Początek roku przywitał nas siarczystymi mrozami i intensywnymi opadami śniegu. Chwilowa odwilż, którą mogliśmy odczuć w mijającym tygodniu, dała nam nadzieję na poprawę pogody. Okazuje się, iż była to jedynie chwilowa zmiana pogody, a zima nie zamierza odpuszczać i wszystko wskazuje na to, że przed nami kolejna fala siarczystych mrozów. Synoptycy ostrzegają, że temperatury w wielu regionach kraju mogą spaść nawet do -26 stopni Celsjusza, a kulminacja zimowego ataku ma nastąpić już wkrótce. Padła nawet konkretna data, kiedy mróz da się najbardziej we znaki.
Polskę znów skują siarczyste mrozy. Wiadomo, kiedy będzie najzimniej
Formujące się nad Europą północno-wschodnią masy powietrza przywieją nad Polskę iście arktyczny powiew znad Rosji i Arktyki. To właśnie z tego powodu już odczuwamy znaczne ochłodzenie, a temperatura spada poniżej zera nie tylko nocą, ale również w ciągu dnia. Według najnowszych prognoz najchłodniej ma być w nadchodzący weekend czyli w sobotę 31, stycznia oraz w niedzielę, 1 ltego. Wyjątkowo niskie temperatury, także w ciągu dnia, mają utrzymać się również na początku przyszłego tygodnia. Wschodnia i północno-wschodnia część kraju może odczuć to szczególnie mocno, jednak niskie temperatury obejmą praktycznie cały obszar Polski. W ciągu dnia termometry pokaż niskie wartości także na Mazurach, Podlasiu, Roztoczu, a także w centralnej części kraju. Słupki rtęci pokażą od -10 do -16 stopni w ciągu dnia, w nocy temperatury lokalnie spadną nawet do -26 stopni Celsjusza (zwłaszcza na Suwalszczyźnie), co oznacza, iż będą to najniższe wartości nie tylko tej zimy, ale również od lat. Eksperci apelują o zachowanie ostrożności. Warto zadbać o odpowiednią odzież, ograniczyć dłuższe przebywanie na mrozie oraz sprawdzić stan instalacji grzewczych. Choć wielu już marzy o wiośnie, natura przypomina, że kalendarzowa zima wciąż trwa i potrafi pokazać swoje najmroźniejsze oblicze. Wszystko wskazuje na to, że najbliższe dni przyniosą prawdziwie zimową aurę.