„Zielone” hasła pod lupą UOKiK. Zarzuty wobec Bolt, Tchibo i Zary

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty spółkom Bolt, Tchibo i Zara, podejrzewając je o stosowanie greenwashingu. Zdaniem UOKiK firmy mogły wprowadzać klientów w błąd, używając ogólnych i nieprecyzyjnych haseł ekologicznych, które nie odzwierciedlały rzeczywistej skali ich działań prośrodowiskowych.

„Taryfa” na aplikację wjechała do Kraśnika! Od lipca mieszkańcy mogą zamówić Bolta. Są zniżki!

i

Autor: Bolt/ Materiały prasowe

Znane spółki pod lupą UOKiK

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowania wobec spółek Bolt, Tchibo oraz Zara, zarzucając im stosowanie tzw. greenwashingu, czyli wprowadzanie konsumentów w błąd poprzez nieprecyzyjne deklaracje dotyczące ekologii. Jak poinformował UOKiK, działania firm mogły sprawiać wrażenie, że oferowane produkty i usługi są w pełni przyjazne środowisku, choć w rzeczywistości dotyczyło to jedynie niewielkiej części ich działalności.

Zdaniem urzędu, przedsiębiorstwa posługiwały się ogólnikowymi hasłami o bezemisyjności, zrównoważonym rozwoju czy recyklingu, nie przedstawiając konkretnych danych ani jasnych informacji o rzeczywistej skali podejmowanych działań. Tego typu przekazy marketingowe mogły sugerować kompleksowe podejście do ochrony środowiska, mimo że odnosiły się wyłącznie do wybranych produktów, usług lub rynków zagranicznych.

UOKiK zwraca uwagę, że polscy konsumenci wykazują wysokie zaufanie do komunikatów ekologicznych, co mogło skłaniać ich do zakupów podejmowanych pod wpływem niepełnych lub mylących informacji. W ocenie urzędu, brak precyzji w formułowaniu deklaracji środowiskowych utrudniał klientom rzetelną ocenę rzeczywistego wpływu działalności firm na środowisko.

Bolt, Zara i Tchibo z zarzutami

W przypadku Bolta zastrzeżenia dotyczą m.in. haseł o „bezemisyjnych pojazdach” oraz korzystaniu w 100 proc. z energii odnawialnej. Zdaniem UOKiK, komunikaty te mogły sugerować dominację pojazdów elektrycznych w realizacji usług, podczas gdy w praktyce przewozy realizowane są głównie samochodami spalinowymi. Dodatkowo pojęcie „bezemisyjności” mogło być rozumiane jako brak emisji w całym cyklu życia pojazdu, choć faktycznie odnosi się jedynie do etapu jazdy. Wątpliwości budzi również deklaracja dotycząca energii odnawialnej, która może opierać się przede wszystkim na systemie certyfikatów, a nie na realnym zakupie energii z OZE.

Postępowanie wobec Tchibo dotyczy sposobu oznaczania produktów jako „ekologiczne” lub „zrównoważone”. Według UOKiK kryteria tych oznaczeń były niejasne albo bardzo liberalne, a część produktów zawierała znaczny udział materiałów syntetycznych. Urząd kwestionuje także komunikację dotyczącą recyklingu kapsułek Cafissimo, która mogła sugerować łatwą i powszechną możliwość ich przetwarzania, mimo że w Polsce proces ten bywa ograniczony.

Z kolei w przypadku Zary zastrzeżenia odnoszą się do komunikacji prowadzonej w ramach linii „Join Life”. Pojawiały się w niej ogólne hasła dotyczące odnawialnych źródeł energii, „zero waste” czy neutralności klimatycznej, bez jasnego wskazania, jakiego zakresu działalności dotyczą. Zdaniem UOKiK konsumenci mogli odnieść wrażenie, że deklaracje obejmują całość funkcjonowania firmy lub że zakup produktów realnie wspiera cele środowiskowe, choć w praktyce działania te bywały ograniczone np. do wybranych sklepów.

UOKiK apeluje do konsumentów o ostrożność wobec ogólnych „zielonych” haseł marketingowych oraz o zwracanie uwagi na konkretne informacje, rzeczywisty zakres deklaracji i znaczenie certyfikatów środowiskowych.

Quiz o ekologii. Niektóre odpowiedzi mogą cię zszokować!
Pytanie 1 z 12
Najwięcej CO2 powstanie przy...
Radio ESKA Google News