Spis treści
Dramatyczne wizje Marysi w 1926. odcinku "M jak miłość"
Dramat Zduńskiego, który zdecydował się uciec z Grabiny tuż po pogrzebie Franki, trwa już od czterech miesięcy. Paweł zostawił małego Antosia pod opieką matki, kompletnie odcinając się od bliskich. W 1926. odcinku serialu "M jak miłość" najczarniejsze scenariusze Marysi ziszczą się, gdy jej syn podejmie próbę samobójczą.
Przerażające sny Rogowskiej i brak kontaktu ze Zduńskim
Przedłużające się milczenie ze strony Pawła doprowadzi Marysię do skraju wytrzymałości w 1926. odsłonie "M jak miłość". Nawet uspokajające słowa Barbary (Teresa Lipowska), przekonanej, że Zduński po prostu potrzebuje czasu na żałobę po zmarłej żonie, nie zdołają uśpić jej czujności. Niepokój matki spotęgują przerażające, nocne wizje, w których wyraźnie widzi śmierć swojego syna.
Dramatyczny apel Marysi do syna
Sytuacja małego Antosia, wciąż nieświadomego śmierci matki i porzucenia przez ojca, skłoni Marysię do radykalnych działań w 1926. odcinku. Zdesperowana kobieta, nie mogąc dodzwonić się do Pawła, nagra mu na pocztę głosową przejmującą wiadomość.
"Paweł, martwię się o ciebie... Proszę cię, oddzwoń dzisiaj... ten jeden, jedyny raz".
Odkrycie na cmentarzu i poszukiwania Pawła
Zaniepokojona Marysia wymusi na Piotrku informację o miejscu pobytu brata. Po dotarciu do domku w Kampinosie dowie się od właściciela, że Zduński zdążył już opuścić kryjówkę. Złowrogie przeczucia zaczną coraz mocniej dawać o sobie znać.
Prawdziwy szok przeżyje jednak na cmentarzu. Na grobie Franki zauważy kwiaty, które dokładnie odzwierciedlają te z jej koszmaru. Przerażona zadzwoni do Piotrka, każąc mu natychmiast jechać do mieszkania Pawła.
Marysia odnajduje nieprzytomnego syna
To jednak Marysia pierwsza wkroczy do mieszkania Zduńskiego w 1926. odcinku "M jak miłość". Znajdzie nieprzytomnego Pawła leżącego na podłodze, otoczonego pustymi opakowaniami po lekach nasennych. Co gorsza, mężczyzna ułoży się na swetrze zmarłej Franki.
Walka o życie Zduńskiego w 1926. odcinku
Zrozpaczona kobieta od razu rzuci się na ratunek.
- Paweł?! Paweł, słyszysz mnie? Paweł, obudź się...
Błyskawicznie sprawdzi oddech syna i wezwie pomoc. Dzięki szybkiej interwencji ratowników Paweł trafi do szpitala, gdzie lekarzom uda się uratować mu życie po próbie samobójczej.