Doda należy do grona gwiazd, obok których nie da się przejść obojętnie. Nic dziwnego, że po ponad dwóch dekadach od debiutu doczekała się produkcji o sobie. Platforma Prime Video zapowiedziała realizację 3-odcinkowego serialu o piosenkarce, zatytułowanego po prostu "Doda", którego premierę wyznaczono na 20 lutego, zaledwie kilka dni po jej 42. urodzinach.
Doda z własnym serialem. To bezprecedensowy wgląd w jej życie i karierę
Machina promocyjna dokumentu ruszyła pełną parą. Na profilach artystki i platformy pojawił się drugi, rozszerzony zwiastun produkcji, w którym widzimy zarówno archiwalne nagrania, jak i wypowiedzi gości, nie zawsze przychylnych Dodzie. Jak wynika z publikacji, w materiale nie zabraknie wątku głośnego, medialnego konfliktu Dody z Justyną Steczkowską na planie formatu "Gwiazdy tańczą na lodzie".
Steczkowska w serialu Dody
Doda i Justyna Steczkowska pogodziły się w 2019 roku, za kulisami koncertu "Artyści przeciw nienawiści", który miał miejsce w łódzkiej Atlas Arenie. W 2022 roku stanęły nawet na jednej scenie w Sopocie, podczas recitalu Rabczewskiej, przekazując sobie "Znak Pokoju". Steczkowska już dawno wybaczyła Dodzie jej agresywne zachowanie.
Nie trzymałam żalu w sobie od dawna, zrobiłam z tym porządek dla dobra samej siebie. Kiedy Doda powiedziała "zróbmy to, pokażmy światu, że ludzie mogą się pogodzić", ja już dawno byłam ze sobą pogodzona i tym, co się wydarzyło. Uważałam, że to dobrze pokazać innym, że nawet przy takiej ilości złych słów, jakie wydarzyły się ze strony Doroty w moją stronę w programie "Gwiazdy tańczą na lodzie", że można nauczyć się czegoś, wyciągnąć z tego lekcje i podać sobie rękę - wyznała w rozmowie z Eską.
Mimo pojednania wątku konfliktu nie zabraknie w dokumencie poświęconym Dodzie. W zapowiedzi znalazła się wypowiedź Steczkowskiej, która z perspektywy czasu tak podsumowała działania młodszej koleżanki z branży:
Robiła wszystko, żebym się jej pokłoniła jako królowej, którą się czuła - słyszymy.
Czekacie na całość?