- Posłanki wskazują, że mimo złożenia zawiadomienia przez profil zaufany, policja i prokuratura nie korzystają z podanego e-maila czy telefonu.
- Obecne przepisy uniemożliwiają odbiór ważnej korespondencji z prokuratury nawet przez upoważnionego członka rodziny, co utrudnia dostęp do informacji.
- W interpelacji do ministrów padają pytania o wprowadzenie e-doręczeń pism procesowych i cyfrowego pełnomocnictwa do odbioru korespondencji.
Zgłoszenie przez internet, a kontakt i tak tradycyjny. Posłanki punktują luki w systemie
Posłanki Małgorzata Niemczyk i Gabriela Lenartowicz w interpelacji skierowanej do ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz ministra sprawiedliwości zwracają uwagę na systemowy problem w komunikacji organów ścigania z obywatelami. Wskazują, że choć obywatele mogą zgłaszać przestępstwa, np. oszustwa internetowe, za pomocą profilu zaufanego, to dalszy kontakt ze strony policji czy prokuratury odbywa się w sposób analogowy. Zamiast wykorzystać podany numer telefonu czy adres e-mail, podejmowana jest jedynie próba kontaktu osobistego pod adresem zameldowania.
Zdaniem posłanek taka praktyka prowadzi do wykluczenia i utrudnia dochodzenie swoich praw, zwłaszcza osobom mobilnym, pracującym za granicą czy studentom. Brak kontaktu może skutkować nawet umorzeniem postępowania z powodu niemożności uzyskania dodatkowych informacji od zgłaszającego, który nie jest świadomy, że organy ścigania próbują się z nim skontaktować w nieskuteczny sposób.
"Do rąk własnych" to ślepy zaułek. Problemy z odbiorem pism z prokuratury
Kolejnym problemem, na który zwracają uwagę autorki interpelacji, jest przestarzały system doręczeń korespondencji. Pisma z prokuratury często wymagają odbioru „do rąk własnych”, co w praktyce uniemożliwia ich odebranie przez upoważnioną osobę, nawet jeśli jest to najbliższy członek rodziny. Nie ma również możliwości udostępnienia takiej korespondencji w formie cyfrowej.
W efekcie obywatel przebywający poza miejscem zameldowania nie ma jak zapoznać się z treścią pism procesowych. Posłanki podkreślają, że brak zdalnego dostępu do podstawowych informacji o sprawie, nawet po potwierdzeniu tożsamości, prowadzi do niepewności i paraliżuje możliwość podjęcia dalszych kroków prawnych.
Czy mObywatel i e-Doręczenia rozwiążą problem? Konkretne pytania do rządu
W związku z zdiagnozowanymi problemami, posłanki zadały ministrom pięć konkretnych pytań. Chcą wiedzieć, czy planowane jest wprowadzenie obowiązku podejmowania przez organy ścigania prób kontaktu elektronicznego (telefon, e-mail, ePUAP, mObywatel) przed umorzeniem postępowania. Pytają również o możliwość cyfrowego ustanowienia pełnomocnika do odbioru korespondencji.
W interpelacji poruszono także kwestię rozszerzenia systemu e-Doręczeń lub aplikacji mObywatel o funkcję odbioru pism z policji i prokuratury z pełnym skutkiem prawnym. Posłanki dopytują też o plany stworzenia zintegrowanego systemu, który pozwalałby na natychmiastową aktualizację adresu do doręczeń we wszystkich prowadzonych postępowaniach jednocześnie.
W podsumowaniu interpelacji posłanki Małgorzata Niemczyk i Gabriela Lenartowicz podkreślają, że obecny system w sposób nieuzasadniony przerzuca na obywatela ciężar technologicznego niedostosowania administracji. Wymaga się od niego cyfrowej weryfikacji tożsamości przy zgłaszaniu sprawy, by następnie zmusić go do fizycznej obecności i korzystania z analogowych form komunikacji.
Autorki pisma domagają się od ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz ministra sprawiedliwości przedstawienia stanowiska w tej sprawie oraz informacji o planowanych działaniach, które miałyby na celu pilną korektę tych procedur.