Spis treści
Wiktoria Gąsiewska jako topowa influencerka chwali się urlopem
Młoda aktorka od dłuższego czasu utrzymuje się w czołówce najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Swoją codzienność, obejmującą pracę i chwile prywatne, skrupulatnie relacjonuje w sieci, gdzie śledzą ją setki tysięcy fanów. Z okazji urlopu celebrytka opublikowała pocztówkę z wyjazdu. Udostępniony materiał przedstawia ją w stroju kąpielowym, gdy pędzi wierzchem po plaży. Połączenie fal, słońca i galopu sprawiało wrażenie wyreżyserowanego kadru z filmu. Odbiór nagrania był jednak daleki od zachwytu.
Afera wokół Wiktorii Gąsiewskiej. Jazda konna na plaży zaniepokoiła internautów
Początkowo pod postem dominowały zachwyty nad widokami oraz naturalną urodą celebrytki. Obserwatorzy masowo zostawiali miłe słowa, doceniając letnią atmosferę. Szybko jednak ten sielankowy nastrój przerwała lawina surowych opinii zaniepokojonych użytkowników.
Komentujący zaczęli stanowczo przypominać o brutalnych realiach turystyki, gdzie plażowe rajdy oznaczają dla zwierząt katorgę. Alarmowano, że w takich miejscach czworonogi nierzadko pracują ponad siły, a używany sprzęt jeździecki pozostawia wiele do życzenia pod kątem dopasowania.
W jednej z wypowiedzi wprost wskazano na konkretne uchybienia widoczne na materiale, takie jak zastosowanie ostrego wędzidła, które sprawia wierzchowcowi ból i dyskomfort. Zwrócono też uwagę na odpowiedzialność osób publicznych, apelując, by gwiazdy wykazywały się świadomością w doborze promowanych w sieci treści i form rozrywki.
Zobacz także: Bitwa na gorsety na niebieskim dywanie! Gwiazdy ściskały talię aż do utraty tchu!
"Rozumiem, że dla wielu osób takie przejażdżki mogą wyglądać atrakcyjnie, jednak w w tej części świata często wiążą się one z niehumanitarnym traktowaniem koni... Na pierwszy rzut oka widać bardzo ostre wędzidło oraz nieodpowiedni sprzęt - to powoduje u tych zwierząt realny ból, warto mieć tego świadomość... Jeśli kocha się zwierzęta i ma się wpływ na innych, warto poszerzać swoją wiedzę i świadomie nie promować takich praktyk, a raczej przed nimi przestrzegać... Zwłaszcza mając dużą publiczność - każdy taki post naprawdę ma znaczenie dla dobrostanu koni... - czytamy w sekcji komentarzy."
Te stanowcze oskarżenia błyskawicznie podzieliły całą społeczność wokół profilu artystki. Część wielbicieli stanęła w obronie idolki, argumentując, że krótki urywek z urlopu nie dowodzi braku wrażliwości na zwierzęta. Inni uznali z kolei, że publiczna debata o dobrostanie koni jest niezwykle ważna i trzeba o tym głośno mówić.
Zobacz również: Wielka marynarka, rękawice, a pod spodem... niewiele więcej! Paulina Krupińska odsłoniła nogi do nieba!