Program "Kuchenne rewolucje" od lat cieszy się niesłabnącą popularnością wśród widzów, a jego formuła wciąż przyciąga kolejne restauracje potrzebujące wsparcia. Na przestrzeni lat Magda Gessler wraz ze swoją ekipą pomogła wielu lokalom stanąć na nogi, wyciągając ich właścicieli z finansowych problemów. Nie brakowało jednak miejsc, w których tytułowe rewolucje okazywały się katastrofą i/lub nie przynosiły oczekiwanych rezultatów.
"Kuchenne rewolucje" - restauracja "U Jędzy"
Do tego grona należy restauracja "U Jędzy", której właścicielką w 2011 roku była znana z programu "Królowe życia" Sylwia Peretti. Celebrytka prowadziła lokal razem z byłym mężem. Licząc na poprawę sytuacji, zgłosiła się po pomoc do Magdy Gessler. Metamorfoza restauracji została pokazana w 9. odcinku 3. sezonu formatu.
Karczma u Jędzy miała być spełnieniem marzeń Sylwii i Bogdana. Ona kosmetyczka, on budowlaniec. Bez żadnego doświadczenia postanowili otworzyć restaurację na obrzeżach Krakowa. A że lubią częste wypady do Zakopanego, zamarzyli o góralskiej chacie. Wszystko robili sami i wszystko robili dla siebie. Wszystko działo się jak w bajce, niestety w złej scenerii. Młode małżeństwo, a wokół blokowiska, brzydkie magazyny, deski i karty. Wszystko miała odczarować Jędza, ale zamiast tego odstrasza klientów. Właściciele wierzą jednak w szczęśliwe zakończenie tej historii. A na swoją wróżkę wybrali Magdę Gessler. Mają nadzieję, że dzięki sztuczkom i czarom znanej restauratorki krakowska Jędza przestanie straszyć. Jednak życie to nie bajka. I czasami wygrywa ten czarny charakter - czytamy w opisie odcinka na Playerze.
Ostatecznie "Jędza" nie zdała egzaminu. Peretti po 15 latach powróciła wspomnieniami do udziału w show, przyznając, iż ma żal do słynnej restauratorki za zrobienie z jej życia cyrku.
Peretti gorzko o Gessler
Peretti pojawiła się niedawno w podcaście Żurnalisty. Zapytana o swój udział w "Kuchennych rewolucjach", celebrytka znana z "Królowych życia" bez ogródek wyznała, że mimo upływu lat wciąż ma żal do Gessler.
Zrobiła sobie cyrk z mojego życia. I ona wie, jaka jest prawda. Mam do niej żal w sercu, ale przez te wszystkie lata ja już poznałam show-biznes - powiedziała.
Co więcej, problemy z biznesem przełożyły się na problemy w życiu prywatnym i rozstanie Peretti z mężem.
To odbiło się nie tylko na moim biznesie, ale i na mojej relacji z byłym mężem - dodała.
Kilka lat temu, w rozmowie z Plotkiem Sylwia wspominała udział w show jako jedno z najgorszych doświadczeń w życiu. Była bardzo niezadowolona ze sposobu, w jaki ją pokazano.
Wydaje mi się, że była to nauczka mojego życia - przede wszystkim, żeby nie ufać niektórym, szczególnie medialnym osobom. Wydawało mi się, że jeśli ja podejdę do kogoś tak szczerze, z sercem, to tak samo będę przedstawiona. Zostałam przedstawiona jako naprawdę zarozumiała, wredna małpa, która pozjadała wszelkie rozumy, a tak nie jest - zapewniała.
Opowiedziała też, jak po zakończeniu nagrań potraktowała ją Gessler.
Miałam szansę porozmawiać w momencie, gdy był ostatni klaps i zakończyliśmy nagrania. I jej powiedziałam: Dlaczego tak zrobiła? Dlaczego tak się zachowała. Przecież widzi, jak jest i tak dalej. (...) powiedziała, że już zakończyliśmy nagrania. Teraz już za późno. Już nie ma jak wrócić do tego... Spoko, czyli można komuś tak o, spierniczyć życie, firmę i zrobić dobry program - podsumowała.