Wiosna już za rogiem, ale pogoda zaskakuje. Deszcz na zachodzie, słońce na wschodzie

Astronomiczna wiosna zbliża się wielkimi krokami, jednak pogoda w Polsce wciąż potrafi zaskoczyć. W niedzielę kraj podzieli się na dwie zupełnie różne strefy – deszczową i chłodniejszą na zachodzie oraz słoneczną i wyraźnie cieplejszą na wschodzie. W kolejnych dniach temperatura spadnie na większości obszaru kraju, choć na Podkarpaciu wciąż może sięgnąć nawet 16 stopni Celsjusza.

Wiosna przyszła szybciej..jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Rozległy, zielony park rozświetlony jest ciepłym, wczesnowiosennym słońcem, tworzącym długie cienie na trawnikach. W centralnej części obrazu dominują kwitnące drzewa o białych i różowych kwiatach, ustawione wzdłuż wijących się asfaltowych alejek. Na horyzoncie widoczny jest las drzew o brązowych, jeszcze bezlistnych gałęziach, przeplatanych kilkoma drzewami o jasnozielonych liściach, a także oddalone budynki. Błękitne niebo z delikatnymi, białymi smugami chmur rozciąga się nad całą sceną, a po prawej stronie horyzontu jest nieco jaśniejsze, sugerując kierunek słońca.

Kiedy rozpocznie się astronomiczna wiosna?

Astronomiczna wiosna rozpocznie się w tym roku 20 marca o godzinie 15:46 (czasu środkowoeuropejskiego). To moment równonocy wiosennej, gdy dzień i noc trwają niemal tyle samo, a Słońce przechodzi przez punkt Barana na niebie. Od tego czasu dni będą się systematycznie wydłużać, a noce staną się coraz krótsze.

Choć kalendarzowa zmiana pory roku zbliża się wielkimi krokami, pogoda w Polsce wciąż przypomina raczej kapryśne przedwiośnie – z dużymi różnicami temperatur i dynamicznie zmieniającymi się warunkami atmosferycznymi.

Prognoza pogody na najbliższe dni

Jak poinformował synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Przemysław Makarewicz, niedziela przyniesie wyraźny podział pogodowy w Polsce. Na zachodzie kraju dominować będzie duże zachmurzenie oraz opady deszczu. Temperatura maksymalna w tej części Polski wyniesie około 7–8 stopni Celsjusza.

Zupełnie inaczej będzie na wschodzie i południowym wschodzie kraju. Tam prognozowana jest znacznie bardziej słoneczna aura. W pasie centralno-wschodnim temperatura może wzrosnąć nawet do 18 stopni Celsjusza, natomiast na krańcach północno-wschodnich do około 14 stopni.

W nocy z niedzieli na poniedziałek na zachodzie i w centrum kraju mogą pojawić się przelotne opady deszczu. Temperatura minimalna spadnie do około minus 2 stopni Celsjusza na południowym wschodzie. Na zachodzie termometry pokażą około 2–3 stopnie, a w większości regionów kraju od 3 do 5 stopni. W południowo-wschodniej części Polski prognozowane są również silne zamglenia oraz lokalne mgły.

Początek nowego tygodnia przyniesie ochłodzenie na przeważającym obszarze kraju. W poniedziałek najbardziej pogodnie ma być na krańcach wschodnich Polski. Tam temperatura wyniesie około 13–15 stopni Celsjusza, a na Podkarpaciu nawet do 16 stopni.

Znacznie chłodniej będzie jednak w pozostałych regionach kraju. Na większości obszaru Polski temperatura spadnie do 8–10 stopni Celsjusza, a miejscami pojawią się przelotne opady deszczu.

Synoptycy ostrzegają również przed burzami, które mogą wystąpić w Małopolsce. W czasie ich trwania porywy wiatru mogą osiągać prędkość nawet do 60 km/h. Wieczorem podobne zjawiska mogą pojawić się także na zachodzie kraju.

W nocy z poniedziałku na wtorek opady zaczną stopniowo zanikać na zachodzie Polski, jednak w pozostałych regionach nadal mogą się pojawiać. Miejscami prognozowane są także opady deszczu ze śniegiem. Temperatura minimalna wyniesie około minus 1 stopnia na zachodzie, od 1 do 3 stopni w większości kraju oraz 3–5 stopni na krańcach wschodnich i południowo-wschodnich.

Quiz. Wiosna w PRL. Pamiętasz, jak wyglądała w tamtych czasach?
Pytanie 1 z 12
Kiedy w PRL-u świętowano 1. dzień wiosny?
Radio ESKA Google News