Kiedy rozpoczną się wakacje w 2026 roku?
Zgodnie z harmonogramem przygotowanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w 2026 roku letni wypoczynek wystartuje nieco wcześniej niż zazwyczaj. Ostatni dzwonek w szkołach usłyszymy w piątek, 26 czerwca. To oznacza, że oficjalny początek wakacji przypadnie na sobotę, 27 czerwca, czyli o jeden dzień wcześniej w porównaniu do poprzedniego roku. Zgodnie z polskimi przepisami letnia przerwa zawsze zaczyna się w pierwszy piątek po 20 czerwca i trwa niezmiennie do końca sierpnia. W 2026 roku ostatnim dniem beztroski będzie poniedziałek, co sprawi, że uczniowie zasiądą w szkolnych ławkach we wtorek, 1 września.
Dla przypomnienia, w 2019 roku wakacje wystartowały wyjątkowo szybko, bo już 19 czerwca. Było to podyktowane układem kalendarza, w którym 20 czerwca wypadało święto Bożego Ciała.
Zmiana terminu wakacji? Gorąca dyskusja w sieci
Coraz częściej w przestrzeni publicznej pojawia się postulat, by na stałe przesunąć letnią przerwę na okres od połowy czerwca do połowy sierpnia. Takie rozwiązanie popierają niektórzy nauczyciele, argumentując to postępującymi zmianami klimatycznymi i coraz wcześniejszymi falami upałów. Zwracają oni uwagę, że przyswajanie wiedzy w nagrzanych salach jest nieefektywne, a większość polskich placówek edukacyjnych nie posiada klimatyzacji, przez co w klasach panuje trudny do zniesienia zaduch.
Propozycja ta spotkała się jednak z ogromnym oporem. Przeciwnicy argumentują, że źródłem problemu nie są daty w kalendarzu, lecz brak odpowiedniej infrastruktury dostosowanej do rosnących temperatur.
"Nie zgadzamy się na pomysł, by letnia przerwa zaczynała się w połowie czerwca, a rok szkolny ruszał już w połowie sierpnia. To nie jest żadna reforma, a jedynie próba przykrycia problemu" – podkreśla Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej cytowany przez Wprost.pl.
Ewentualna korekta kalendarza szkolnego uderzyłaby również w branżę turystyczną, która obecnie opiera swój model biznesowy na tradycyjnych miesiącach wakacyjnych, czyli lipcu i sierpniu. Jakiekolwiek modyfikacje w tym obszarze wymusiłyby reorganizację logistyki, wpłynęłyby na ceny wyjazdów i wygenerowałyby dodatkowe koszty dla całego sektora. Resort edukacji jednoznacznie ucina spekulacje, zaznaczając, że nie prowadzi żadnych prac nad nowym harmonogramem wakacji.