Ewa Minge wrzuciła zdjęcie sprzed lat. Rozprawia przy tym nad... sharentingiem. "Żyjemy w niebezpiecznych czasach"

2026-03-28 22:33

Ewa Minge kocha kontrowersje. Nie boi się mówić tego, co myśli naprawdę, szczególnie na temat swojego prywatnego życia. Postanowiła wrzucić zdjęcie sprzed lat, jak wychowywała swojego synka Oskara. Postanowiła przy tym rozprawić się z sharentingiem.

Radio ESKA Google News

Kim jest Ewa Minge? 

Ewa Minge to polska projektantka mody, która od 1989 roku buduje światowe imperium pod marką Eva Minge. Jako pierwsza Polka wprowadziła swoje kolekcje na najważniejsze wybiegi: od paryskiego Haute Couture, przez Mediolan, aż po Nowy Jork. Przełomem był jej pokaz na Schodach Hiszpańskich w Rzymie podczas prestiżowego Donna sotto le Stelle. Projektuje nie tylko ubrania, ale także obuwie, biżuterię oraz luksusowe wyposażenie wnętrz pod szyldem Eva Minge Home.

W sferze prywatnej Minge zasłynęła wygranym procesem sądowym, w którym udowodniła, że jej wygląd nie jest efektem operacji plastycznych, lecz rzadkiej choroby genetycznej – zespołu Browna-Viala-Vialetto. Schorzenie to powoduje m.in. zmiany w rysach twarzy i niedosłuch. Projektantka aktywnie działa społecznie; założyła fundację Black Butterflies, wspierającą osoby chore onkologicznie poprzez arteterapię. Jest także autorką bestsellerowych książek (np. „Gra w ludzi”), w których opisuje mroczne kulisy branży mody i luksusowej prostytucji.

Ewa Minge odpadła jako pierwsza z "Tańca z Gwiazdami". "Zarzuca się nam, że my się gdzieś tam wyżywamy na jury"

Ewa Minge wrzuca zdjęcie sprzed lat. Rozprawia się z sharentingiem 

Ewa Minge postanowiła pokazać swoje archiwalne zdjęcia sprzed lat, gdy wychowywała małego Oskara. Kobieta zdecydowanie zachowała sylwetkę sprzed lat, ale na jej głowie dominowała burza czarnych, a nie rudych loków. Przy tym wszystkim postanowiła rozprawić się z... sharentingiem. Zanim wrzuciła fotografie, zapytała swojego syna, czy nie ma nic przeciwko. 

- Kiedy powstały social media także już byli. Zastanawiają mnie jednak rodzice, którzy upubliczniają wizerunki swoich małych dzieci. Żyjemy w bardzo niebezpiecznych czasach i to z pewnością wszyscy powinni rozumieć. Ale także warto zastanowić się, czy jak nasze dzieci dorosną - będą szczęśliwe, że w sieci biegają ich zdjęcia z sytuacji, w której np. siedzą na nocniku (takie zdjęcia znalazłam dzisiaj u siebie także) czy innych mało komfortowych, które w przyszłości mogą posłużyć za powód do hejtu w szkole. Są dzieci, które od małego zarabiają …poczekałabym osobiście do ich dorosłości. Dałabym im możliwość cudownego anonimowego dzieciństwa - napisała Minge.

Jak sama zaznaczyła, jej synowie są świadomi tego, że są dziećmi znanej mamy. Tylko wiele rodziców nie jest według niego tego świadomych. W USA już widać wiele tego typu przykładów.