Wiśniewski wygrał w sądzie, czy powalczy o pieniądze? Prawnik komentuje decyzję gwiazdora

2026-05-29 12:59

Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie uniewinnił Michała Wiśniewskiego w głośnej sprawie pożyczki ze SKOK Wołomin. Proces, który ciągnął się latami, wreszcie dobiegł końca. Po ogłoszeniu wyroku głos zabrał pełnomocnik piosenkarza. Mecenas Piotr Podgórski zdradził, czy jego klient zamierza domagać się rekompensaty finansowej za stracone lata.

W środę, 27 maja 2026 roku, wymiar sprawiedliwości ostatecznie oczyścił lidera grupy Ich Troje z zarzutów. Sąd apelacyjny uchylił wcześniejszy, nieprawomocny wyrok z października 2023 roku. Wtedy to wokaliście wymierzono karę półtora roku pozbawienia wolności oraz nałożono na niego grzywnę wynoszącą 80 tysięcy złotych. Prokuratura oskarżała go o rzekome przedstawienie fałszywych danych o dochodach, gdy starał się o uzyskanie kredytu.

To już piąty rok od postawienia zarzutów i trzeci od publicznego linczu. W mediach zostałem dawno skazany, mimo że wyrok nie jest prawomocny

Sonda
Czy uważasz, że gwiazdy powinny być karane tak samo jak normalni śmiertelnicy?

– mówił wcześniej muzyk podczas rozmowy z dziennikiem "Fakt".

Lider Ich Troje popłakał się w sądzie

Gdy na sali rozpraw padły słowa o prawomocnym uniewinnieniu, Michał Wiśniewski całkowicie poddał się emocjom. Artysta nie zdołał ukryć wzruszenia i zaczął płakać z ulgi.

Zobacz też: Doda dostała od rodziny Litewki zakaz wtrącania się w śledztwo! "Mam swoje informacje"

Staram się nie rozkleić. Po pięciu latach odzyskuję trochę po prostu wiarę w sprawiedliwość. Dziwne jest to, że byłem o tym przekonany, a czuję się zaskoczony, bo myślałem, że to będzie dalej procedowane i wałkowane od początku postępowania. Bardzo się cieszę. Cieszę się dla mojej rodziny, nie dla mnie, bo ja jestem w stanie przyjąć bardzo dużo. [...] Dziękuję przede wszystkim swoim pełnomocnikom za to, że na ostatniej prostej nie poddali się i nie pomogli mi odzyskać po prostu nazwiska. Aczkolwiek tego straconego czasu, pięciu lat, tego, co przeżyła moja rodzina, nikt mi już nie odda

– wyznał gwiazdor zaraz po opuszczeniu gmachu sądu.

Koniec problemów Michała Wiśniewskiego ze SKOK Wołomin

Czy teraz Michał Wiśniewski zdecyduje się na walkę o zadośćuczynienie za pięcioletni koszmar i ogromne nerwy? Głos w tej sprawie w wywiadzie dla serwisu Pudelek zabrał obrońca muzyka. Mecenas Piotr Podgórski przyznał, że z upływem czasu i kolejnymi etapami procesu nabierał pewności co do korzystnego finału.

Czytaj także: Widzowie domagają się wyjaśnień. Marta tymczasem szaleje w... Egipcie

Dzisiejszy wyrok sądu apelacyjnego, który jest prawomocnym uniewinnieniem, zamyka tę sprawę i to jest dla nas kluczowe

– skomentował krótko pełnomocnik.

Dopytywany o kwestię ewentualnego pozwu o odszkodowanie, prawnik stwierdził, że na ten moment z klientem nie podjęli jeszcze dyskusji na ten temat. Zwrócił jednak uwagę, że piosenkarz przez bardzo długi czas musiał znosić ogromną presję psychiczną oraz społeczną.

Michał Wiśniewski nie będzie ubiegał się o zadośćuczynienie

Był stygmatyzowany, a w przestrzeni publicznej funkcjonował nieprawomocny wyrok, o czym nie wszyscy pamiętali. To zostawiło na nim pewne piętno. Ale na dziś nie rozmawialiśmy o żadnych roszczeniach ani odszkodowaniu.

Sędzia sądu apelacyjnego w ustnym uzasadnieniu wyroku podkreślił, że orzeczenie pierwszej instancji w wielu aspektach bazowało wyłącznie na domysłach i fałszywych wnioskach. Z perspektywy sądu zabrakło dowodów na to, że artysta z góry planował oszustwo w chwili zawierania umowy kredytowej. Zbieżną argumentację wysuwał wcześniej mecenas Podgórski. Adwokat wyjaśniał, że decydujące znaczenie miała intencja oskarżonego oraz solidne zabezpieczenia kredytu.

Mój klient przedstawił konkretne zabezpieczenia spłaty, między innymi hipoteki, poręczenia i zastaw rejestrowy. To nie jest działanie osoby, która od początku planuje uniknąć odpowiedzialności

– zaznaczył adwokat Michała Wiśniewskiego.

Muzyk Ich Troje oddał dług

Według mecenasa dokumenty gromadzone w toku sprawy od samego początku wydawały się niejednoznaczne, a niektóre druki miały być rzekomo uzupełniane przez pracowników samej instytucji. Prawnik wskazał również, że jego klient dostarczył wyczerpujące dane finansowe, które przeszły pomyślnie weryfikację komitetu pożyczkowego SKOK Wołomin.

Podsumowując, obrońca podkreślił, że dług został w całości uregulowany dzięki zaangażowaniu samego wokalisty, żyranta i jeszcze innych osób. Sąd miał z kolei zwrócić uwagę, że kluczowym aspektem całej sprawy jest to, iż pożyczka została po prostu spłacona.

Zobacz też: Ukochana Litewki stanęła przy jego spalonym grobie. Te słowa znaczą wszystko

Fabijański będzie konkurować z Wiśniewskim