Spis treści
Fabijański o znajomości ze Stanowskim. Prawda o konflikcie z Wojewódzkim
Dzięki udziałowi w programie "Taniec z Gwiazdami", o Sebastianie Fabijańskim znów mówi się głośno. Zainteresowanie budzą nie tylko jego taneczne popisy, ale i kontakty ze znanymi postaciami polskiego show-biznesu. Uwagę widzów i internautów przykuła zwłaszcza obecność Krzysztofa Stanowskiego, który kibicował aktorowi z publiczności. Od razu pojawiły się domysły, czy to wspólna niechęć do Kuby Wojewódzkiego zbliżyła tych dwóch panów. Fabijański postanowił ostatecznie odnieść się do tych pogłosek i zdradzić całą prawdę.
Zobacz też: Ocenił Fabijańskiego gorzej niż Pavlović. Maserak zdradza powody zaskakującej notacji
Aktor wspomina trudne początki znajomości z twórcą Kanału Zero
Historia znajomości Fabijańskiego i Stanowskiego okazuje się długa i pełna zwrotów akcji. Aktor zdradził, że kojarzy dziennikarza jeszcze z czasów, gdy ten zajmował się głównie tematyką sportową. Fabijański był pod wrażeniem jego ostrego, bezkompromisowego stylu pisania. Ich pierwszy bezpośredni kontakt nie zwiastował jednak przyjaźni. Poszło o zdjęcie w internecie, które aktor uznał za niestosowne, co skłoniło go do bezpośredniej konfrontacji ze Stanowskim. Mimo trudnego startu, rozmowa nie przerodziła się w kłótnię, lecz w merytoryczną dyskusję.
Z biegiem czasu ich znajomość ewoluowała. Stanowski zaprosił Fabijańskiego do współpracy przy jednym ze swoich przedsięwzięć, dając mu okazję do pokazania się publiczności z innej perspektywy. Dla aktora był to niezwykle istotny moment, ponieważ miał wtedy szansę wystąpić przed szerokim gronem odbiorców w trudnym życiowym czasie.
Fabijański z wdzięcznością przyznaje, że wsparcie Stanowskiego było dla niego nieocenione. Dziennikarz pomógł mu w momencie, gdy aktor mierzył się z problemami zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej. To właśnie te trudne chwile i wyciągnięta pomocna dłoń sprawiły, że ich więź stała się znacznie silniejsza.
Zobacz też: Miłosny trójkąt w "Tańcu z Gwiazdami"?! Nożyński wzdycha do Skierskiej, a ona woli jego konkurenta!
"On wyciągnął do mnie rękę i też jak ja się pchałem do niego do 'Godziny Zero' - dawaj Krzysiek, zróbmy pogadajmy i tak dalej... wtedy miałem taką potrzebę tłumaczenia się. On nie poszedł w to i potem mi powiedział - Sebastian, ja to zrobiłem dlatego, bo wiedziałem o tym, że ten wywiad mógłby cię po prostu wręcz, no, zaorać. Jestem wdzięczny i to nasza relacja wydaje mi się, że też na ekranie to było widać. Gramy w tego ping-ponga, lubimy się, wspieramy, ja Krzyśkowi kibicuje i uważam, że to jest absolutny unikat w skali medialnej, w ogóle w skali Polski. Nawet nie wiem, czy nie świata, ponieważ ja nie obserwuję za bardzo internetu, ale takiego kanału, takiego medium YouTube'owego, no to ja nie znam na świecie i wydaje mi się, że to jest absolutny hit" - wyznał Fabijański w rozmowie z portalem.
Aktor nie kryje, że ich relacja nie zawsze była pozbawiona zgrzytów. Pojawiały się spięcia i nieporozumienia, jednak zawsze potrafili dojść do porozumienia i utrzymać kontakt. Obecnie Fabijański określa tę znajomość jako szczerą, bazującą na wzajemnym zrozumieniu i podobnym poczuciu humoru.
Odnosząc się do plotek sugerujących, że to rzekomy konflikt z Kubą Wojewódzkim zjednoczył go ze Stanowskim, aktor kategorycznie zaprzecza takim twierdzeniom.
Zobacz też: Gorące wyznanie Izy Miko! Opowiedziała o nagiej kąpieli z ukochanym
Fabijański zapewnia, że nie czuje żadnej złości w stosunku do znanego showmana. Potwierdza, że ich relacje bywały różne – czasem dobre, a czasem chłodniejsze. Zauważa, że specyfika wizerunku Wojewódzkiego opiera się na ciągłym prowokowaniu i testowaniu granic, co niekiedy wiąże się z publicznym uderzaniem w inne osoby.
Aktor przyznaje, że sam bywał obiektem takich prowokacyjnych uwag, lecz podchodzi do tego jak do elementu show-biznesu. Zdaniem Fabijańskiego, osoby o takim formacie medialnym jak Wojewódzki kierują się swoimi prawami, a ich zachowanie jest niezwykle trudne do przewidzenia.
"Nie, no ja nie mam awersji do Kuby Wojewódzkiego. Byłem u niego niejednokrotnie. Uważam, że Kuba jest po prostu showmanem, który wie, że czasem trzeba nacisnąć tam, gdzie boli. I to robi, prawda? A to, co się wydarzyło w podkaście Kuby Wojewódzkiego, to już jest między nimi. (...) nie mam do Kuby żadnej awersji, ja miałem z nim 'ups&downs', zresztą tak samo jak z Krzysztofem. To są osobowości medialne typu właśnie Kuba Wojewódzki i tak dalej... oni są nieprzewidywalni, nie jesteś w stanie w żaden sposób kontrolować tego i sobie żyją swoim życiem. I jak dla mnie to jest ok. Oczywiście parę razy mi Kuba tam pocisnął mocno w 'Polityce'" - podkreślił Fabijański w wypowiedzi dla "Super Expressu".
Wywiad przeprowadziła Julita Buczek.