Film Gravity (Grawitacja, 2013) zdobył aż siedem statuetek na ostatniej gali rozdania Oscarów, ale okazuje się, że film opiera się na książce. Wytwórnię Warner Bros. pozywa bowiem Tess Gerritsen, autorka powieści Gravity.
Gravity to powieść Tess Gerritsen, którą wydano w 1999 roku. Opowiada ona o astronautce, która uwięziona jest w stacji kosmicznej, po tym jak pozostała załoga została zabita przez plagę nieszczęśliwych wypadków. Opis filmu Gravity mógłby się właściwie w ogóle nie różnić poza tym, że z katastrofy ocalała para astronautów.
Nic dziwnego, że autorka książki domaga się uznania faktu, że scenariusz produkcji Alfonso Cuaróna opierał się na powieści. Sprawa jest jednak bardziej zawiła.
Gerritsen sprzedała prawa do swojej powieści firmie Katja Motion Picture Corp., która jest firmą-córką wytwórni New Line. Gdy Katja kupowała prawa do ekranizacji powieści w marcu 1999 roku, autorka książki otrzymała gratyfikację w wysokości 1 miliona dolarów. Następnie New Line zostało przejęte przez Warner Bros.
Pisarka w wywiadach dla mediów po premierze Gravity na dużym ekranie wychwalała film, ale twierdziła, że nie jest on oparty na jej książce. Tymczasem w treści pozwu możemy wyczytać, że Gerritsen na prośbę filmowców rozszerzyła swoją powieść o nowe wątki, przez co książka o wiele bardziej przypomina filmową adaptację.
To dlatego autorka dzieła z 1999 roku domaga się nie tylko uznania, iż film opiera się na jej powieści, ale dodatkowo życzy sobie 10 milionów dolarów odszkodowania oraz niewielkiego procenta od zysków.