Zabójstwo na osiedlu Strusia. Filip H. zginął za sympatię do Wisły Kraków
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się wieczorem 19 sierpnia 2003 roku na krakowskim osiedlu Strusia. 23-letni Filip H. spędzał czas w towarzystwie dwóch kolegów, gdy nagle zza pobliskich garaży wyłoniło się dwóch napastników. Jeden z nich zadał Filipowi kluczowe pytanie o jego sympatie klubowe, chcąc wiedzieć, czy jest związany z Wisłą Kraków. Po usłyszeniu twierdzącej odpowiedzi, agresor zadał jeden, precyzyjny cios nożem prosto w serce, który okazał się śmiertelny i brutalnie zakończył życie młodego mężczyzny.
Tajemnicza zbrodnia w Krakowie. Śledztwo utknęło na ponad dwie dekady
Bezpośrednio po zabójstwie Filipa H. krakowska policja podjęła szeroko zakrojone działania w celu ujęcia sprawcy. W sprawę zaangażowano dziesiątki funkcjonariuszy, uruchomiono specjalną infolinię dla świadków, a o pomoc apelowano nawet w popularnym magazynie kryminalnym „997”. Mimo ogromnego wysiłku i nagłośnienia sprawy, śledczym nie udało się wówczas zgromadzić wystarczających dowodów, by postawić komukolwiek zarzuty. Przez ponad dwadzieścia lat morderca pozostawał na wolności, a rodzina ofiary czekała na sprawiedliwość.
Przełom po latach. Jak policjanci z CBŚP i prokuratorzy trafili na trop mordercy?
Nierozwiązana sprawa zabójstwa z osiedla Strusia trafiła w końcu na biurka doświadczonych policjantów z Centralnego Biura Śledczego Policji oraz prokuratorów Prokuratury Krajowej. Analitycy z zespołu zajmującego się przestępczością zorganizowaną w środowiskach pseudokibiców przez wiele miesięcy drobiazgowo weryfikowali stare dowody i zbierali nowe informacje. Dzięki ponownej analizie akt, zastosowaniu nowoczesnych metod śledczych oraz pracy operacyjnej udało im się wytypować osobę, która mogła być odpowiedzialna za tę zbrodnię. To właśnie ta żmudna praca doprowadziła do przełomu w sprawie, która przez lata uchodziła za nierozwiązywalną.
Podejrzany o zabójstwo zatrzymany. Dominik B. usłyszał zarzuty i trafił do aresztu
Efektem wielomiesięcznej pracy śledczych było zatrzymanie Dominika B., który w 2003 roku był aktywnym pseudokibicem jednego z krakowskich klubów zwaśnionych z Wisłą. Zebrany materiał dowodowy okazał się na tyle mocny, że prokurator z Małopolskiego Wydziału Prokuratury Krajowej przedstawił mu zarzut zabójstwa z artykułu 148 Kodeksu karnego. Na wniosek prokuratury, Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia podjął decyzję o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego. Podejrzany o zabójstwo sprzed 23 lat został tymczasowo aresztowany i oczekuje na dalsze czynności procesowe.
Źródło: Policja.pl