Trump grozi następczyni Maduro. "Zapłaci bardzo wysoką cenę"
Po schwytaniu przez siły amerykańskie dotychczasowego lidera Wenezueli, Nicolasa Maduro, jego obowiązki przejęła wiceprezydentka Delcy Rodriguez. Donald Trump nie czekał długo z reakcją i w wywiadzie dla magazynu „The Atlantic” postawił sprawę jasno.
- Jeśli ona nie zrobi tego, co słuszne, zapłaci bardzo wysoką cenę, pewnie wyższą, niż Maduro
- powiedział Trump.
Prezydent USA, mimo że wcześniej krytykował interwencje w innych krajach, stwierdził, że przypadek Wenezueli jest inny.
- Odbudowa nie jest taką złą rzeczą w przypadku Wenezueli. Ten kraj zszedł na psy. To państwo upadłe. To totalnie upadłe państwo. To państwo, które jest katastrofą w każdym względzie
- dodał.
Zapytany o różnice między sytuacją w Wenezueli a interwencją w Iraku, Trump odparł w swoim stylu:
Ja nie zrobiłem Iraku. To był Bush. Musisz zapytać Busha, bo nigdy nie powinniśmy byli wchodzić do Iraku. To rozpoczęło katastrofę na Bliskim Wschodzie.
Polecany artykuł:
Ostra odpowiedź Wenezueli. "Nie będziemy niczyją kolonią"
Chociaż jeszcze w sobotę Trump sugerował, że Rodriguez „jest skłonna robić to, co konieczne, by uczynić Wenezuelę ponownie wielką”, nowa przywódczyni szybko rozwiała te nadzieje. W telewizyjnym orędziu potępiła amerykańską operację, zażądała uwolnienia Maduro i zapowiedziała, że Wenezuela nie ugnie się pod presją. Podkreśliła, że jej kraj nie zgodzi się, by być „czyjąkolwiek kolonią”. Na te słowa zareagował sekretarz stanu USA, Marco Rubio, zapowiadając, że dopóki amerykańskie żądania - w tym wpuszczenie firm z USA do sektora naftowego - nie zostaną spełnione, morska blokada tankowców będzie kontynuowana.
Kulisy wyboru następczyni Maduro. "Akceptowalna kandydatka" dla USA?
Jak donosi „New York Times”, sytuacja jest bardziej skomplikowana, niż się wydaje. Mimo publicznej wrogości, administracja Trumpa miała uznać Delcy Rodriguez za „akceptowalną kandydatkę” do tymczasowego zastąpienia Maduro. Dlaczego? Przedstawiciele USA mieli być pod wrażeniem tego, że pod jej kierownictwem wenezuelski sektor naftowy zdołał zwiększyć produkcję mimo sankcji. Według dziennika, amerykańscy oficjele zostali przekonani przez „pośredników”, że Rodriguez będzie chronić inwestycje USA w Wenezueli. Jeden z urzędników określił jej wybór jako „łatwy”. Jednocześnie Trump nigdy nie darzył sympatią liderki opozycji, Marii Coriny Machado, oceniając, że nie ma ona wystarczającego poparcia w kraju.