowalewski na ten mecz planuje zabrać 13 zawodniczek, z czego 12 może zostać wpisanych do protokołu. Z Rygi Polki udadzą się do Podgoricy, gdzie 14 listopada zmierzą się z Czarnogórą. Ich trenerką jest Jelena Skerović, obecnie prowadząca SKK Polonia Warszawa. Następnie, we wtorek 17 listopada, w Gorzowie Wielkopolskim biało-czerwone zagrają z Turcją.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę na znaczenie meczu z Izraelem dla jego zespołu. Polska, która pod wodzą duetu Tomasz Herkt – Andrzej Nowakowski w 1999 r. zdobyła mistrzostwo Europy, ostatni raz grała w czempionacie w 2015 r.
"Dla nas spotkanie z Izraelem jest najważniejsze, może nawet kluczowe. Rywal tak jak my w pierwszej fazie eliminacji odniósł komplet zwycięstw, więc to o czymś świadczy. Mają kilka zawodniczek po amerykańskich uczelniach, grających w dobrych klubach, jak np. Dorian Dahan Sujic z Crvenej Zvezdy Belgrad. Myślę, że fakt, iż zagramy bez publiczności to mały plusik – bo jest lepsza komunikacja między nami i zawodniczkami na parkiecie. Poza tym znamy tę halę, która normalnie może pomieścić 2500-3000 fanów, byliśmy tam z kadrą kilka razy" - dodał.