Spis treści
Dowództwo Operacyjne poderwało polskie myśliwce
Minionej nocy siły zbrojne Federacji Rosyjskiej przypuściły potężne uderzenie na ukraińskie terytorium, wymuszając ogłoszenie alarmu przeciwlotniczego w całym państwie. Jak przekazało Dowództwo Operacyjne, polskie lotnictwo błyskawicznie zareagowało i poderwało swoje myśliwce. Wojskowe maszyny patrolowały niebo przez blisko trzy godziny, jednak granice polskiej przestrzeni powietrznej pozostały nienaruszone. Agresor skupił swoje działania przede wszystkim na niszczeniu kluczowej infrastruktury energetycznej. Pociski uszkodziły również cywilne obiekty mieszkalne, co doprowadziło do śmierci przynajmniej pięciu osób i zranienia ponad dwudziestu kolejnych.
Atak na Połtawę. Uszkodzony hotel i budynki mieszkalne
Znajdująca się we wschodniej części kraju Połtawa również stała się celem wrogiego ostrzału, który przyniósł śmierć dwóm osobom oraz ranił kilkanaście następnych. Mieszkańcy usłyszeli tam łącznie ponad dziesięć potężnych eksplozji. Szef Połtawskiej Obwodowej Administracji Wojskowej, Witalij Dziakiwnycz, przekazał w porannym komunikacie, że rosyjskie rakiety zdewastowały lokalny hotel oraz okoliczne domy. Służbom ratunkowym udało się już ugasić pożary, które wybuchły bezpośrednio po uderzeniach.
Śmierć w Zaporożu. Rakiety uderzyły w stację paliw
Będące pod nieustannym ostrzałem Zaporoże znów ucierpiało na skutek uderzeń rakiet oraz dronów. Iwan Fedorow, stojący na czele lokalnej administracji, potwierdził zniszczenia w sektorze prywatnym, blokach oraz budynkach o innym przeznaczeniu. Jedna z dzielnic mierzyła się dodatkowo z pożarem stacji benzynowej, która przyjęła bezpośrednie trafienie. Tragiczny bilans w tym mieście to jedna ofiara śmiertelna i kilkoro poszkodowanych. Zabity mężczyzna był uchodźcą wewnętrznym ze wschodu kraju, który dopiero co wprowadził się z małżonką do zniszczonego teraz budynku. O szczegółach opowiedziała ukraińskim dziennikarzom sąsiadka ofiar, Nina.
Dron uderzył w pociąg. Nie żyje pasażer
Charkowska Prokuratura Obwodowa poinformowała o dramatycznych wydarzeniach, do których doszło około godziny 5:20. Według wstępnych ustaleń wrogi dron typu FPV wbił się w wagon pociągu elektrycznego kursującego na trasie Słatyne – Charków, gdy ten stał na stacji. W wyniku eksplozji na miejscu zginął 61-letni pasażer podróżujący tym składem. Obsługa pociągu, czyli maszynista i jego asystent, doznali silnego szoku i ostrej reakcji stresowej. Teren zabezpieczają wszystkie odpowiednie służby ratunkowe. Wiadomo również, że w samym Charkowie spadł kolejny bezzałogowiec, uderzając w pusty teren, co na szczęście nie przyniosło ofiar.
Atak na autobus w obwodzie sumskim
Równie tragiczne wieści napłynęły z obwodu chersońskiego. Ratownicy odnaleźli tam ciało 62-letniego mężczyzny pod gruzami jego własnego domu. Dwie kolejne osoby odniosły w tym ataku obrażenia, w tym urazy czaszkowo-mózgowe, kontuzje oraz rany od wybuchu.
Z kolei w graniczącym z Rosją obwodzie sumskim ostrzelany został miejski autobus pasażerski. Za kierownicą siedział 65-letni mężczyzna, który odniósł rany, ale po przebadaniu przez medyków okazało się, że jego życie nie jest zagrożone. Na szczęście pojazd poruszał się bez pasażerów. Nocne uderzenia w tym regionie doprowadziły łącznie do zranienia czterech osób, w tym dwójki dzieci. Rosyjskie rakiety manewrujące leciały także nad zachodnie tereny państwa, m.in. obwód winnicki, iwanofrankiwski i tarnopolski, gdzie odnotowano głośne wybuchy. Systemy obrony przeciwlotniczej aktywnie zwalczały cele także nad dniepropetrowszczyzną oraz w okolicach Kijowa.