ChatGPT ma poważną konkurencję. Czy Claude prześcignie giganta? 

Jeszcze niedawno Claude był po prostu jedną z alternatyw dla ChatGPT. Dziś coraz wyraźniej widać, że ambicje Anthropic sięgają znacznie dalej. Nowe funkcje zmieniają tego chatbota w coś na kształt cyfrowego centrum dowodzenia. Pytanie brzmi: czy to wystarczy, by realnie zagrozić pozycji rynkowego lidera?

ChatGPT ma poważną konkurencję

i

Autor: Freepik.com

Przez długi czas chatboty działały według tego samego schematu. Otwierasz okno, zadajesz pytanie, dostajesz odpowiedź. Claude też tak zaczynał – szybki, precyzyjny, momentami zaskakująco trafny. Teraz jednak Anthropic wyraźnie skręca w inną stronę.

Claude przestaje być tylko rozmówcą. Zaczyna pełnić rolę miejsca, w którym planuje się pracę, realizuje zadania i korzysta z narzędzi, bez ciągłego skakania między kartami przeglądarki. Dla wielu użytkowników to realna oszczędność czasu i nerwów.

Niezbędne narzędzia pod ręką

Nowe rozwiązania pozwalają Claude’owi działać bezpośrednio w popularnych aplikacjach roboczych. Mowa m.in. o Slacku, Figma, Asanie, Canvie, Boxie czy monday.com – czyli dokładnie tam, gdzie toczy się codzienne życie projektowe w IT, marketingu i biznesie.

Jak to możliwe? Po autoryzacji konta Claude dostaje dostęp do kontekstu i może wykonywać konkretne działania: edytować pliki, aktualizować zadania, przygotowywać materiały graficzne. Bez ręcznego klikania wszystkiego po kolei.

Porządek zamiast chaosu

Za tym wszystkim stoi Model Context Protocol, czyli standard zaproponowany przez Anthropic jeszcze w 2024 roku. Do tej pory każdy chatbot integrował się z aplikacjami na własnych zasadach, co prowadziło do fragmentarycznych i często ograniczonych rozwiązań.

MCP wprowadza wspólny język między AI a narzędziami. Dzięki temu Claude nie musi uczyć się każdej aplikacji od zera. Dla deweloperów oznacza to mniej bałaganu, dla użytkowników – potencjalnie szybsze i stabilniejsze integracje. Czy standard się przyjmie? To się dopiero okaże, ale kierunek jest czytelny.

Jak działa Claude Cowork?

Integralną częścią zmian jest tryb Claude Cowork, czyli wykonywanie złożonych, wieloetapowych zadań bez pisania skryptów. W praktyce wygląda to prosto: opisujesz cel, a Claude sam rozbija go na etapy i realizuje je po kolei.

Pobiera pliki z Boxa, aktualizuje projekt w Canvie, wrzuca status na Slacka. Dokładnie to, co normalnie zajęłoby godzinę albo dwie monotonnej pracy. To uderza w to, co coraz częściej nazywa się "świstakową robotą" – konieczną, ale kompletnie niekreatywną. Ma być mniej klikania, więcej nadzoru.

OpenAI już tu było

Warto zaznaczyć jedno: OpenAI nie przespało tego trendu. Podobne integracje pojawiły się w ChatGPT już kilka miesięcy temu, a ekosystem aplikacji zewnętrznych rośnie tam bardzo szybko.

Różnica tkwi w filozofii. OpenAI stawia na skalę, tempo i eksperymenty. Anthropic idzie w stronę porządku, kontekstu i pracy zespołowej. Przekaz jest prosty: może nie wszystko będzie dostępne od razu, ale jeśli coś działa, to działa solidnie.

Na razie nowe funkcje są dostępne wyłącznie dla użytkowników płatnych planów – Pro, Team, Max i Enterprise. Darmowi muszą poczekać, co też sporo mówi o strategii firmy.

AI jako centrum operacyjne

Konwersacyjne interfejsy AI coraz rzadziej służą wyłącznie do rozmowy. Coraz częściej stają się biurkiem, centrum zarządzania, miejscem, gdzie definiuje się intencję pracy, a reszta dzieje się w tle.

Jest jednak druga strona medalu. Oddanie AI dostępu do firmowych plików, projektów i komunikacji to także realne ryzyko, jak błędy, nadużycia, a nawet wykorzystanie sztucznej inteligencji jako kanału cyberataków. 

Anthropic mówi o tym stosunkowo mało, zostawiając użytkownikom samodzielną ocenę konsekwencji.

Czy Claude prześcignie ChatGPT?

Na dziś Claude nie detronizuje ChatGPT. Ale coraz wyraźniej widać, że nie próbuje go kopiować. Anthropic buduje własną niszę – mniej efektowną, bardziej uporządkowaną, nastawioną na realną pracę.

Czy to wystarczy, by zagrozić gigantowi? Niekoniecznie od razu. Ale jeśli przyszłość AI faktycznie ma wyglądać jak jedno centrum operacyjne zamiast dziesięciu narzędzi, Claude może być znacznie bliżej tej wizji, niż wielu się wydaje.

Źródło: Antyweb

Damian Duda, medyk pola walki: Współczesna wojna to technologia. Drony i sztuczna inteligencja | Mellina