Bart Pniewski oszukany przez dewelopera. Stracił miliony złotych i wymarzony dom

Luksusowy styl życia i zamiłowanie do wielkiej mody stanowią nieodłączny element wizerunku Barta Pniewskiego. Przedsiębiorca wyznał jednak w rozmowie z "Super Expressem", że jego ścieżka do sukcesu usłana jest również potężnymi rozczarowaniami. Celebryta padł ofiarą nieuczciwego dewelopera przy zakupie nieruchomości, która miała pełnić funkcję prywatnej oazy oraz gigantycznej garderoby, a sprawa ogromnych strat finansowych wciąż pozostaje nierozwiązana.

Bart Pniewski zbudował swoją rozpoznawalność głównie wokół wielkiej pasji do ekskluzywnej odzieży oraz gromadzenia unikatowych przedmiotów. Fani regularnie podziwiają w sieci jego przepastne szafy wypełnione po brzegi luksusowymi markami i rzadkimi akcesoriami. Obserwatorzy celebryty od dłuższego czasu spekulowali o ewentualnych planach wygospodarowania jeszcze większego metrażu na potężne kolekcje, sugerując zakup gigantycznego apartamentu lub przeznaczenie całego mieszkania wyłącznie pod funkcję ogromnej garderoby.

Przedsiębiorca w wywiadzie udzielonym "Super Expressowi" przyznał otwarcie, że takie wizje faktycznie zrodziły się w jego głowie i zamierzał je zrealizować. Niestety ambitne założenia brutalnie zweryfikowała bolesna rzeczywistość związana z nabyciem nowej nieruchomości. Influencer ze szczegółami zrelacjonował przebieg fatalnej inwestycji budowlanej, która zamiast być realizacją życiowych celów, wygenerowała gigantyczne kłopoty oraz potężny stres.

Zobacz też: Bart Pniewski z córką i ukochaną na celebryckiej imprezie. Światowo?

Bart Pniewski oszukany na miliony złotych. Luksusowy dom przepadł

Zakupiony budynek w założeniu miał stanowić bezpieczny azyl i idealne miejsce do wyeksponowania posiadanej kolekcji luksusowej odzieży oraz drogich dodatków. Rzeczywistość okazała się jednak wyjątkowo okrutna, a plany stworzenia modowego imperium legły w gruzach. „Dwa lata temu kupiłem dom i myślałem, że tam będzie taka garderoba, ale niestety trafiłem na nieuczciwego dewelopera i dzisiaj nie mam ani pieniędzy ani domu, więc... ale nadejdzie ten moment - przyznał Pniewski w rozmowie z "Super Expressem"”.

Przedsiębiorca padł ofiarą nierzetelnego wykonawcy, co skutecznie zablokowało możliwość sfinalizowania całej operacji na rynku nieruchomości. Sytuacja uderzyła w celebrytę wyjątkowo mocno ze względu na utratę potężnego kapitału oraz samej wymarzonej przestrzeni życiowej. Bart Pniewski natychmiast wkroczył na drogę prawną w celu odzyskania utraconego majątku, jednak cała procedura okazała się niezwykle zawiła. Jak tłumaczył w wywiadzie, przed podpisaniem aktu notarialnego przenoszącego własność kondycja finansowa firmy budowlanej drastycznie się załamała, a jej majątek zajęły różne instytucje.

Kluczowym problemem okazał się brak odpowiedniego zabezpieczenia interesów kupującego na etapie przejściowym transakcji. Zaniedbania pomiędzy zawarciem umowy przedwstępnej a ostatecznym nabyciem praw sprawiły, że influencer przelał środki, nie stając się prawowitym właścicielem budynku. Dramatyzm całej sytuacji potęgowała skala przedsięwzięcia, ponieważ w grę wchodziły ogromne sumy. Przedsiębiorca unikał podania dokładnej kwoty swoich strat, jednak przyznał, że wartość utraconej nieruchomości była porównywalna do najdroższych luksusowych willi na terenie Warszawy.

Zobacz też: Ojciec Nicol Pniewskiej przerywa milczenie! Zdradza nam kulisy ich relacji przed kolejnym odcinkiem "Królowej przetrwania"

„Podjąłem [przyp.red. kroki prawne], natomiast tam nie ma z czego ściągać, bo tam były jakieś problemy dużej skali i nim zdążyłem cokolwiek zrobić, no to już było wszystko pozabierane przez różne instytucje. Moja kancelaria prawna między umową przedwstępną a finalną nie zabezpieczyła mnie odpowiednio, ja zdążyłem wpłacić pieniądze, ale nie zdążyłem podpisać finalnej umowy przejęcia własności i w międzyczasie właśnie wydarzyło się to, co się wydarzyło. Więc pieniędzy już nie było na kontach, żeby mogli mi oddać, a dom już był zajęty... - mówi nam Bart”.

Dziennikarka dopytywała influencera o szczegóły finansowe i sugerowała utratę wielomilionowych kwot, co sam zainteresowany określił jako niezwykle poważną sumę. Pniewski pomimo tak drastycznych przejść i gigantycznych strat nie zamierza całkowicie porzucać swoich ambitnych wizji. Wierzy głęboko w przyszłą realizację projektu i ostateczne stworzenie idealnego miejsca dla swoich modowych skarbów. 

„Tak jak domy w Warszawie... [przyp. red. Dziesięć milionów?] Nie, trochę mniej, ale... - przyznał Bart”.

Rozmowę z celebrytą przeprowadziła Julita Buczek.

Sonda
Czy znasz kogoś, kto został oszukany przez dewelopera?
Bart Pniewski został oszukany! Stracił miliony