Spis treści
Wcielająca się w postać Joanny w serialu „M jak miłość” Dominika Sakowicz, mocno naraża się zagorzałym fanom tej telewizyjnej produkcji.
Aktorka gra Joannę Dobrzańską od 3 marca, jednak zaledwie po kilku odcinkach stała się niezwykle negatywnie odbieraną postacią. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ jej bohaterka dąży do rozbicia małżeństwa Marysi oraz Artura Rogowskich. Zaczyna coraz śmielej interesować się swoim żonatym szefem z przychodni, oczekując od przełożonego czegoś znacznie więcej niż tylko wsparcia i zwykłej troski, co wywołuje skrajne emocje publiczności.
W zbliżającym się 1921. odcinku „M jak miłość” nastąpi jednak nieoczekiwany zwrot akcji. Joanna ostatecznie odrzuci Artura dzięki interwencji Agnes, a szczere wyznanie mężczyzny całkowicie zszokuje młodą bohaterkę.
Romans Joanny i Artura w „M jak miłość”. Rogowski zdradzi Marysię?
Chociaż do zdrady w „M jak miłość” jeszcze nie doszło, to nieformalny romans wisi w powietrzu. Postacie zbliżają się do siebie na każdym kroku. Znacznie młodsza od Rogowskiego, niezwykle atrakcyjna i uwodzicielska lekarka przyciąga doświadczonego szefa niczym silny magnes.
Przez nową znajomość Marysia zeszła na dalszy plan. Lekarz przestał zauważać, że żona pilnie potrzebuje wsparcia. Kobieta znajduje się na skraju załamania ze względu na wyczerpującą opiekę nad wnukiem Antosiem (Mark Myronenko), a także niepokojący brak jakichkolwiek informacji o losach Pawła (Rafał Mroczek).
Nadchodzące epizody produkcji nie zwiastują nagłego przebudzenia Artura, który zupełnie stracił głowę dla młodej podwładnej. Dążąc do namiętnego zbliżenia, zacznie oszukiwać prawowitą małżonkę i ostatecznie ją opuści. Zaskoczy go jednak bardzo bolesne odrzucenie, ponieważ zafascynowana nim Joanna w ostatniej chwili odmówi intymnego stosunku.
Dominika Sakowicz zabiera głos na Instagramie. Prosi widzów „M jak miłość” o umiar
Dominika Sakowicz przypomina na Instagramie, że serialowe perypetie to fikcja, a ona nie jest graną przez siebie postacią. Artystka regularnie otrzymuje od widzów absurdalne polecenia, w których bezskutecznie czyta:
„Zostaw Artura w spokoju!”
Z powodu tych nagminnych pomyłek zatarcia granic między fikcją a życiem, opublikowała w sieci specjalny apel.