Uraz zmusił Maję Chwalińską do nieco szybszego zakończenia rozgrywek, co tenisistka natychmiast wykorzystała na zasłużony odpoczynek. Choć finalistka wielkoszlemowego Roland Garros nie ujawniła oficjalnie kierunku podróży, wszystko wskazuje na to, że Maja Chwalińska wybrała niezwykle popularne wśród gwiazdy tenisa Malediwy. Po cyklu występów na kortach w Chinach dotarcie na ten urokliwy archipelag było bardzo proste. Co ciekawe, w dokładnie tym samym terminie na malediwskich plażach relaksowała się jej przyjaciółka z kortów, czyli Iga Świątek, która ponownie zdecydowała się na ten sam kierunek.
Podczas zagranicznego wyjazdu Maja Chwalińska spędzała czas w gronie swoich bliskich przyjaciółek. Publikując na Instagramie serię ujęć z wyjazdu, zajmująca 12. miejsce w światowym rankingu zawodniczka podsumowała urlop krótkim wpisem. „To było baaaardzo potrzebne” - napisała na Instagramie.
W bieżącym roku tenisistkę czekają jeszcze dwa starty. Najpierw w dniach 20-21 listopada Maja Chwalińska wystąpi w reprezentacji Polski przeciwko Szwecji w ramach BJK Cup we Włocławku. Później, dokładnie 11 grudnia, fani zobaczą ją w gdańskiej Ergo Arenie podczas starcia pokazowego, w którym jej rywalką będzie Linda Noskova. Z kolei nowy sezon 2027 zawodniczka zainauguruje udziałem w rozgrywkach United Cup.