Stuu usłyszał zarzuty. Zakuty w kajdanki opuścił prokuraturę. Mamy zdjęcia

Stuu został przesłuchany przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Popularnemu twórcy internetowemu grozi 12 lat więzienia. 34-latek nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów.

13 sierpnia tego roku były twórca internetowy Stuart K.-B., znany jako Stuu, został sprowadzony z Wielkiej Brytanii do Polski w ramach ekstradycji. Dziś, w środę 19 sierpnia, przesłuchano go w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. 34-letni youtuber usłyszał zarzuty dotyczące czynów o charakterze seksualnym wobec osób poniżej 15. roku życia, których miał dopuścić się latem 2015 roku i w sierpniu 2018 roku oraz rozpijania nieletnich. Grozi mu za to 12 lat więzienia.

Te czyny, które są najpoważniejsze, czyli inne czynności seksualne na szkodę nieletnich poniżej 15. roku życia, w czasie, kiedy do nich dochodziło, były zagrożone karą pozbawienia wolności od lat 2 do 12. Aktualnie ta kara jest surowsza. Od 2023 roku górna granica podniesiona została do 15 lat pozbawienia wolności. Natomiast biorąc pod uwagę, że czyny popełniono, tak jak już wspominałem, pomiędzy 2015 a 2018 rokiem, kiedy zagrożenie ustawowe było do 12 lat maksymalnie, zgodnie z zasadą "lex retro non agit", bierze się pod uwagę korzystniejsze dla podejrzanych przepisy. I ta odpowiedzialność jest do 12 lat. Biorąc pod uwagę, że mamy dwa czyny zagrożone karą do 12 lat pozbawienia wolności, no to możemy mówić o możliwie szerokim zagrożeniu ustawowym. W owym czasie było do 15 lat pozbawienia wolności możliwość orzeczenia kary łącznej - poinformował rzecznik prasowy prokurator Piotr Antoni Skiba.

Zarzuty wynikają ze śledztwa Prokuratury Okręgowej w Warszawie związanego z aferą "Pandora Gate", ujawnioną w 2023 roku. O podjęciu działań w sprawie zapewniały organy ścigania oraz ówczesny premier Mateusz Morawiecki. Urodzony w Wielkiej Brytanii youtuber wyjechał z Polski przed zatrzymaniem.

Stuu sprowadzony do Polski

Stuu został aresztowany w Wielkiej Brytanii w październiku 2023 roku i walczył o uniknięcie ekstradycji. Brytyjskie sądy zgodziły się jednak na wydanie go Polsce w tym roku. 19 sierpnia twórcę internetowego przesłuchano w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, gdzie doprowadzono go zakutego w kajdanki. 

ESKA Story #2 - Julia Żugaj i GirlZ

Stuu usłyszał zarzuty

Według naszych informacji Stuart K.-B został doprowadzony pod budynek Prokuratury Okręgowej w Warszawie przed godziną 10:00, a wyprowadzony po godzinie 13:00. Mężczyzna nie złożył wyjaśnień i nie przyznaje się do winy. Rzecznik prasowy prokurator Piotr Antoni Skiba przekazał następujące wieści:

Nie złożył wyjaśnień. Odpowiadał, tak jak już wspominałem, na pytania obrońców. Pytania też nie oscylowały wokół stanu faktycznego, a raczej wokół tych okoliczności, które dotyczyły przebywania poza granicami i ewentualnych dalszych przesłanek stosowania tymczasowego aresztowania.

Dopytany o materiał dowodowy, podkreślił, że jest on na tyle mocny i skrupulatnie zweryfikowany przez sądy w Polsce i Wielkiej Brytanii, iż daje pełne podstawy do stosowania tymczasowego aresztowania i sprawnego sfinalizowania śledztwa aktem oskarżenia.

30 tomów akt, kilkudziesięciu przesłuchanych świadków, kilkadziesiąt wątków, kilkaset nośników, które były analizowane, zabezpieczonych podczas przesłuchań, dostarczonych do prokuratury przez pokrzywdzonych, przez różnych YouTuberów, którzy nagłośnili tą sprawę. Wychodzę z założenia, że jeśli są dowody na to, by stosować środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, by wszczynać poszukiwania wobec podejrzanego, by stawiać w ogóle zarzuty, to wychodzę z założenia, że ten materiał jest na tyle dobry i na tyle poważny – materiał dowodowy – by uprawdopodobnić w stopniu dostatecznym podejrzanemu popełnienie przez tego konkretnego podejrzanego czynów zabronionych, poważnych czynów zabronionych. To było zresztą analizowane i oceniane przez Sąd Rzeczypospolitej Polskiej, który stosował tymczasowe aresztowanie, który wydawał Europejski Nakaz Aresztowania. To było analizowane przez sądy dwóch instancji w Zjednoczonym Królestwie, więc myślę, że tu na tym etapie żadnych wątpliwości nie ma. Dobrze wiemy, że w procesie karnym jest jak w życiu – wszystko się może zdarzyć. Natomiast stoimy na stanowisku, że ten materiał jest na tyle dobry, by dalej stosować tymczasowe aresztowanie, przeprowadzić niezbędne z udziałem podejrzanego czynności procesowe i finalnie skończyć śledztwo skierowaniem aktu oskarżenia. (...) Jeśli nie będzie żadnych problemów z ustaleniem biegłych, z szybkim przeprowadzeniem czynności procesowych, ale przede wszystkim badań specjalistycznych z tym podejrzanym, no to jest dość duża szansa, że do końca roku to śledztwo zostanie zakończone.

Rolki