Śmierć ajatollaha Chameneiego i reakcja Rosji. Propagandyści chcą uderzyć w Europę

2026-03-02 11:35

Wspólna operacja wojskowa Stanów Zjednoczonych i Izraela w Iranie, zakończona śmiercią ajatollaha Chameneiego, wywołała gwałtowną reakcję Moskwy. Rosyjscy propagandyści przekonują, że działania Donalda Trumpa otworzyły im drogę do eskalacji, a czołowy prezenter kremlowskiej telewizji otwarcie grozi uderzeniem w Europę.

Władimir Putin

i

Autor: Pavel Bednyakov/ Associated Press Władimir Putin
  • Atak Waszyngtonu i Tel Awiwu na Teheran zakończył się śmiercią irańskiego przywódcy, co spotkało się z ostrą krytyką Kremla.
  • Zdaniem moskiewskich analityków, decyzje Trumpa dały Rosji pretekst do podjęcia bardziej zdecydowanych kroków.
  • Kremlowskie media podsycają nastroje wojenne, przekonując, że kraje europejskie ugną się tylko pod presją militarną.

Ofensywa Stanów Zjednoczonych i Izraela rozpoczęła się 28 lutego, a sojusznicy zapowiedzieli kontynuację działań w kolejnych dobach. Wstępna faza nalotów doprowadziła do likwidacji najwyższego przywódcy Iranu oraz osób z jego otoczenia. W niedzielę 1 marca głos zabrał Władimir Putin, który przekazał wyrazy współczucia w związku ze śmiercią Aliego Chameneiego. Rosyjski dyktator ostro skrytykował likwidację ajatollaha, określając ją mianem:

„morderstwa, popełnionego cynicznie, naruszając wszelkie normy ludzkiej moralności i prawa międzynarodowego”

Sołowjow o Trumpie i uderzeniu w Europę

W programie jednego z czołowych propagandystów Kremla dyskutowano o konsekwencjach amerykańskiego ataku. Eksperci z rosyjskiego Centrum Interesu Narodowego ocenili, że obecna sytuacja geopolityczna sprzyja Moskwie. Ich zdaniem Donald Trump nieświadomie dał Rosji nowe szanse na arenie politycznej i psychologicznej.

„Trump nieświadomie stworzył dla Rosji polityczne i psychologiczne możliwości”

„Rozwiązał nam ręce, by nasz najwyższy dowódca mógł zrobić wszystko, co uzna za stosowne dla bezpieczeństwa kraju”

Gospodarz programu, Władimir Sołowjow, wykorzystał tę narrację do sformułowania bezpośrednich gróźb pod adresem państw europejskich. Przytaczając doniesienia „Daily Star”, propagandysta stwierdził, że Stary Kontynent reaguje wyłącznie na brutalną siłę wymierzoną w niego bezpośrednio.

„jedynym językiem, jaki Europa rozumie, jest język siły, i to tylko wtedy, gdy siła jest użyta przeciwko niej”

Sołowjow nawiązał do użycia pocisków Oriesznik, sugerując, że Zachód czuje się zbyt bezpiecznie i należy to zmienić.

„Zobaczyli, że Oresznik został użyty dwa razy i stwierdzili, że są chronieni w swoim małym domu. Wyraźnie czas uderzyć w ich mały domek”

Kreml oskarża USA o dążenie do hegemonii

Podczas audycji na kanale Sołowjow Live padły również ostre słowa dotyczące samej operacji na Bliskim Wschodzie.

„Waszyngton i Tel Awiw ponownie rozpoczęły niebezpieczną przygodę, która szybko przybliża region do katastrofy humanitarnej, gospodarczej”

Głos zabrał także rosyjski resort spraw zagranicznych. Dyplomaci z Moskwy zarzucili Amerykanom i Izraelczykom hipokryzję, twierdząc, że rzekoma walka o nierozprzestrzenianie broni atomowej jest jedynie zasłoną dymną. Według MSZ, prawdziwą intencją sojuszników jest obalenie niewygodnych władz i narzucenie własnej dominacji państwom, które sprzeciwiają się zachodniemu dyktatowi.

„osłaniają się wyimaginowaną troską, by uniemożliwić Irańczykom zdobycie broni jądrowej. Tymczasem ich prawdziwym celem jest zniszczenie porządku konstytucyjnego i zniszczenie przywództwa państwa, którego nie lubią, które odmawia poddania się narzucanemu dyktatowi i hegemonizmowi”