Tragiczny finał lotu w Los Angeles. Śmigłowiec spadł, relacjonując wypadek

2026-09-17 9:20

Wypadek telewizyjnego helikoptera w Los Angeles zabrał życie trzech osób. Należąca do stacji NBC4 i Telemundo 52 maszyna runęła na ziemię i spłonęła. Była w niej reporterka, która nadawała relację z innego wypadku. Zarejestrowano ostatnie momenty przed tragedią, w tym sygnały ostrzegawcze i dramatyczne ostatnie słowa dziennikarki.

Dramat na oczach widzów. Katastrofa telewizyjnego helikoptera w Los Angeles

Do tego tragicznego zdarzenia doszło we wtorek w dzielnicy Chatsworth w Los Angeles. Helikopter typu Eurocopter AS350 spadł, a w wyniku tej katastrofy śmierć ponieśli dziennikarka Eliana Moreno i pilot George Marciniw. Zginął też 29-letni Edy Gutierrez Mejia, obywatel Gwatemali, który pechowo stał w miejscu, gdzie spadł śmigłowiec.

Z maszyny korzystały stacje telewizyjne NBC4 i Telemundo 52. Dziennikarze przygotowywali materiał dotyczący wypadku drogowego z udziałem SUV-a i autobusu komunikacji miejskiej. Do kolejnego dramatu doszło po upływie blisko dwóch godzin od tamtego zdarzenia.

Udało się uchwycić końcowe sekundy tragicznego lotu. Na zapisie słychać nagły sygnał ostrzegawczy z kokpitu. Następnie dobiega głos kobiety rzucającej: „O nie”. Wtedy helikopter oddala się od obszaru, nad którym krążył, jednocześnie szybko zniżając lot.

Przyczyny wypadku helikoptera bada komisja. Zapis dźwiękowy ujawnia szczegóły

Na ścieżce dźwiękowej można jeszcze usłyszeć pytanie: „Nie możesz poderwać maszyny?”, po czym transmisja kończy się.

Maszyna uderzyła w ziemię nieopodal wielkich hal magazynowych i błyskawicznie zajęła się ogniem. Ogień strawił też cztery zaparkowane pojazdy i dwa pobliskie kontenery.

Obecnie powody tego zdarzenia pozostają niewyjaśnione. Specjalista z zakresu bezpieczeństwa lotniczego, Jeff Guzzetti, przekazał agencji AP, że dźwięk z kokpitu sugeruje uruchomienie alarmu informującego o zbyt małej prędkości obrotowej wirnika nośnego. W jego ocenie materiał ten daje podstawy, by przypuszczać awarię napędu, jednak to oficjalne śledztwo ma dostarczyć twardych dowodów.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) wraz z Federalną Administracją Lotnictwa (FAA). W międzyczasie stacja NBC4 złożyła hołd zmarłym Moreno i Marciniwowi, określając ich mianem swojego „zespołu na niebie”.

Sonda
Boisz się latać samolotem?
Policyjny śmigłowiec nie daje spać mieszkańcom. "To było w******ce. Nie dało się spać!"

Rolki