Sylwia Peretti brała udział w "Kuchennych rewolucjach". Ma żal do Gessler. Tak ją potraktowała

2026-04-08 8:53

15 lat temu Sylwia Peretti wraz ze swoim ówczesnym mężem prowadziła restaurację o nazwie "U Jędzy". Niezadowoleni z wyników finansowych postanowili poszukać wsparcia i zgłosili się do programu "Kuchenne rewolucje" Magdy Gessler, licząc na pomoc w rozkręceniu biznesu. Jak się jednak okazało, był to błąd. Bohaterka formatu "Królowe życia" nie ukrywa, że do dziś ma żal do słynnej restauratorki.

Program "Kuchenne rewolucje" od lat cieszy się niesłabnącą popularnością wśród widzów, a jego formuła wciąż przyciąga kolejne restauracje potrzebujące wsparcia. Na przestrzeni lat Magda Gessler wraz ze swoją ekipą pomogła wielu lokalom stanąć na nogi, wyciągając ich właścicieli z finansowych problemów. Nie brakowało jednak miejsc, w których tytułowe rewolucje okazywały się katastrofą i/lub nie przynosiły oczekiwanych rezultatów.

"Kuchenne rewolucje" - restauracja "U Jędzy"

Do tego grona należy restauracja "U Jędzy", której właścicielką w 2011 roku była znana z programu "Królowe życia" Sylwia Peretti. Celebrytka prowadziła lokal razem z byłym mężem. Licząc na poprawę sytuacji, zgłosiła się po pomoc do Magdy Gessler. Metamorfoza restauracji została pokazana w 9. odcinku 3. sezonu formatu.

Karczma u Jędzy miała być spełnieniem marzeń Sylwii i Bogdana. Ona kosmetyczka, on budowlaniec. Bez żadnego doświadczenia postanowili otworzyć restaurację na obrzeżach Krakowa. A że lubią częste wypady do Zakopanego, zamarzyli o góralskiej chacie. Wszystko robili sami i wszystko robili dla siebie. Wszystko działo się jak w bajce, niestety w złej scenerii. Młode małżeństwo, a wokół blokowiska, brzydkie magazyny, deski i karty. Wszystko miała odczarować Jędza, ale zamiast tego odstrasza klientów. Właściciele wierzą jednak w szczęśliwe zakończenie tej historii. A na swoją wróżkę wybrali Magdę Gessler. Mają nadzieję, że dzięki sztuczkom i czarom znanej restauratorki krakowska Jędza przestanie straszyć. Jednak życie to nie bajka. I czasami wygrywa ten czarny charakter - czytamy w opisie odcinka na Playerze.

Ostatecznie "Jędza" nie zdała egzaminu. Peretti po 15 latach powróciła wspomnieniami do udziału w show, przyznając, iż ma żal do słynnej restauratorki za zrobienie z jej życia cyrku.

ESKA_Tyle kosztuje komunia w restauracji Magdy Gessler. Ceny zawrotne!

Peretti gorzko o Gessler

Peretti pojawiła się niedawno w podcaście Żurnalisty. Zapytana o swój udział w "Kuchennych rewolucjach", celebrytka znana z "Królowych życia" bez ogródek wyznała, że mimo upływu lat wciąż ma żal do Gessler.

Zrobiła sobie cyrk z mojego życia. I ona wie, jaka jest prawda. Mam do niej żal w sercu, ale przez te wszystkie lata ja już poznałam show-biznes - powiedziała.

Co więcej, problemy z biznesem przełożyły się na problemy w życiu prywatnym i rozstanie Peretti z mężem.

To odbiło się nie tylko na moim biznesie, ale i na mojej relacji z byłym mężem - dodała.

Kilka lat temu, w rozmowie z Plotkiem Sylwia wspominała udział w show jako jedno z najgorszych doświadczeń w życiu. Była bardzo niezadowolona ze sposobu, w jaki ją pokazano.

Wydaje mi się, że była to nauczka mojego życia - przede wszystkim, żeby nie ufać niektórym, szczególnie medialnym osobom. Wydawało mi się, że jeśli ja podejdę do kogoś tak szczerze, z sercem, to tak samo będę przedstawiona. Zostałam przedstawiona jako naprawdę zarozumiała, wredna małpa, która pozjadała wszelkie rozumy, a tak nie jest - zapewniała.

Opowiedziała też, jak po zakończeniu nagrań potraktowała ją Gessler.

Miałam szansę porozmawiać w momencie, gdy był ostatni klaps i zakończyliśmy nagrania. I jej powiedziałam: Dlaczego tak zrobiła? Dlaczego tak się zachowała. Przecież widzi, jak jest i tak dalej. (...) powiedziała, że już zakończyliśmy nagrania. Teraz już za późno. Już nie ma jak wrócić do tego... Spoko, czyli można komuś tak o, spierniczyć życie, firmę i zrobić dobry program - podsumowała.