W czasach, gdy dostęp do dóbr był ograniczony, a półki sklepowe świeciły pustkami, miś trociniak był towarem deficytowym. Jego prostota - miękki plusz, szklane oczy i charakterystyczne wypełnienie stały się symbolem radości i świątecznej magii. Dla wielu dzieci, miś trociniak był jedynym pluszowym przyjacielem, powiernikiem sekretów i towarzyszem zabaw. Dziś, po latach, miś trociniak stał się nie tylko sentymentalną pamiątką, ale również cennym obiektem kolekcjonerskim, osiągającym zawrotne ceny. Produkowane przez różne przedsiębiorstwa misie trociniaki występowały w różnych rozmiarach. Te większe, bardziej okazałe, były prawdziwym rarytasem i często zdobywano je po długich staraniach.
Zobacz także: Sprawdź, czy nie masz w domu. Ozdoby choinkowe z czasów PRL-u mogą być warte fortunę
Miś trociniak z PRL-u na aukcjach osiąga zawrotne kwoty
Dziś, po upływie lat, miś trociniak zyskał status ikony PRL-u i poszukiwanego przez kolekcjonerów przedmiotu. Jego wartość sentymentalna i historyczna jest ogromna. Na aukcjach internetowych, w antykwariatach i na giełdach staroci, zadbane egzemplarze misiów trociniaków osiągają ceny, które mogą przyprawić o zawrót głowy. W zależności od stanu zachowania, rozmiaru i rzadkości konkretnego modelu, cena może sięgać od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych! Nic dziwnego, gdyż miś trociniak to nie tylko zabawka. To symbol minionej epoki, wspomnienie dzieciństwa i tęsknota za prostymi, ale szczęśliwymi chwilami. To przedmiot, który przypomina o tym, jak w czasach niedostatku, potrafiliśmy cieszyć się z małych rzeczy i doceniać wartość przedmiotów, które zostały zdobyte z ogromnym wysiłkiem.