Spis treści
Emisja odcinka 1913 "M jak miłość" i motywy Sanockiego
Widzowie zobaczą te sceny w poniedziałek, 2 marca 2026 roku, o godzinie 20.55 na antenie TVP2. W 1913. odcinku serialu nastąpi moment, który teoretycznie powinien być romantyczny, ale w rzeczywistości obnaży toksyczną naturę relacji Kasi i Mariusza. Oświadczyny, na które zdecyduje się mężczyzna, nie będą wynikiem czystego uczucia, lecz obsesyjnej chęci kontroli i strachu przed utratą partnerki na rzecz jej byłego męża. Sanocki nieustannie śledzi każdy krok ukochanej, próbując wyczuć, czy wciąż łączy ją coś z Karskim.
Scena w windzie punktem zwrotnym
Kluczowym momentem, który popchnie Mariusza do działania, będzie incydent w klinice, gdzie ciężarna Kasia nadal pracuje. Los sprawi, że kobieta wpadnie na Jakuba i oboje wsiądą do tej samej windy. Sanocki stanie się naocznym świadkiem tej sytuacji. Zauważy bliskość i uśmiechy wymieniane między byłymi małżonkami, co natychmiast uruchomi u niego lawinę podejrzeń. Mężczyzna wpadnie w panikę, przypominając sobie, że to on rozbił ich małżeństwo, a teraz historia może zatoczyć koło i Karski odbierze mu Kasię.
Desperackie oświadczyny Mariusza
Po incydencie w przychodni Sanocki uzna, że nie ma czasu do stracenia i musi "zaklepać" sobie Kasię jeszcze przed porodem. Po powrocie do domu zorganizuje kolację przy świecach, podczas której padnie na kolana i wręczy jej pierścionek zaręczynowy. Choć kobieta odpowie twierdząco, moment ten będzie daleki od ideału. Kasia wyraźnie odczuje, że zaręczyny są wymuszone, a pośpiech Mariusza wynika z chęci dominacji, a nie z troski o ich wspólną przyszłość.
Ślub oparty na kłamstwie
Zgodnie z zapowiedziami, ceremonia zaślubin ma odbyć się w marcowych odcinkach serialu, już po narodzinach małej Zosi. Kasia zdecyduje się na ten krok, mimo że buduje nową rodzinę na fundamencie ogromnego oszustwa. Choć biologicznym ojcem dziewczynki jest Jakub, kobieta postanowi zataić tę informację przed wszystkimi. Wyjdzie za mąż za Mariusza, utrzymując w nieświadomości zarówno jego, jak i prawdziwego tatę dziecka.