Czy dojdzie do spotkania prezydentów Polski i Ukrainy?
We wtorek w Ankarze rozpoczyna się szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wydarzenie to zgromadzi liderów państw NATO, w tym prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Przywódcy mają potwierdzić swoje zaangażowanie w zbiorową obronę w ramach artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. W stolicy Turcji pojawi się również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który został zaproszony na kolację przez prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta, Marcin Przydacz, został zapytany o ewentualne spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim podczas szczytu. Przydacz wyjaśnił, że na ten moment nie ma planów na takie spotkanie. „Natomiast jeśli prezydent Zełenski podejdzie, będzie chciał o czymś rozmawiać z prezydentem Nawrockim albo wyjaśnić, albo wytłumaczyć, to wszystko jest rzeczywiście możliwe, ale na tym etapie nie ma tutaj w planie jakichś takich długich spotkań akurat z prezydentem Ukrainy” – powiedział.
Inicjatywa po stronie ukraińskiej
Przydacz podkreślił, że to nie Polska powinna inicjować takie spotkanie. „Polacy nie oczekują, aby to polski prezydent zabiegał o takie spotkanie” – zaznaczył. Dodał, że jeśli już, to inicjatywa powinna wyjść od strony ukraińskiej, a prezydent Polski rozważy taką propozycję. Wskazał również, że rozmowy na temat wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Polsce były prowadzone, ale strona ukraińska wycofała się z gotowości do przyjazdu. „Obozowi prezydenckiemu nie zależy, aby było to „spotkanie dla samego spotkania” – podkreślił Przydacz.
Kontrowersje wokół Zbigniewa Boguckiego
Przydacz odniósł się także do wpisania szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego na listę „wrogów Ukrainy” przez ukraińską organizację pozarządową „Myrotworeć”. Organizacja ta określiła Boguckiego mianem „propagandowca antyukraińskiego” z powodu użycia terminu „Małopolska Wschodnia” w kontekście zbrodni UPA. „Małopolska Wschodnia” jest terminem historycznym i geograficznym – zaznaczył Przydacz. Dodał, że nie ma zamiaru rewidować granic i przestrzegał przed rosyjską narracją, która dąży do zmian granic w Europie.
Zbigniew Bogucki, komentując sytuację, podkreślił swoje wsparcie dla Ukraińców cierpiących przez politykę Moskwy, choć zaznaczył, że jest przeciwnikiem banderyzmu i przemilczania historycznych faktów. „Nie jest wrogiem Ukrainy” – podkreślił Bogucki.
Źródło PAP.